Nowy kardynał proponuje papieżowi kobiece kolegium doradcze

Nowo mianowany kardynał Anders Arborelius przedstawił propozycję stworzenia kobiecego kolegium doradczego na wzór kolegium kardynalskiego.

Reklama

Biskup Sztokholmu mówił o tym w wywiadzie dla amerykańskiego tygodnika „National Catholic Reporter”. Zdaniem hierarchy trzeba znaleźć sposób szerszego włączenia kobiet w pełnienie odpowiedzialności w Kościele.

- Kobiety odgrywają bardzo, bardzo ważną rolę w społeczeństwie, gospodarce, ale w Kościele jesteśmy pod tym względem trochę w tyle - stwierdził pierwszy skandynawski kardynał w historii.

Przypomniał, że św. Jan Paweł II często prosił o radę św. Matkę Teresę z Kalkuty i Chiarę Lubich, założycielkę ruchu Focolari. Zasugerował, że mogłoby się to dziać „w sposób bardziej oficjalny”. - Mamy kolegium kardynałów, ale moglibyśmy mieć także kolegium kobiet, które doradzałyby papieżowi - wskazał kard. Arborelius.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Megi
    14.07.2017 08:37
    Czyż rolą KK jest, nie jest SŁUŻBA.?....To co wobec znaczy wydarzenie z OSTATNIEJ WIECZERZY?.......Jeżeli więc Ja,Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi,Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem..... Więc jak w kontekście CZYNÓW i SŁÓW naszego Pana Jezusa Chrystusa mamy rozumieć cierpienie papieża Franciszka?.....
  • Gość
    14.07.2017 08:42
    Nie uważam , że kobiety są dyskryminowane w kościele .Rola kobiet w rodzinie jeżeli ją wypełnia jest najważniejsza i wystarczająca. Nie widzę kobiet w jakiejś roli innej oprócz czytąń podczas liturgii.
  • Gość
    14.07.2017 18:12
    Na temat wyświęcania kobiet czy kogokolwiek.
    Pismo Św. nie mówi : chrześcijański kapłan (ἱερεύς)
    a jedynie
    - starszy (πρεσβύτερος)
    - nadzorca (ἐπίσκοπος) czy
    - posługujący (διάκονος)
    bez sprecyzowania hierarchii albowiem
    "kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie sługą" Mt 20, 25

    Mowa jest natomiast o kapłaństwie królewskim (1 Pt 2,9: Ap 5,9) nie zarezerwowanym dla poszczegółnych osób.

    Jak pisze ks. Xavier Léon-Dufour SJ "Wszyscy chrześcijanie, mężczyźni i niewiasty, mogą spełniać posługi, chociaż Nowy Testament nie wspomina o tym, by jakakolwiek kobieta była biskupem lub kapłanem" ("Słownik Nowego Testamentu" Księgarnia Świętego Wojciecha, Poznań 1986 s. 499).

    Wg Joachima Gnilki "W otoczeniu Jezusa były również kobiety. Wśród nich także te, które stały pod krzyżem. Mk 15,40n nie nazywa ich wprawdzie uczennicami, ale określa je jednoznacznie jako właśnie takie: „Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały [...] razem z Nim przyszły do Jerozolimy"." ("Jezus z Nazaretu" Znak, Kraków 1997 s. 223) Zwroty "podążać za kimś" (ἀκολουθέω) i "siedzieć u czyich stóp" (παρακαθισασα παρα τους ποδας Łk 10,39) w tradycji biblijnej i judaistycznej oznaczają słuchanie i przyjmowanie czyjejś nauki, stąd autor ten nazywa je uczennicami. "Ostatni wieczór swego życia spędził Jezus w Jerozolimie w kręgu swych uczniów. Nie należy przy tym wykluczać, że obecne były tam również uczennice, które przybyły z Nim do Jerozolimy (por. Mk 15,40n)" (tamże, s. 335).

    Por. http://kobiety-w-kosciele.pl/artykuly/uczennice-jezusa.html

    Ks. Wacław Hryniewicz ("Nad przepaściami wiary" Znak, Kraków 2001) uważa, że kobiety powinny być dopuszczone do odprawiania mszy, gdyż bardziej wyrażają macierzyńskość Kościoła (po grecku ἐκκλησία, rodzaj żeński).

    Por. http://labo-old.wiez.pl/blog.php?692&mojkomentarzdowszystkiego&ar
  • PTaraski
    15.07.2017 10:13

    Kapłaństwo w Kościele zostało ustanowione przez Chrystusa, który powołał samych mężczyzn na kapłanów, choć jakby chciał mógłby powołać i kobiety, np Matkę Najświętszą. Jednak tego nie zrobił. Trzeba dodać, że kapłaństwo w Kościele ma swoją zapowiedź w kapłanach Izraela, a byli to sami mężczyźni.


    A bredzenie o rzekomych "uwarunkowaniach kulturowych" słów i czynów Chrystusa to jest wytrych do podważania i relatywizowania wszystkiego. Np. ostatnio generał jezuitów podważał w ten sposób istnienie szatana i w ogóle Ewangelię. Ci ludzie będą twierdzić, że w naszych czasach trzeba interpretować Ewangelię po naszemu, że tamte uwarunkowania kulturowe nie przystają do naszych, że ich nie znamy. Że znaczenie się zmienia itp.

    Trzeba więc być świadomym, że tak argumentują wrogowie Kościoła. Odpowiedź jest jednak taka, że Słowo Boże jest niezmienne, bo Bóg jest niezmienny, Mt 24,35, Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. A znaczenie tych słów jest w Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła. Tradycja to jest młot na heretyków, których się ostatnio namnożyło niemiłosiernie, a dokładnie powypełzali ze swoich ukryć i nor, żeby szkodzić Kościołowi.


Dyskusja zakończona.
Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
19°C Czwartek
noc
15°C Czwartek
rano
20°C Czwartek
dzień
20°C Czwartek
wieczór
wiecej »

Reklama