MEN: strajkowało 11 proc. przedszkoli i szkół

Z informacji uzyskanych od kuratorów oświaty wynika, że około 11 procent przedszkoli i szkół uczestniczyło w proteście pracowników oświaty - poinformowało w piątek PAP Ministerstwo Edukacji Narodowej. Podkreślono, że 89 proc. placówek pracowało normalnie.

Reklama

Związek Nauczycielstwa Polskiego, który był organizatorem protestu podał, że do strajku pracowników oświaty przystąpiło w piątek ok. 40 proc. szkół i przedszkoli.

W piątek strajkowały szkoły i przedszkola we wszystkich 16 województwach, w większości w godzinach 7.30-15.30. Protest polegał na zbiorowym powstrzymaniu się pracowników oświaty od wykonywania pracy.

ZNP domaga się deklaracji, że do 2022 r. w szkole nie będzie zwolnień ani nauczycieli, ani pozostałych pracowników, i że do tego czasu żadnemu z nich warunki pracy - również finansowe - nie zmienią się na niekorzyść. Związek chce również podniesienia zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli o 10 proc.

W komunikacie Departamentu Informacji i Promocji MEN przesłanym PAP w piątek wieczorem, obok danych na temat zasięgu piątkowej akcji protestacyjnej przypomniano, że z inicjatywy minister edukacji Anny Zalewskiej w listopadzie ub.r. powołany został zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty. "W kwietniu, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, pokażemy harmonogram podwyżek dla nauczycieli. Dodatkowo w tym roku, po raz pierwszy od 2012 roku zagwarantowaliśmy waloryzację pensji nauczycieli i zapewniliśmy jej finansowanie w kwocie 418 mln zł" - czytamy w komunikacie.

Podkreślono w nim także, że w związku z wprowadzaną reformą nie będzie zwolnień nauczycieli. "Nauczyciele szkół starego systemu, z mocy prawa, staną się nauczycielami szkół nowego systemu (np. 6-letniej szkoły podstawowej staną się nauczycielami 8-letniej szkoły podstawowej, 3-letniego liceum ogólnokształcącego staną się nauczycielami 4-letniego liceum ogólnokształcącego, 4-letniego technikum staną się nauczycielami 5-letniego technikum). W przepisach zostały wprowadzone także mechanizmy umożliwiające płynne przechodzenie nauczycieli ze szkół starego systemu do szkół nowego systemu bez konieczności rozwiązywania i ponownego zawierania umów. Pojawi się w szkołach około 5 tys. dodatkowych miejsc pracy dla nauczycieli" - zaznaczono.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    31.03.2017 22:41
    "Podkreślono w nim [komunikacie Departamentu Informacji i Promocji MEN] także, że w związku z wprowadzaną reformą nie będzie zwolnień nauczycieli."

    A niby dlaczego ma nie być zwolnień? Jeśli ktoś nie ma głębokiego przekonania co do konieczności reformy (nie mechanicznej reorganizacji, jak usiłują wciskać "protestanci", lecz tego co jest jej istotą: powrotu do wychowywania, powrotu do nabywania spójnej wiedzy o świecie współczesnym i przeszłości, powrotu do nabywania umiejętności rozumowania zamiast małpiego wypełniania testów, wychowania i edukacji dostosowanego do naturanych faz rozwoju dzieci i młodzieży, to się do tej roboty zwyczajnie nie nadaje. Wręcz będzie szkodził. Niech się zatem przekwalifikuje się na woźnych, woźne, ochroniarzy na nocki itp. przyszkolne, a przecież bardzo konieczne w szkołach zawody. Poza szkołą też jest sporo możliwości. Niby dlaczego jakieś specjalne traktowanie, gdy w marketach dajmy na to takich dożywotnich gwarancji pracy nie ma? Niby dlaczego?
  • E.
    31.03.2017 22:50
    Podkreślono w nim także, że w związku z wprowadzaną reformą nie będzie zwolnień nauczycieli. "Nauczyciele szkół starego systemu, z mocy prawa, staną się nauczycielami szkół nowego systemu (np. 6-letniej szkoły podstawowej staną się nauczycielami 8-letniej szkoły podstawowej, 3-letniego liceum ogólnokształcącego staną się nauczycielami 4-letniego liceum ogólnokształcącego, 4-letniego technikum staną się nauczycielami 5-letniego technikum). W przepisach zostały wprowadzone także mechanizmy umożliwiające płynne przechodzenie nauczycieli ze szkół starego systemu do szkół nowego systemu bez konieczności rozwiązywania i ponownego zawierania umów. Pojawi się w szkołach około 5 tys. dodatkowych miejsc pracy dla nauczycieli"

    - podkreślę raz jeszcze, bo nigdy dosyć UŚCIŚLANIA tych informacji. Brak zwolnień odbywa się - co wiemy już teraz, wiem to z własnych doświadczeń - także kosztem OBNIŻANIA etatów nauczycieli pracujących na pełnych etatach, bez względu na to, czy są to dobrzy nauczyciele, czy nie, i kosztem NADGODZIN, które umożliwiały w wielu szkołach przeskoczenie magicznego progu zarobkowego 2000 zł netto.
  • Gość
    31.03.2017 22:56
    U nas przedszkole strajkowało Rodzice siłą rzeczy zostali włączeni w ten protest, bo otrzymali informacje by nie przeprowadzać dzieci do placówki, zapewnić im inną opiekę Tylko w ostateczności dzieci mogły spędzić dzień w przedszkolu pod opieką p. dyrektor ale miały mieć swój prowiant Uważam to za nieczyste zagranie a poza tym strzał we własne kolano, bo takie akcje psują relacje nauczyciele-rodzice Za kilka tygodni paniom będzie zależało żeby dzieci pięknie reprezentowały przedszkole na majówce czy festynie Albo żeby wpisać dziecko na więcej godzin (co ma sprawić wrażenie że tak ciężko pracują) Wtedy ja ogłoszę strajk
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    23°C Niedziela
    wieczór
    20°C Poniedziałek
    noc
    16°C Poniedziałek
    rano
    24°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »

    Reklama