"Zwracamy się do strony rządowej z prośbą o debatę"

W związku z pojawiającymi się różnymi informacjami na temat naszych postulatów, zwracamy się do strony rządowej z prośbą o debatę telewizyjną o systemie ochrony zdrowia - oświadczyli w czwartek protestujący lekarze rezydenci.

Reklama

"W związku z pojawiającymi się różnymi informacjami na nasz temat i na temat naszych postulatów, zwracamy się do strony rządowej z prośbą o debatę. Rząd otwarty na dialog, rząd otwarty na spotkanie na pewno przyjmie nasze zaproszenie na debatę telewizyjną z ekspertami, z udziałem naszych przedstawicieli, dotyczącą kształtu systemu ochrony zdrowia, planowanych zmian. Mamy nadzieję, że dostaniemy od rządu odpowiedz twierdzącą" - powiedział Jarosław Biliński z Porozumienia Rezydentów OZZL.

Odniósł się do wtorkowego spotkania protestujących rezydentów z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim oraz ministrem w KPRM Henrykiem Kowalczykiem. "Usłyszeliśmy, (...) że nasz postulat dotyczący podwyżek rezydentów, jak i innych zawodów jest w pełni możliwy do osiągnięcia". Biliński powiedział, że "to są niskie wymagania, żądania, niskie kwoty, które dla budżetu, jeśli chodzi o rezydentów, są marginesem, to tysięczne proc. PKB, dokładnie 67 tysięcznych proc. PKB" - powiedział.

Biliński dodał, że "eksperci, całe środowisko medyczne, naukowe, pacjenci jasno mówią, że 6 proc. na ochronę zdrowia w 2025 r. to jest godzenie się na bylejakość w ochronie zdrowia". "To jest godzenie się na to, żeby dalej pacjenci umierali w kolejkach. Nie możemy na to pozwolić. Mamy tak dobrą sytuację makroekonomiczną i najlepszy moment na to, żeby wprowadzić przyspieszenie wzrostu nakładów na ochronę zdrowia" - podkreślił.

Dodał, że dla protestujących najważniejszym postulatem jest wzrost nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat.

Z kolei, Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów OZZL ocenił, że przeciw lekarzom rezydentom wytoczono machinę propagandową. "W wielu mediach słyszymy dezinformacje, manipulacje dotyczące naszych postulatów. Prosimy, żeby media wsłuchały się w nasz głos i cytowały nasze postulaty, a nie powtarzały obiegowe opinie czy też plotki" - powiedział.

"Prawda jest taka, że rezydenci nie żądają 40 proc. podwyżek. Rezydenci nie chcą w tej chwili, w tym proteście zarabiać 9 tys. zł, jak podają to różne media. Rezydenci nie walczą tylko o swoje pieniądze, rezydenci walczą o wzrost nakładów na ochronę zdrowia. To był i jest nasz pierwszy postulat" - dodał.

Pytany o planowane na piątek wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, które ma odbyć się w szpitalu, gdzie protestują młodzi lekarza, Biliński powiedział, że nie sądzi, by był to dobry pomysł. "Wciąganie osób, które są w naprawdę złej kondycji i głodują, w walkę polityczną, chyba nie jest tym, co byśmy chcieli. Oczywiście nie mamy na to wpływu, nie wiem, jak to się rozwinie. Nie sądzimy, że jest to dobry pomysł, ale jeżeli odbędzie się taka komisja, to oczywiście będziemy brać w niej udział" - zapowiedział.

Z kolei, Damian Patecki z Porozumienia Rezydentów OZZL podkreślił, że od początku istnienia porozumienia (2015 r. - PAP) jego przedstawiciele spotkali się z ponad 150 posłami, głównie politykami PiS. "Zarówno ten, jak i poprzedni minister zdrowia mieli pełną świadomość nadciagającego kryzysu. Jednak zdecydowali się na działania doraźne, bez wpływu na istotę problemu" - dodał.

"Jesteśmy cały czas otwarci na dialog, dlatego cały czas zgadzamy się na wszelkie spotkania, na mediacje. Nasza prośba jest tylko taka, żeby te spotkania były konstruktywne, żeby przedstawiano nam w końcu konkrety" - podkreślił Patecki. Jak mówił, zwiększenie nakładów na wynagrodzenia dla rezydentów wynika z tego, że tych etatów dla rezydentów jest więcej. Podkreślił, że aby zmienić sytuację w służbie zdrowia "potrzeba mężów stanu, potrzeba odwagi".

W czwartek prezes ZNP i przewodniczący zespołu ds. usług publicznych Rady Dialogu Społecznego Sławomir Broniarz wręczył rezydentom list popierający ich protest. "Zdajemy sobie sprawę, że tylko rozwiązania systemowe, polegające na zwiększeniu finansowania systemu ochrony zdrowia, mogą poprawić obecną sytuację pacjentów i pacjentek w Polsce" - czytamy w liście.

W środę rezydenci zawiesili protest i spotkali się z premier Beatą Szydło; rozmowy jednak nie przyniosły porozumienia. W czwartek w Sejmie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przestawił informację na temat trwającego protestu. "Nasza propozycja wspólnej pracy nad poprawą sytuacji w służbie zdrowia jest nadal aktualna; zapraszam państwa, skończcie protest i usiądźmy razem do pracy" - apelował.

Rezydenci prowadzą protest głodowy od 2 października. W sobotę planowane są pikiety poparcia dla nich - w Warszawie i innych miastach.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MZ, PAP, RZĄD, ZDROWIE

Zobacz

  • Gość
    13.10.2017 12:34
    Czyli nie chcecie iść na spotkanie w rządzie, ale zależy Wam na gadanie przed kamerami. Innymi słowy - nie zależy Wam na wypracowaniu rozwiązania (miejscem do tego jest komisja, do której Was zapraszają), tylko na kamerach i medialnym szumie?

    Do telewizji powinno się iść z gotowymi rozwiązaniami, a nie po to, żeby sobie prowadzić jałowe dyskusje, z których i tak nic nie wynika, bo miejsce nie to co trzeba.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    11°C Piątek
    rano
    18°C Piątek
    dzień
    19°C Piątek
    wieczór
    15°C Sobota
    noc
    wiecej »

    Reklama