U bram Europy

Łodzie imigrantów od dawna nie dopływają na Lampedusę. Nie oznacza to jednak, że włoska wyspa przestała być stacją przesiadkową w drodze na Stary Kontynent.

Reklama

Od chwili rozpoczęcia operacji „Mare Nostrum” imigranci nie lądują na brzegu – tłumaczy burmistrz Lampedusy Totó Martello. Operacja włoskiej straży przybrzeżnej mająca na celu ratowanie ludzi próbujących dostać się do Europy przez Morze Śródziemne rozpoczęła się w październiku 2013 r. (później inicjatywę przejęła Unia Europejska w ramach operacji „Tryton”). Jednak 300-osobowy obóz dla uchodźców jest ciągle pełny, a czasem nawet przepełniony. Tyle że imigranci nie przypływają na samą wyspę. Statki włoskich służb ściągają ich z łodzi, kiedy jeszcze są na morzu. Potem przybysze są przekazywani do obozu, w którym powinni spędzić parę dni potrzebnych policji na dokonanie identyfikacji. W praktyce często pozostają tam po kilka tygodni. Potem trafiają do któregoś z obozów na Sycylii albo w kontynentalnej części Włoch.

Podróż poślubna

– Na ogół, jeśli jest ładna pogoda, przypływa mnóstwo statków. Teraz morze jest jak stół, ale od dwóch tygodni nikogo nie przywieźli – mówi Mauro Basta. Dlaczego? Nie wiadomo. Chodzą plotki, że obozy mają powstać w Libii. Podobno włoski rząd negocjuje taki pomysł z tamtejszymi władzami. I chyba ostatnio imigrantów zawożą prosto na Sycylię. Ale pewności nie ma.

Mauro wyraźnie utyka. Ze swoimi kolczykami i tatuażami wygląda raczej na człowieka po przejściach niż na kogoś, kto do niedawna pracował przy prześwietleniach w szpitalu. Teraz razem z żoną Vincenzą przenieśli się z Rzymu do Viterbo, gdzie zajęli się uprawą ziemi. Na Lampedusie są od 6 dni. To ich podróż poślubna, wyruszyli następnego dnia po ceremonii. Są wolontariuszami znanej we Włoszech katolickiej organizacji Misericordie. Na razie pomagają starszym mieszkańcom wyspy. Chcieliby pracować w obozie dla uchodźców, ale to wymaga zgody urzędu z sycylijskiego Agrigento. Odpowiedź jeszcze nie przyszła. Zgodę dostał inny wolontariusz, Michele. – Z Afrykanami nie ma problemu – opowiada. – Jeśli im powiesz, żeby siedzieli na miejscu, to siedzą. Gorzej z Tunezyjczykami. Nie chcą się zadawać z czarnymi, nawet w obozie. Wszczynają awantury. Jeśli któregoś odeślemy do domu, wraca następnym transportem.

Ziemia obiecana

Obóz ulokowany jest w dolinie, zasłonięty kamienistymi pagórkami. Piętrowe baraki otacza drut kolczasty. Nad pilnowaną przez żołnierzy bramą zainstalowano kilka kamer. Furtka jest otwarta, ale kiedy przez nią wchodzimy, ochrona natychmiast nas wyprasza i zamyka wejście. Po 20 minutach oczekiwania wychodzi do nas pracująca w obozie lekarka. Mówi tylko, że nie ma uprawnień, żeby rozmawiać z prasą. Odsyła nas do Agrigento.

Zgodnie z prawem lokatorzy nie powinni wychodzić poza bramę. Jednak po wyspie kręcą się grupy Afrykanów, którzy nie mają co ze sobą zrobić. Siedzą całymi dniami pod kościołem albo na głównym deptaku wyspy. Oglądają filmy na ekranie wystawionym na jednej z witryn. Nie zaczepiają przechodniów. Czasem tylko ktoś poprosi o papierosy. Do obozu mogą wrócić, kiedy chcą. Chodzą w modnych ubraniach, które przysyłają na Lampedusę dziesiątki firm i organizacji pomocowych.

Msgana Kidan ma 35 lat i jest najstarszy z kilkuosobowej grupy, którą spotykamy przed kościołem św. Gerlando. Pochodzi z Erytrei. Jego podróż do Europy trwała rok, z czego ponad 7 miesięcy spędził w Libii. Mówi, że autokar, którym jechał razem z innymi, był wciąż zatrzymywany. – Ludzie z karabinami otaczali go i kazali wysiadać. Kto zapłacił, jechał dalej, reszta zostawała – opowiada. – Jeśli ktoś uciekał, strzelali. Wyciągali z grupy dziewczyny i gwałcili. Kto protestował, ginął.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    6°C Sobota
    wieczór
    3°C Niedziela
    noc
    3°C Niedziela
    rano
    5°C Niedziela
    dzień
    wiecej »

    Reklama