Co Polacy myślą o „homomałżeństwach” i przyznaniu im prawa do adopcji?

Pracownia Ipsos wykonała badania opinii publicznej, dotyczące „małżeństw” homoseksualnych i ewentualnego przyznania takim parom możliwości adoptowania dzieci.

Reklama

Okazało się że Polacy w zdecydowanej większości nie popierają takich rozwiązań.

86,5 proc. obywateli popiera zawartą w Konstytucji definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny (zdecydowanie popiera ją 61,3 proc., raczej popiera - 25,2 proc.). Poparcie to jest niemal równie wysokie u zwolenników wszystkich partii politycznych, obecnych w Sejmie. Najwyższe jest w elektoracie PiS - 95,2, najniższe – wśród zwolenników PO (80,6 proc.)

Na pytanie, czy pary homoseksualne powinny mieć prawo do zawarcia jednopłciowego „małżeństwa”,  łączące się z prawem do adoptowania dzieci, 71 proc. respondentów odpowiedziało, że nie (zdecydowanie nie – 44,6 proc., raczej nie – 26,4 proc.). Przeciwnicy homomałżeństw adoptujących dzieci to 86,2 proc. wyborców PiS, 54,6 proc. elektoratu PO, 70,7 proc. elektoratu Kukiz'15, 60,2 proc. zwolenników Nowoczesnej i 77,9 proc. popierających PSL.

Badanie przeprowadzono na zlecenie Fundacji Mamy i Taty w kwietniu br. na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej 1011 respondentów.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • O Kat-Oliku
    24.04.2017 23:31
    Od kilku dni cała Polska żyje sprawą drastycznego znęcania się nad żoną przez pewnego bogobojnego "katolika", a ja bezskutecznie szukam jakiejś jednoznacznie potępiającej reakcji ze strony środowiska kościelnego. To idealna okazja dla Kościoła, by okazać czym jest prawdziwe chrześcijaństwo, tymczasem o sprawę troszczą się jedynie media lewicowe. Dlaczego w Gościu nie znajduję choć jednego komentarza redaktorskiego na ten temat? Co się z Wami dzieje? Boicie się przyznać, że najbardziej drastycznej formy przemocy domowej, o jakiej kiedykolwiek usłyszała nasza opinia publiczna, dopuszczała się osoba podkreślająca na każdym kroku swoje przywiązanie do katolickich wartości? A gdyby antybohaterem tego skandalu był jakiś muzułmanin, lewicowiec, genderowiec, gej - również byś tak uparcie milczał, mój Kościele? Czy nie widzicie, co się dzieje w komentarzach w internecie - jak ludzie bezlitośnie i nierozsądnie utożsamiają przerażające czyny i poglądy tej osoby z jego chorobliwie wypaczoną wiarą katolicką? Kościół bardzo na tym milczeniu traci - a miał wspaniałą szansę dać jednoznaczny sygnał tysiącom takich pseudopobożnych katów, ich ofiarom i całemu społeczeństwu, że jakakolwiek przemoc stoi w całkowitej sprzeczności z chrześcijaństwem. Nadal tę szansę ma. PS: Gościa Niedzielnego ani Niedzieli już nie kupuję, bo odstręczył mnie Wasz często pogardliwy ton wobec ludzi i środowisk, z którymi nie jest nam, katolikom, po drodze. Nie ma w tym Boga miłości, którego znamy. A jeśli w wydaniach internetowych, które czasem jeszcze przeglądam, nie znajdę wkrótce komentarza Kościoła lub przynajmniej tzw. "katolickich publicystów" do tej najważniejszej w ostatnich tygodniach sprawy, to jak dla mnie nie będzie już sensu zaglądać nawet tutaj.
  • Gość A.
    25.04.2017 10:25
    Trudno wymagac od Kosciola i redakcji GN, by komentowali KAZDY przypadek przemocy dokonywanej przez osoby UWAZAJACE SIE za katolikow; sam piszesz, ze osoba dopuszczajaca sie przemocy wobec zony ma chorobliwie wypaczona wiare katolicka i niewatpliwie masz racje.
    Kosciol jasno i kategorycznie opowiada sie przeciwko kazdej przemocy i jak Ci pewnie wiadomo swego stanowiska i pogladow w tej sprawie nigdy nie zmienil i nie odwolal.
    Calkiem niedawno pisala wlasnie o tym skrajnym przypadku red. Agata Puscikowska w GN, w ktorej jednoznacznie potepila przemoc i dala "jednoznaczny sygnal", ze "jakakolwiek przemoc stoi w całkowitej sprzeczności z chrześcijaństwem".
    Zauwaz, ze jej komentarz pojawil sie ZANIM Ty zdazyles napisac powyzszy post, nieslusznie oskarzajacy "milczenie" Kosciola w tej kwestii: http://gosc.pl/doc/3826507.Przemoc-to-zlo
  • czytelnik_wierny
    26.04.2017 18:17
    Dziennikarzom GN zależy tylko na sensacji i wzbudzaniu nienawiści do osób homoseksualnych. Chcą nam wmówić, że marginalizacja takich osób jest 'normalna” i nie istnieje żaden chrześcijański obowiązek udzielenia tym osobom skutecznej pomocy w integracji społecznej. Nie rozumiem jak można to pogodzić z Ewangelią i dokumentami Kościoła, np. z listu pasterskiego: "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań" ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ ). Dlaczego czytelnicy nie protestują przeciwko takiej niegodziwości? Przecież taka orientacja może się zdarzyć w każdej rodzinie.
  • Gość
    26.04.2017 19:19
    "Dziennikarzom GN zależy tylko na sensacji i wzbudzaniu nienawiści do osób homoseksualnych"

    Mozesz podac jakies KONKRETNE przyklady tego "wzbudzania nienawisci" i marginalizacji problemow osob homoseksualnych przez dziennikarzy GN? Falszywie oskarzac ich przez wypisywanie tego rodzaju bzdurnych ogolnikow jest bardzo latwo. Co masz im KONKRETNIE do zarzucenia?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 31 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    18°C Czwartek
    rano
    27°C Czwartek
    dzień
    28°C Czwartek
    wieczór
    24°C Piątek
    noc
    wiecej »

    Reklama