Gdańszczanin Tolkien

Rozmowa z Ryszardem Derdzińskim, który obalił rodzinną legendę twórcy „Władcy Pierścieni”, Johna Ronalda Reuela Tolkiena.

Reklama

Wojciech Teister: Tolkienowie utrzymywali, że przybyli do Anglii z Saksonii. Ty, po latach badań, doszedłeś do innych wniosków. Jakich?

Ryszard Derdziński: Ci, którzy przybyli do Londynu w XVIII w., trafili tam z Gdańska. Mamy na to dokument, konkretnie akt naturalizacji z 1794 r. jednego z Tolkienów londyńskich – Daniela Gottlieba. W tym dokumencie jest wzmianka, że Daniel przybył z Danzig, czyli dzisiejszego Gdańska, a jego rodzicami byli Christian i Eufrozyna. Akty naturalizacji wydawano stosunkowo rzadko. Żeby uzyskać taki akt, potrzebne były trzy czytania i głosowanie w parlamencie. Na ogół przybysze po prostu pracowali w Anglii, a ich dzieci, które się tam rodziły, były już traktowane jak tamtejsi obywatele. Danielowi Tolkienowi zależało na tym dokumencie najprawdopodobniej dlatego, że robił w stolicy Królestwa biznes i chciał mieć dostęp do wszystkich praw przysługującym obywatelom angielskim. I chyba była to dobra decyzja, bo po naturalizacji jego działalność się rozwinęła i odniósł sukces. A był rzemieślnikiem i kupcem, handlującym wyrobami skórniczymi i futrzarskimi własnej produkcji w samym centrum miasta, w pobliżu katedry św. Pawła. Znakiem sukcesu w tamtych czasach był też fakt, że ożenił się z przedstawicielką bogatej, angielskiej rodziny Austenów.

Ale skąd pewność, że Daniel Gottlieb to rodzina pisarza?

Najstarszą wzmianką o Tolkienach w Londynie jest dokument z 1777 r., w którym opisany jest ślub Johna Benjamina Tolkiena – prapradziadka twórcy „Hobbita”. Świadkiem na tym ślubie jest pani Ann Austen, która później została żoną Daniela. W tym miejscu splatają się więc historie pochodzącego z Gdańska Daniela oraz Johna Benjamina. Wszystko wskazuje na to, że byli braćmi. Najprawdopodobniej obaj wyemigrowali z Gdańska tuż po pierwszym rozbiorze Polski – właśnie wtedy miasto zostało praktyczne otoczone przez Prusy i odcięte od Korony, przez co gospodarczo znacznie podupadło. W roku 1772 Daniel miał 25 lat, a John Benjamin 19. Niedługo potem dwaj młodzieńcy, wobec dramatycznej sytuacji na lokalnym rynku pracy, wyjeżdżają szukać szczęścia w jednym z największych miast ówczesnego świata. Już w samym Londynie ich relacje pozostają silne: bracia modlą się w tej samej luterańskiej parafii, tam przynoszą do chrztu swoje dzieci, a nieco później syn Johna – George – jest czeladnikiem w zakładzie rzemieślniczym wuja Daniela. To wszystko znajduje odbicie w dokumentach. Braterstwo Daniela i Johna potwierdza też drzewo genealogiczne stworzone dla rodziny Tolkienów. Zestawienie tych dokumentów prowadzi do profesora.

Tradycja rodzinna podaje jednak inną genezę przybycia do Anglii.

Tak. Według rodowych przekazów Tolkienowie trafili na wyspę z Saksonii nieco wcześniej – w 1756 r. Młodszy z braci miałby wtedy 3 lata, starszy 9, i musieliby podróżować z rodzicami. Jednak bardziej prawdopodobna jest teza o późniejszym przybyciu. Do 1777 r. nie ma żadnych śladów w źródłach dotyczących obecności Tolkienów w Londynie, a i sytuacja Gdańska tuż po pierwszym rozbiorze sprzyjała emigracji. Rodzinny przekaz o przybyciu z Saksonii jest z kolei mitem przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Zresztą takich legend było więcej – utrzymywano na przykład, że rodzina wywodziła się od niemieckiego saksońskiego rycerza, który zdobył pod Wiedniem turecką chorągiew. Nie ma jednak na to żadnych dowodów, a w Saksonii w tym okresie nie występuje nazwisko Tolkien.

Co wiemy o gdańskich losach rodziny?

Tolkienowie do Gdańska przybyli z terenów Prus Wschodnich, prawdopodobnie z okolic miejscowości Tołkiny, gdzie zajmowali się skórnictwem. W tym rejonie nazwisko to występuje w źródłach dość często. Jednym z pierwszych Tolkienów odnotowanych w Gdańsku jest Michael Tolkien, który pełnił funkcje oficera w miejskim wojsku na przełomie XVII i XVIII w. Z kolei po emigracji Daniela i Johna w mieście pozostaje jeszcze część rodziny. W 1821 r. umiera tam Christian Tolkien – być może brat Daniela i Johna, noszący zresztą imię ich ojca. Christian zajmował się oprawianiem książek w skóry i był właścicielem kilku antykwariatów w mieście; z emigrantami łączy go również zawód. Prócz prywatnego biznesu był zatrudniony w ratuszu i odpowiadał za oświetlenie Dolnego Miasta. Został pochowany przy kościele Mariackim, a wśród uczestników pogrzebu z najbliższej rodziny wymienione są żona i córka. Najprawdopodobniej Christian nie miał synów. Od tego czasu pruskie księgi adresowe nie wymieniają już w Gdańsku Tolkienów. Później to nazwisko pojawia się jeszcze w czasach II wojny światowej, jednak z pewnością nie jest to już ta sama linia Tolkienów.

Na ile profesor Tolkien mógł mieć świadomość pochodzenia z Pomorza?

J.R.R. Tolkien zmarł w 1973 r. Do mniej więcej 2000 r. biografowie znali przodków profesora tylko do dziadka – nie znano nawet pradziadka George’a. Wynikało to z utrudnionego dostępu do źródeł genealogicznych w Anglii. Sami Tolkienowie na etapie pokolenia twórcy „Hobbita” mieli jedynie świadomość, że w XVIII w. przybyli do Anglii, nie wiedząc skąd ani jak. Pielęgnowano przy tym rodzinną legendę o saksońskim, rycerskim pochodzeniu. Natomiast syn profesora, John Tolkien, w jednym z wywiadów mówił, że rodzina ze strony ojca podobno do I wojny światowej utrzymywała kontakt z rodziną w Niemczech. Profesor był już wtedy na świecie. Najprawdopodobniej był to jednak znikomy kontakt korespondencyjny z dalszymi krewnymi. John wspomina również, jako ciekawostkę, że pierwszy gauleitner Gdańska nazywał się Tolkien. Ta informacja jest nieprawdziwa, zweryfikowaliśmy ją. Prawie żadna informacja z rodzinnego przekazu o pochodzeniu rodziny nie znajduje potwierdzenia w dokumentach.

Kiedy doczekamy się nowej biografii profesora, uzupełnionej o Twoje odkrycia?

Przymierzam się do napisania większej pracy na ten temat, na razie wystarczy, że moje ustalenia zostały uznane przez głównych biografów Tolkiena, m.in. przez Johna Gartha.

Ryszard „Galadhorn” Derdziński

Jeden z czołowych polskich znawców twórczości J.R.R. Tolkiena i stworzonych przez niego języków. Jest współtwórcą i redaktorem tolkienowskiego portalu Elendilion.pl. Zawodowo pracuje jako pilot wycieczek w jednym ze śląskich biur podróży.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6
    7°C Środa
    wieczór
    6°C Czwartek
    noc
    5°C Czwartek
    rano
    6°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama