Kwestie bardzo wrażliwe

O konwencji przemocowej, kadencyjności burmistrzów i szansach na wspólnotę mówi prezydent RP Andrzej Duda.

Reklama

Jaka lekcja powinna wypływać z tych wydarzeń?

Przede wszystkim należy powściągnąć emocje. Zablokowanie fotela marszałka było użyciem siły i groziło sparaliżowaniem jednego z najważniejszych organów w państwie. Pojawia się więc pytanie, czy państwo polskie może sobie na to pozwolić. Są w parlamencie pewne reguły, nawet niepisane, których żadna ze stron nie może łamać. Blokowanie fotela marszałka było przekroczeniem ich w stopniu niespotykanym w dziejach parlamentaryzmu III RP. Mam nadzieję, że po stronie opozycji górę weźmie refleksja, a nie działanie na zasadzie: „Nie, bo nie”. Mówię o tych, którzy w czasie kryzysu nie chcieli zgodzić się na żadne rozwiązania kompromisowe.

Chciałby Pan Prezydent, aby Donald Tusk pozostał w Brukseli na drugą kadencję jako przewodniczący Rady Europejskiej?

Zawsze optuję za tym, aby jak najwięcej Polaków zajmowało stanowiska w instytucjach międzynarodowych. W moim przeświadczeniu Polacy po to mają zajmować te stanowiska, aby coś czynić dla naszego kraju, aby za nim lobbować, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Wtedy ma to sens.

U przewodniczącego Tuska Pan Prezydent tego nie znajduje?

Nie znam takich dokonań pana przewodniczącego Tuska, o których mógłbym jednoznacznie powiedzieć, że przysłużyły się Polsce.

Jak układają się relacje Pana Prezydenta z Jarosławem Kaczyńskim? Czy Panowie się spotykają, rozmawiają, spierają się może o Polskę?

Spotykamy się wtedy, kiedy jest to potrzebne. Przy różnych okazjach się spotykamy i oczywiście wtedy także rozmawiamy.

To są jakieś poważne polityczne rozmowy?

Rozmawialiśmy w grudniu, podczas kryzysu w Sejmie, kiedy przyjmowałem tutaj przedstawicieli wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Wtedy pan prezes Jarosław Kaczyński oraz marszałek Marek Kuchciński byli u mnie.

A tak w cztery oczy, aby zastanowić się, co dalej z Polską?

Rozmawiamy w miarę regularnie.

Czy przed Pałacem Prezydenckim powinien stanąć pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej?

W pobliżu Pałacu Prezydenckiego ofiary tragedii smoleńskiej i pan prezydent Lech Kaczyński powinni być upamiętnieni. Ta przestrzeń jest jednak w gestii władz Warszawy i od nich należałoby oczekiwać wskazania lokalizacji.

Powinny powstać dwa pomniki czy jeden wspólny?

Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby stanęły dwa pomniki. Uważam, że trzeba upamiętnić tych, którzy zginęli, czyli ofiary tragedii smoleńskiej, ale pan prezydent prof. Lech Kaczyński, w moim osobistym przekonaniu, także zasługuje na osobne upamiętnienie. Znałem go bezpośrednio, jako jeden z jego współpracowników. Był wielkim politykiem i wizjonerem, który wiedział, jak powinny być prowadzone polskie sprawy i dokąd powinniśmy zmierzać jako państwo.

Wprowadzenie kadencyjności wójtów i burmistrzów to dobry pomysł?

Uważam, że nie byłoby to złe rozwiązanie, gdyby został wprowadzony limit kadencji. Przy czym nie tak jak w przypadku prezydenta państwa – dwie kadencje w życiu i żadnej więcej. W przypadku samorządów ograniczenie dotyczyłoby dwóch nieprzerwanych kadencji. Jeśli po przerwie w kolejnych wyborach taka osoba zdoła ponownie uzyskać mandat, mogłaby dalej sprawować swój urząd. Sprawa z pewnością warta jest rozważenia. Zbyt długo sprawowana władza – a w samorządach mamy przypadki, że są to dziesięciolecia – nie wpływa dobrze na jakość rządzenia.

W przyszłym roku będziemy obchodzili 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Jak Pan Prezydent chciałby, aby przebiegały te uroczystości?

Złożyłem w Sejmie projekt specjalnej ustawy związanej z tymi obchodami, ale zakrojonymi znacznie szerzej. Nie tylko wokół samego momentu odzyskania niepodległości, ale także kolejnych lat kształtowania się państwa polskiego i jego granic. Dla mnie te obchody powinny być bardzo ważnym elementem budowania poczucia wspólnoty, m.in. wokół wartości wspólnego niepodległego państwa polskiego. Myślę, że wśród Polaków szacunek wobec wolności i niepodległości jest powszechny. Bardzo bym chciał, abyśmy w czasie tych obchodów byli razem, zjednoczeni przekonaniem, że nasze państwo stanowi dla nas wszystkich wartość.

Chodzi o wspólne świętowanie ­11 ­Listopada?

Tak, chciałbym, aby były wspólne obchody, wspólny komitet i jeden wspólny marsz. Chciałbym, abyśmy w tym momencie spróbowali być razem, abyśmy wspólnie, od lewa do prawa, ludzie różnych przekonań i sympatii, poszli na marsz ku czci niepodległości.•

Andrzej Duda

od 6 sierpnia 2015 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Z Prawem i Sprawiedliwością związany od 2005 roku. Z wykształcenia jest prawnikiem, Pochodzi z Krakowa. Ma 45 lat.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    4°C Niedziela
    rano
    6°C Niedziela
    dzień
    7°C Niedziela
    wieczór
    5°C Poniedziałek
    noc
    wiecej »

    Reklama