Erdogan: Turcja nigdy nie pozwoli na stworzenie państwa kurdyjskiego

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oznajmił we wtorek, że Ankara "nigdy nie pozwoli" na stworzenie państwa kurdyjskiego na północy Syrii. Turcja przeciwna jest też przeprowadzeniu referendum niepodległościowego w kurdyjskiej autonomicznej części Iraku.

Reklama

"Nigdy nie pozwolimy na utworzenie samozwańczego państwa przez PYD (Partia Unii Demokratycznej syryjskich Kurdów), YPG (kurdyjskie Ludowe Jednostki Samoobrony) na północy Syrii" - powiedział Erdogan.

"Jakie mają cele (Kurdowie)? Stworzyć korytarz dla terrorystów w północnej Syrii, który sięgnie do Morza Śródziemnego" - dodał, zapewniając, że Turcja będzie "zwalczała organizacje terrorystyczne wszędzie, gdzie je znajdzie".

Władze tureckie uważają YPG za organizację pokrewną Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), którą Ankara i jej zachodni sojusznicy uznają za organizację terrorystyczną. PKK walczy o kurdyjską autonomię.

W poniedziałek Erdogan oświadczył, że możliwa jest turecko-irańska operacja wojskowa przeciwko kurdyjskim bojownikom; w ubiegłym tygodniu w Ankarze odbyło się spotkanie szefów sztabów generalnych armii Turcji i Iranu. Sytuację komplikuje fakt, że USA uznają milicje YPG za bardzo ważnego sojusznika w walce z Państwem Islamskim (IS) i dostarczają im broni.

Władze kurdyjskiej autonomicznej części Iraku zapowiedziały przeprowadzenie 25 września referendum niepodległościowego. Ankara jest zdecydowanie przeciwna takiemu rozwiązaniu i szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu uda się w środę do Bagdadu, by podjąć rozmowy na ten temat z prezydentem Iraku Fuadem Masumem, premierem Hajdarem Dżawadem al-Abadim oraz przywódcą kurdyjskiej autonomii Masudem Barzanim.

Od 1991 roku iracki Kurdystan, składający się z trzech prowincji i liczący ok. 4,6 mln mieszkańców, ma znaczną autonomię. Jego niezależności sprzeciwia się nie tylko Turcja, lecz także Iran i Syria, gdzie tak jak w Iraku jest znaczna mniejszość kurdyjska.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Refe co
    22.08.2017 17:38
    ma racje. Referendum to największe zło przeciw międzynarodowej społeczności. Pamiętamy referendum na Krymie, na szczęście nie było referendum w Kosowie
  • Tomasz
    23.08.2017 10:00
    Tyran i satrapa, któremu marzy się dozgonna władza sułtańska i rządy żelaznej pięści. Wykorzystując układy z tzw. sojusznikami i całkowitą bierność międzynarodowych organizacji, z wielką konsekwencją tępi narodowowyzwoleńcze dążenia Kurdów - kilkudziesięciomilionowego narodu pozbawionego państwowości przez tyranów: Saddama (+) z Iraku, Assada z Syrii i Erdogana z Turcji. To bardzo zła i moralnie dwuznaczna sytuacja, której świadkami, a często aktywnymi stronami są kraje z wielu państw świata. Dzięki bezkompromisowej polityce i uporowi Erdogana czy Assada wojna w tym obszarze będzie trwała długie lata i nadal zbierała krwawe żniwo.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    8°C Środa
    wieczór
    6°C Czwartek
    noc
    5°C Czwartek
    rano
    10°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama