wiara.pl

info

Odrobina powściągliwości

Odrobina powściągliwości

ks. Włodzimierz Lewandowski

Umiejętne korzystanie z dostępnych informacji polega między innymi na sztuce odróżniania prywatnych opinii od oficjalnego stanowiska.

Przed dwoma laty zwróciłem się z prośbą o napisanie komentarza do pracownika jednej z watykańskich dykasterii. Ten zamiar pochwalił, temat uznał za ważny, ale odmówił. Powołał się na obowiązujące wewnątrz tej instytucji zasady i ustalenia, w myśl których nikt nie wypowiada się dla mediów, by prywatna opinia nie została odebrana jako oficjalne stanowisko Watykanu. Taka powściągliwość i dyskrecja przez lata cechowała również kardynała Dziwisza. Trudno znaleźć jego wypowiedzi dla mediów z czasów, gdy był papieskim sekretarzem.

Podobnej powściągliwości najwyraźniej brakuje obecnemu papieskiemu ceremoniarzowi. Co prawda w treści jego wypowiedzi do księży nie odnajdujemy nic nowego. „Wszystko w liturgii powinno prowadzić do adoracji - muzyka, śpiew, chwile ciszy, sposób proklamowania Pisma św. jak też szaty liturgiczne i naczynia sakralne.” To, o czym mówił, mamy już w dokumentach Kościoła. Na te elementy liturgii zwracał również uwagę Jan Paweł II. Wystarczy uważnie przeczytać listy, pisane na kolejne rocznice soborowej Konstytucji o Liturgii. Jednak większość czytelników prawdopodobnie zwróci uwagę na inną część wypowiedzi papieskiego ceremoniarza. Tej wskazującej na konieczność podjęcia kolejnej reformy liturgii. Dodajmy – wypowiedzi sprzecznej z niedawnymi, oficjalnymi deklaracjami Kongregacji Kultu Bożego. Ale kto będzie przejmował się oficjalnymi deklaracjami Kongregacji. Przecież ceremoniarz to osoba, będąca bardzo blisko papieża. Z pewnością ma jakąś tajemną wiedzę i właśnie rąbka tejże tajemnicy uchylił, wypowiadając się w formie fakultatywnej. Więc jeżeli ceremoniarz twierdzi, że coś trzeba zrobić, to z pewnością podobnie myśli papież.

Nie piszę tego komentarza z zamiarem upominania mistrza papieskich ceremonii. Myślałem o czytelnikach tej informacji. Z doświadczenia wiem, ile takie i podobne wypowiedzi wywołują emocji, stymulując kolejne internetowe dyskusje. Przerabialiśmy to wielokrotnie na forum Wiara. Chociażby przed dwoma laty, gdy internauta, powołując się na prywatne wypowiedzi i opinie jednego z watykańskich hierarchów, założył wątek z mocno bulwersującym tytułem: „Stolica Apostolska chce ukrócić samowolkę neoństwa”. Burza trwała wiele miesięcy. Sypały się gromy i oskarżenia do dnia, w którym papież zatwierdził statuty Neokatechumenatu. Wielu musiało wycofać się z rumieńcami wstydu na twarzy. Tymczasem umiejętne korzystanie z dostępnych informacji polega między innymi na sztuce odróżniania prywatnych opinii od oficjalnego stanowiska. Teoretycznie niedoświadczonemu czytelnikowi powinna pomagać w tym doświadczona redakcja. Teoretycznie, bo takowa z reguły też ma swoje preferencje i upodobania.

Osobiście i zupełnie prywatnie uważam (nie mylić z oficjalnym stanowiskiem Wiara.pl), że właśnie te preferencje i upodobania redaktorów doszły do głosu w przypadku cytowanej wypowiedzi. Odnoszę bowiem wrażenie, że mówiący o konieczności kolejnej reformy wstęp pochodził od redaktora podającej wiadomość agencji informacyjnej. Bo ze streszczenia zamieszczonej w depeszy wypowiedzi wynika, że jednak chodziło o kontynuację.

Co do reszty życzę powściągliwości w sądach i cierpliwości w czekaniu na kolejne konstytucje, dekrety i postanowienia. Wszak młyny Boże mielą powoli.
 

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | LITURGIA, REFORMA LITURGII

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 5 Głosów: 23 hiacynthus.bloog.pl 2010-01-14 22:54
Niezalogowany użytkownik Jeśli przemówienie ceremoniarza papieskiego, Mons. Guido Mariniego zostało wygłoszone w środę 6 stycznia 2010 r. w Rzymie, na konferencji dla kapłanów nt. Roku Kapłańskiego, to z pewnością byłoby nieuczciwe metodologicznie zaliczenie go do rzędu li tylko prywatnych wypowiedzi i prywatnych opinii. Tym bardziej, że wskazuje on na nauczanie i praktykę liturgiczną Ojca świętego a nie wymądrza się prywatnymi preferencjami teologicznymi.
Warto z uwagą przeczytać - link: http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com/2010/01/ks-guido-marini-wprowadzenie-do-ducha.html
Ocena: 1 Głosów: 25 Andrzej 2010-01-15 11:22
Niezalogowany użytkownik Niech Ksiądz się nie przejmuje krytyką zawartą w postach TAGI i KATARZYNY. Komentarz, który Ksiądz napisał porusza bardzo ważny temat do naszych przemyśleń, dotyczący kultury debaty publicznej i wymiany myśli. Napisany jest rzeczowo, delikatnie i bez niepotrzebnych emocji w tonie odpowiednim dla tematu, który Ksiądz poruszył. Ww komentatorów podejrzewam o złą wolę z nieznanego mi powodu.
Ocena: 1 Głosów: 27 Katarzyna 2010-01-14 18:44
Niezalogowany użytkownik "Podobnej powściągliwości najwyraźniej brakuje obecnemu papieskiemu ceremoniarzowi".

Zycze pokory i powsciagliowsci dla autora artykulu, nic wiecej tylko pokory.
Ocena: 1 Głosów: 27 taga 2010-01-14 16:56
Niezalogowany użytkownik Czcigodny Ksiądz wzywa do powściągliwości, ale emocje obecne (tak mi się wydaje jednak) w Jego tekście, zdradzają też pewną niepowciągliwość (owszem, zastrzega się, że pisze prywatnie). W istocie rzeczy chodzi raczej o meritum rzeczy i chciałbym wierzyć, że jest wewnętrznie bezstronny, czyli, że - na przykład - mszy sprawowanej versus Deum, zgodnie z pozwalaającymi na to przepisami OWMR, nie uznałby Ksiądz za coś niewłaściwego.

Pozostaję z należnym szacunkime.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...

Znajdź informacje z dnia

N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9