Kard. Müller przeciwko mylnym interpretacjom Amoris laetitia

Adhortację „Amoris laetitia” należy odczytywać w świetle całej doktryny Kościoła – przypomina prefekt Kongregacji Nauki Wiary w wywiadzie dla miesięcznika Il Timone. Podkreśla on, że to nie sam dokument wprowadza zamęt, lecz jego mylne interpretacje.

Reklama

„To niewłaściwe, że wielu biskupów interpretuje adhortację według własnego rozumienia Papieża. (...) Wszystkim, którzy mówią zbyt wiele, zalecam, żeby najpierw przestudiowali doktrynę na temat papiestwa i episkopatu. Biskup jako nauczyciel Słowa musi być najpierw sam dobrze uformowany, aby nie groziło, że ślepy będzie prowadził za rękę innych ślepców” – powiedział kard. Gerhard Müller.

Potwierdził on ponadto pełną aktualność nauczania Jana Pawła II odnośnie do warunków, pod jakimi osoby żyjące w związku niesakramentalnym mogą przystępować do sakramentów. Kard. Müller zachęcił też do zgłębiania doktryny Kościoła, począwszy od Pisma Świętego, które bardzo jasno mówi o małżeństwie. Radziłbym również – powiedział niemiecki purpurat – unikania wszelkiej kazuistyki, która łatwo może rodzić nieporozumienia, zwłaszcza gdy twierdzi się, że kiedy umiera miłość, to zanika również więź małżeństwa.

„To sofizmaty – podkreślił prefekt Kongregacji Nauki Wiary – Słowo Boże jest bardzo jasne, a Kościół nie godzi się na sekularyzację małżeństwa”.  Zaznaczył on również, że nie może istnieć jakakolwiek sprzeczność między nauką Kościoła a osobistym sumieniem. „Nie można na przykład powiedzieć, że występują okoliczności, w których cudzołóstwo nie byłoby grzechem śmiertelnym” – powiedział kard. Müller.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • petrus
    02.02.2017 22:09
    Jak Jan Paweł II lub Benedykt XVI wydał jakikolwiek dokument, to nie trzeba było nic interpretować!, wszystko było jasne, czytelne i doprecyzowane!
  • PTaraski
    02.02.2017 22:55
    Szkoda, że GN nie przetłumaczył w całości wywiadu z kard. Muellerem, bo potwierdził w nim niezmienne nauczanie Kościoła w sprawie małżeństwa. Ważne nie dlatego, żebyśmy go nie znali, ale dlatego, że podważa różne wypowiedzi Bergoglio, np. że niby trwałe konkubinaty mają łaskę małżeństwa. Oczywiście nie maja, a takie twierdzenie jest herezją.

    Ciekawe jest też zdanie: "To niewłaściwe, że wielu biskupów interpretuje adhortację według własnego rozumienia Papieża", bo trudno w nim nie dostrzec krytyki Bergoglio. Do tej pory to papieże interpretowali Ewangelię i dawali jego jasną wykładnię. A teraz trzeba egzegetów do dokumentów "papieskich", a z wypowiedzi wynikałoby, że nawet biskupi nie są odpowiednio kompetentni. Oczywiście chodzi kard. Muellerowi o to, że biskupi mają się trzymać Tradycji i nie powoływać na dwuznaczności w AL. Tego ostatniego nie może on jednak powiedzieć, bo przyznałby rację czterem kardynałom, którzy wystąpili z zapytaniem dubia co do niejasności w nauczani Bergoglio.

    Symptomatyczne jest też, że kard. Mueller udziela kolejnego wywiadu na ten temat, a nie wydaje oficjalnego dokumentu jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Nie wydaje, bo najwyraźniej nie może. A nie może, bo pewnie mu jego zwierzchnik nie pozwala. Zresztą ten zwierzchnik poparł interpretację Schoenborna, zresztą nie tylko sprzeczną z interpretacją kard. Muellera, ale i wprost heretycką.

    Niestety to zamieszanie pociąga na świecie już pierwsze ofiary. W Kolumbii bp. Corredor suspendował księdza Medina' za "herezję", która polegała na odmowie udzielania komunii cudzołożnikom trwającym w grzechu i przez to negowaniu AL. Suspensa to bardzo poważna kara. Decyzja została co prawda cofnięta, ale pokazuje, że herezja się szerzy i infekuje też biskupów. Jeden z tych dwu narusza nauczanie Kościoła: albo robi to ten ksiądz trzymając się tego, co od zawsze uczył Kościół i co przypomniał we wspomnianym wywiadzie kard. Mueller, albo biskup Corredor idący za nauczaniem Bergoglio. Innej opcji nie ma.
  • PTaraski
    02.02.2017 23:18
    Dobrym komentarzem do tego całego zamieszania jest "kazanie" Bergoglio w Domu św. Marty z 27.01.2017, będący dalszą częścią ataków na chrześcijan, teraz z powodu zachowywania przykazań:
    https://youtu.be/CCJB9f6yg4w?t=22
    https://www.lifesitenews.com/news/watch-pope-accuses-his-critics-of-cowardliness-for-overfocus-on-following-1

    Mówi w nim ni mniej ni więcej, że przestrzeganie 10ciu przykazań ogranicza człowieka!
    Dokładniej przestrzegał przed roztropnością w działaniu z obawy naruszenia któregoś z dziesięciu przykazań. Twierdził, zachowywanie 10ciu przykazań, tak, ale "to was też paraliżuje"(!). I dalej, że to niby nie pozwala iść na przód, bo odbiera rzekomo nadzieję. To jest rzekomo jak wyjście na deszcz w tkaninie, która się od wody kurczy - taka ścieśniona dusza. Twierdzi, że to tchórzostwo i dopatruje się w tym "grzechu" przeciwko pamięci. Czy jest grzech przeciwko pamięci?!

    Czyli przykazania paraliżują. I to mówi papież? Czy ten człowiek w ogóle może być papieżem?
  • Gość
    03.02.2017 23:13
    Zaraz, zaraz! Drodzy Państwo! A czy wszystko co głosił Jezus było dla wszystkich jasne, precyzyjne? Dookoła zarzuty, że łamie prawo, że się zadaje z grzesznikami itp. Jeżeli Franciszek promuje Miłosierdzie Boże i chce jak najwięcej ludzi otworzyć na Łaskę, to tego nie chcecie docenić, czepiacie się słówek. Jezus też miał podobne problemy z współczesnymi mu faryzeuszami co na piedestale mieli prawo stale.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    11°C Sobota
    rano
    15°C Sobota
    dzień
    16°C Sobota
    wieczór
    12°C Niedziela
    noc
    wiecej »

    Reklama