Potrzeba szczególnej opieki nad młodymi księżmi

Dziś najbardziej newralgicznym punktem jest przejście z seminarium do czynnego duszpasterstwa.

Reklama

Formacja przyszłych kapłanów znalazła się w centrum obrad sesji plenarnej Kongregacji ds. Duchowieństwa. Jak zauważa jej prefekt w obradach szczególny nacisk położono na fakt, że formacja ta nie może się zakończyć w chwili święceń. Dziś najbardziej newralgicznym punktem jest przejście z seminarium do czynnego duszpasterstwa – mówi kard. Beniamino Stella. 

Odnosimy wrażenie, że jest to etap najbardziej problematyczny i niebezpieczny. Jest to bowiem przeskok z seminarium, gdzie życie jest dobrze zorganizowane, zdyscyplinowane, ma ściśle określony harmonogram, do świata, w którym młody kapłan musi sam decydować o sobie i być gotowy na wszystko. Inaczej bowiem niż w seminarium, można sobie rano coś zamierzyć, zaplanować, a potem okazuje się, że życie tego dnia potoczyło się inaczej. Młody ksiądz staje wobec świata, wobec ludzi, którzy go potrzebują, którzy od niego wymagają. I często jest sam. Nie ma już seminaryjnej wspólnoty, nie ma w zasięgu ręki formatorów. A obowiązków jest dużo, narasta zmęczenie. Rodzi się niebezpieczeństwo zaniedbania życia duchowego, modlitwy. Cieszymy się, że temat ten podjął też sam Papież w przemówieniu do naszej kongregacji. Widać, że do Franciszka dociera głos młodych kapłanów, zna ich problemy i oczekiwania. Ta młodzież kapłańska potrzebuje dziś wsparcia, zachęty, zrozumienia i bliskości.

Kard. Stella przyznał, że na sesji plenarnej Kongregacji ds. Duchowieństwa mówiło się też wiele o kryzysie powołań. Doświadczenie różnych Kościołów lokalnych pokazuje, że powołania rodzą się tam, gdzie są żywe wspólnoty parafialne i chrześcijańskie rodziny. Na pustyni kwiaty nie wyrosną – dodał prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

  • Gość
    03.06.2017 09:52
    Dlatego najlepsza jest droga kapłańska we wspólnotach zakonnych. wtedy młody kapłan nigdy nie jest sam i zawsze ma wsparcie od współbraci.
  • Luca
    03.06.2017 11:52
    Seminarium to warunki szklarniowe, które nie przygotowują młodego kapłana to życia w dzisiejszym świecie...
  • Gość
    03.06.2017 12:28
    W wielu diecezjach w USA młodzi księża mają oficjalnych mentorów (grupę księży wyznaczonych przez biskupa i przeszkolonych do tego zadania) z którymi się spotykają raz w miesiącu aby obgadać i przemodlić wszelkie problemy. Mentorzy natomiast spotykają się z sobą, Wikariuszem Biskupim od spraw Personalnych i Księdzem od Stałej Formacji dwa razy w roku. Podobnie się ma z nowo mianowanymi proboszczami.
  • Verbum
    03.06.2017 12:59
    Przecież nigdy młody kapłan tuż po święceniach nie jest SAM, bo "idzie" najczęściej na pierwszą placówkę, którą prowadzi PROBOSZCZ, czasem są też księża wikariusze. I to właśnie od tego pod czyje skrzydła trafi, zależy Jego osobisty rozwój i czynne duszpasterstwo w myśl powiedzenia "Verba docent, exempla trahunt".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -2°C Wtorek
    rano
    0°C Wtorek
    dzień
    1°C Wtorek
    wieczór
    -1°C Środa
    noc
    wiecej »

    Reklama