Trzeba formować sumienia, a nie je zastępować

Przed pułapką sprowadzania kwestii rozwodników żyjących w ponownych związkach jedynie do możliwości przyjmowania przez nich Komunii przestrzegł kard. Christoph Schönborn.

Reklama

Podkreślił, że „każdy przypadek jest wyjątkowy, a każda sytuacja małżeńska odmienna”. Austriacki hierarcha jest jednym z prelegentów na trwającym w Rzymie kursie dla proboszczów, zorganizowanym przez Trybunał Roty Rzymskiej. Poświęcony on jest nowym zasadom obowiązującym w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Jak przypomniał wiedeński kardynał, który był jednym z uczestników Synodu Biskupów o rodzinie, dla Papieża Franciszka „małżeństwo jest czymś, co się tworzy wspólnie, i każde ma swoją historię zbawienia”. Wskazał, że rozeznanie spraw małżeńskich wymaga uważnego spojrzenia nie tylko z punktu widzenia prawa, ale i całości życia. Zachęcił proboszczów, by szli drogą Franciszka, który „nie ocenia rozwodników, tylko próbuje zrozumieć”. Wskazał, że w duszpasterstwie nie trzeba ani laksyzmu, ani rygoryzmu. W papieskiej adhortacji prosi się duszpasterzy, by „formowali sumienia, a nie je zastępowali” – zaznaczył kard. Schönborn. Przypomniał jednocześnie, że pilnym wyzwaniem pozostaje dobre przygotowanie młodych do zawarcia sakramentu małżeństwa. Dodał zarazem, że nie ma potrzeby wprowadzania nowych norm kanonicznych, konieczne jest za to „uważne spojrzenie” i „prawdziwe rozeznanie”.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • tradycja
    23.02.2017 20:06
    Takie "formowanie sumienia" jakie proponuje kard.Kasper prowadzi prostą drogą do piekła. Ale cóż się dziwić, jak ślepiec może prowadzić ślepego? Obaj w dół wpadną..
  • Gość
    23.02.2017 21:52
    Kościół rzymski lubuje się w faryzejskich tyradach, więc ani ludzki głos Franciszka ani oczywiste stwierdzenie kardynała raczej się nie przebiją. Co ciekawe, w podobnym duchu dziś wypowiedział się nowy generał Towarzystwa Jezusowego. Może jednak jest więc nadzieja?
  • Gość
    23.02.2017 22:14
    Formowanie sumienia człowieka, który żyje w stałym cudzołóstwie, polega na pouczeniu go, że jest to grzech śmiertelny i trzeba go się wyrzec. Wtedy można przystąpić do komunii. Niestety, z Watykanu (i od cytowanego kardynała) idzie zupełnie inna nauka. Mówi się nam, że sam grzesznik podejmuje decyzję, czy może przystąpić do komunii. Jest to tzw. prymat sumienia. To nie jest katolicka nauka. Tragedią jest to, że wychodzi to z centrum Kościoła.
  • Gość
    24.02.2017 07:35
    Wstyd za takich kardynałów.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    1°C Niedziela
    noc
    0°C Niedziela
    rano
    2°C Niedziela
    dzień
    3°C Niedziela
    wieczór
    wiecej »

    Reklama