Lewica nie chce dyskusji nt. praw poczętego pacjenta

Członkowie komitetu naukowego międzynarodowej konferencji naukowej „Prawa poczętego pacjenta: aspekty medyczne oraz prawne” skierowali na ręce Prezesa Polskiej Akademii Nauk swoje stanowisko, stanowiące odpowiedź na petycję o odwołanie konferencji, przygotowaną przez środowiska podważające wolność prowadzenia badań naukowych.

Reklama

List naukowców stanowi przede wszystkim wyraz sprzeciwu wobec brutalnej próby wkraczania polityki i ideologii na grunt opartej na rzetelnych podstawach akademickiej debaty z zakresu prawa i medycyny. Sygnatariusze zwracają też uwagę, że na 108 organizatorów protestu, 44 to działacze partyjni, głównie partii Razem i Zielonych, również przedstawiciele partyjnych władz.

Wskutek nacisków radykalnych środowisk konferencja nie mogła odbyć się we wcześniej ustalanej lokalizacji na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i została w ostatnich dniach przeniesiona do sali wynajętej w budynku Polskiej Akademii Nauk.

Oto treść listu skierowanego do prof. Jerzego Duszyńskiego, Prezesa Polskiej Akademii Nauk:

Warszawa, dn. 13 października 2016 r.

„Szanowny Panie Profesorze,

Pragniemy wyrazić ubolewanie wobec nieuzasadnionej próby podważenia wolności prowadzenia badań naukowych przez polityczne środowisko organizatorów protestu przeciwko międzynarodowej konferencji naukowej „Prawa poczętego pacjenta: aspekty medyczne oraz prawne”. Organizatorzy protestu czynią względem konferencji szereg insynuacji wysuwając argumenty o charakterze ideologicznym. Sytuację tę uznajemy za atak na fundamentalną wolność prowadzenia badań naukowych, którego dopuszczają się działacze polityczni ignorujący wiedzę naukową oraz depczący obowiązujący porządek prawny. Wyrażamy oburzenie podejmowanymi w ten sposób próbami stygmatyzowania przedstawicieli środowiska akademickiego oraz specjalistów praktyków, mających przedstawiać podczas zaplanowanej konferencji stan wiedzy prawnej i medycznej. Na 108 osób podpisanych pod protestem jako organizatorki i organizatorzy 44 to działacze partyjni, głównie partii Razem i Zielonych, w tym przedstawiciele partyjnych władz.

Protestujący zarzucają organizatorom konferencji m.in. rzekomo nienaukowy charakter odniesienia dyskursu naukowego do praw poczętego, a nienarodzonego pacjenta. W opublikowanym Liście Otwartym odmawiają środowisku naukowemu prawa posługiwania się pojęciem „dziecko” i „dziecko poczęte” w odniesieniu do człowieka w prenatalnej fazie rozwoju: „Starając się zawłaszczyć debatę o prawie kobiet do bezpiecznej i legalnej terminacji ciąży (...) używają nieprawidłowej, nacechowanej emocjonalnie nomenklatury, próbując nią zastąpić właściwe określenia (zamiast „płód” lub „zarodek” – „dziecko poczęte”, w miejsce „aborcja” lub „terminacja ciąży” – „zabijanie dzieci”)”.

Takie stanowisko jest nie tylko sprzeczne z aktualnym stanem wiedzy medycznej i językiem dyskursu naukowego, ale zaprzecza także zasadom etyki zawodowej oraz ignoruje obowiązujący stan prawny, w tym język obowiązujących aktów prawnych krajowych i międzynarodowych. Jednocześnie nie sposób pominąć faktu, że działania podejmowane przez politycznych radykałów mają ewidentnie na celu dehumanizację człowieka na najwcześniejszym etapie rozwoju. Praktyki takie niepokojąco przywodzą na myśl działania podejmowane przez eugeników na początku XX w. w wielu krajach Europy, gdy dehumanizujący określone kategorie ludzi język, torował drogę ludobójstwu.

Dlatego z naciskiem podkreślamy, że definicja pojęcia „dziecko”, zawarta w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka (art. 2) brzmi: „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości”. Również akty prawa międzynarodowego, Deklaracja Praw Dziecka ONZ z 1959 roku oraz Konwencja o prawach dziecka, przywołują jednoznaczne stwierdzenie, że „dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”.

Z perspektywy obowiązującego prawa wskazać należy kluczowy dla środowiska medycznego art. 39 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który jednoznacznie rozpoznaje w dziecku poczętym, a nienarodzonym adresata świadczeń medycznych: „Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka. Dlatego obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka również przed jego urodzeniem”. Na gruncie prawa cywilnego, art. 927 §2 Kodeksu cywilnego przyznaje, że „dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe”, zaś art. 182 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego wskazuje, że „dla dziecka poczętego, lecz jeszcze nieurodzonego, ustanawia się kuratora, jeżeli jest to potrzebne do strzeżenia przyszłych praw dziecka. Kuratela ustaje z chwilą urodzenia się dziecka”. Podobne odniesienie zawiera ponadto art. 75 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, który umożliwia uznanie dziecka poczętego.

W tej sytuacji stanowczo odrzucamy ideologicznie motywowane, napastliwe ataki partyjnych środowisk, pragnących ograniczać wolność debaty akademickiej i podporządkować ją politycznym celom radykalnych lewicowych partii politycznych. Nie może być zgody na brutalne wkraczanie polityki i ideologii na grunt opartej na rzetelnych podstawach akademickiej debaty z zakresu prawa i medycyny.

Z poważaniem,

W imieniu komitetu naukowego międzynarodowej konferencji naukowej „Prawa poczętego pacjenta: aspekty medyczne oraz prawne”:

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Kochański, Polska Akademia Nauk,
dr hab. Krzysztof Motyka, prof. KUL,
dr hab. Aleksander Stępkowski, prof. UW,
dr Joanna Banasiuk, Uniwersytet w Białymstoku,
dr Błażej Kmieciak, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Koordynator Centrum Bioetyki Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.”

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Godzilla
    13.10.2016 20:44
    Jestem szczerze zaskoczona, że naukowcy, zwłaszcza parający się medycyną, zdają się nie rozumieć czym jest dyskurs naukowy. Czym innym jest bowiem felieton, komentarz, czy debata w mediach publicznych, skierowana do tzw. "przeciętnego obywatela", a czym innym konferencja pretendująca do miana "naukowej". Określenia "zarodek", "płód", "morula", "blastula" itd. pozwalają precyzyjnie wskazać na konkretny etap rozwoju prenatalnego człowieka, i stąd są stosowane powszechnie we wszelkich publikacjach medycznych. To raczej forsowanie na siłę określenia "dziecko poczęte" tudzież "poczęty pacjent" w - podkreślam raz jeszcze - dyskursie NAUKOWYM sprawia wrażenie ideologizowania tematu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    4°C Niedziela
    rano
    6°C Niedziela
    dzień
    7°C Niedziela
    wieczór
    5°C Poniedziałek
    noc
    wiecej »

    Reklama