Potrzeba, by On wzrastał

Z orędziem Jana Chrzciciela jesteśmy osłuchani. Stąd refleksja o jego wezwaniu do nawrócenia i świadectwie może wydawać się wyważaniem otwartych drzwi.

Reklama

Głos na pustyni jest jednoznaczny i nie budzący wątpliwości. Prostowanie dróg oznacza dzielenie się suknią, pobieranie opłat zgodnie ze stawkami, zaniechanie ucisku. O innych napomnieniach Ewangelie nie wspominają poza jedną wzmianką że było ich wiele. Zapomniano o nich? Czy Łukaszowi bardziej chodziło o wskazanie, że nawet najbardziej społecznie napiętnowani stoją przed życiową szansą, jaką będzie chrzest Duchem Świętym i ogniem.

Osłuchanie usypia. Zawsze można powiedzieć: dzielę się z potrzebującymi, celnikiem czy żołnierzem nie jestem. Wszystko jest OK. Tymczasem wystarczy uważnie wczytać się w przekazy czterech ewangelistów, zestawić je ze sobą i porównać, by odkryć, że prorok znad Jordanu nie poprzestaje na tym, co niekoniecznie musi być nazywane Dobrą Nowiną, bo jest zwykłą, elementarną ludzka wrażliwością. Bardziej aniżeli wyróżnikiem chrześcijaństwa wspólnym mianownikiem większości religii i tego, co ogólnie można nazwać humanizmem.

Gdzie zatem leży punkt ciężkości? Co według Jana jest istotą nawrócenia?

Kluczem, czy raczej punktem wyjścia, mogą być niewątpliwie Psalmy – codzienna modlitwa proroków i świętych. Zatem kilka cytatów. „W Bogu jest zbawienie moje i moja chwała, skała mojej mocy, w Bogu moja ucieczka” (Ps 62,8). „Wszyscy królowie ziemi będą Ci dziękować, Panie, gdy posłyszą słowa ust Twoich; i będą opiewać drogi Pańskie: Prawdziwie, chwała Pańska jest wielka” (Ps 138,4-5). Chcę błogosławić Pana w każdym czasie, na ustach moich zawsze Jego chwała. Dusza moja będzie się chlubiła w Panu, niech słyszą pokorni i niech się weselą!” (Ps 34,2-3).

Echa modlitwy narodu Wybranego odnajdujemy w dwóch deklaracjach proroka. Obydwie zapisane zostały w Ewangelii według św. Jana.

W pierwszej, gdy „zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu” słyszymy słowa powtarzane w każdej Mszy świętej. „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J1,29). Tym samym Jan Chrzciciel wyznaje, że zbawienie, o którym mówią prorocy i Psalmy, dokona się przez życie i dzieło Nadchodzącego. Nie tylko wskazuje ręką Mesjasza, ale dobitnie i jednoznacznie mówi o sensie Jego misji. Nad Jordanem uczniowie Jana usłyszeli to samo, co w Nazarecie Józef usłyszał od anioła Pańskiego – „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1,21) – i co usłyszeli pasterze, czuwający na polu przy stadach – „Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan” (Łk 2,11).

Drugą deklaracją są słowa, jakie padają przy okazji rozmowy z Żydami, którzy pytali o udzielającego chrztu po drugiej stronie Jordanu Jezusa. Mówi wówczas coś, co chyba w najlepszy sposób wyraża wielkość Jana. „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3,30).

Chyba nie sprawi większej trudności odkrycie związku tych dwóch scen i padających wówczas słów z cytowanymi wyżej psalmami. W nich (i nie tylko), jak refren powtarzają się dwa słowa: zbawienie i chwała. Jak w Apokalipsie: „Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe” (Ap 19,1-2). Dwa słowa oddające istotę nawrócenia. Przyjąć Zbawiciela i oddać Mu chwałę.

Oderwijmy się na chwilę od Jana Chrzciciela. W liturgii Narodzenia Pańskiego usłyszymy między innymi słowa św. Ireneusza z Lyonu. „Chwałą Boga człowiek żyjący”. Dodajmy Jego życiem. To przesłanie niesie nie tylko Jan, nie tylko świąteczna liturgia. To jest przesłanie każdej Mszy świętej, w której uczestniczymy. Kościół sprawuje Najświętszą Ofiarę nie po to, by zaspokoić nasze potrzeby materialne, emocjonalne, estetyczne. Jeżeli  uważnie wsłuchamy się w teksty modlitw odkryjemy, że osnute są wokół tych samych dwóch słów, wokół których koncentruje się Dobra Nowina. Zbawienie i chwała. „Aby Pokarm, który przyjmujemy przyniósł w nas zbawienny owoc…”  - to podstawowy schemat modlitwy po Komunii świętej. Oraz punkt szczytowy Modlitwy Eucharystycznej. „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie, Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki wieków.”

Powiedzieć Nadchodzącemu i z Nadchodzącym „Amen” – razem ze świętym Janem Chrzcicielem, z Maryją i Apostołami, wraz z całym czuwającym i wsłuchującym się w Słowo Kościołem, i usłyszeć w odpowiedzi niebiańskie „Alleluja” – to jest dopiero Adwent i Boże Narodzenie!

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -1°C Czwartek
    wieczór
    -2°C Piątek
    noc
    -4°C Piątek
    rano
    -1°C Piątek
    dzień
    wiecej »

    Reklama