Prymas Polski o miejscu, w którym powinno pracować się uchem

Chodzi o to, by z katolickich uniwersytetów nie wychodzili prorocy rozsiewający nieszczęścia, tylko misjonarze nadziei.

Reklama

Wiele osób i środowisk próbuje doradzać katolickiemu uniwersytetowi w Lublinie, jak powinien funkcjonować we współczesnym świecie. Część z nich odwołuje się jednak wyłącznie do przeszłości, do tego, co było, a przecież katolicy muszą z jednakową proporcją patrzeć w przyszłość.

O tym wyważeniu mówił podczas ostatniego pobytu na KUL prymas Polski. – Myślę, że prawdziwy dialog, także w rzeczywistości katolickiego uniwersytetu w Lublinie, to również połączenie tożsamości z otwartością. O tym pięknie powiedział w kościele akademickim wielki kanclerz KUL, że chodzi o to, by odpowiadać zarówno na te wyzwania, które przychodzą z wnętrza Kościoła, ale również nie zrywać nici dialogu ze współczesnym światem, który nie zawsze ma przychylne oblicze i nie zawsze będzie nas wspierał. Myślę, że rolą uniwersytetu katolickiego jest to, by przerzucać pomosty między rzeczywistością Kościoła i świata oraz żeby uczyć tego dialogu – podkreślał abp Wojciech Polak.

Przy tej okazji nawiązał do słów papieża Franciszka na temat roli katolickiego uniwersytetu. – Ojciec Święty zauważył trzy rzeczy. Po pierwsze – katolicki uniwersytet to miejsce, w którym kształtuje się dojrzałe oblicze człowieka w wymiarach intelektualnych i duchowych. Po drugie – powinien być miejscem nauki „gramatyki dialogu”, powinno to być miejsce, w którym pracuje się uchem, czyli słucha się siebie nawzajem i głosów, które przychodzą ze świata. A po trzecie – powinno to być miejsce rozsiewania nadziei. Chodzi o to, by z katolickich uniwersytetów nie wychodzili prorocy rozsiewający nieszczęścia, tylko misjonarze nadziei. Takie podejście jest charakterystyczne dla człowieka, który ma trochę nieba nad głową – podkreślił prymas Polski.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • TP
    20.10.2017 10:26
    > Myślę, że prawdziwy dialog, także w rzeczywistości katolickiego uniwersytetu w Lublinie, to również połączenie tożsamości z otwartością. ... nie zrywać nici dialogu ze współczesnym światem ...

    Otwartość? Prawdziwy dialog? Nie zrywać dialogu?

    Znamy tę posoborową "otwartość" na herezje, a ostatnio na patologie i dewiacje seksualne. Dialog to nie jest kategoria biblijna. A tak naprawdę to jest porozumienie z heretykami i wrogami Kościoła.

    Za to dla tych, którzy Kościoła i społeczeństwa bronią są tylko absurdalnie brutalne szykany. Zresztą zacytujmy GW bardzo bliską ideologicznie TP, który jest tak bliski Polakowi:
    > Hierarcha złożył jednocześnie bardzo mocną deklarację wobec duchownych sprzeciwiających się przyjęciu imigrantów:

    > Jeśli usłyszę, że w Gnieźnie odbywa się jakaś manifestacja antyuchodźcza, i że na to wybierają się moi księża, to mówię krótko: każdy, który tam pójdzie, będzie suspendowany

    Zadziwiająca jest ta niesłychana w prost surowość w niesłusznej sprawie - to niem ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Ks. Isakowicz-Zaleski słusznie zauważa, że trzeba zacząć od homo, bo niewiele w tej sprawie zrobiono.
  • gościk
    20.10.2017 11:40
    Trudno tu nie wypomnieć KUL'owi tego, jak wstrzymywał wniosek o stopień profesora DLA ks.dr hab. Karola Wojtyły aż do wyników konklawe 1978. Czy wtedy wymagało to mniejszej odwagi, czy też dlatego, że to jednak papież....
  • Michał
    20.10.2017 12:00
    Arcybiskup Polak minął się z powołaniem i chce być politykiem ? co wygaduje ?naśladuje ? kogo ?
  • Bond (James)
    20.10.2017 12:21
    Trudno polemizować z tym, co powiedział Prymas i papież o Uniwersytetach, bo są w tym jakieś prawdy, ale to są prawdy wynikowe a nie źródłowe. Uniwersytet to miejsce, gdzie dociekamy PRAWDY a tej na wszystkich dzisiejszych uniwersytetach jak na lekarstwo. To prawda, że PRAWDA potrafi przerzucać pomost między Kościołem a światem, ale czasem też musi postawić mur obronny, gdy jest bezpardonowo atakowana. >>powinien być miejscem nauki „gramatyki dialogu”<< - to nie jest dobry pomysł. Na uniwersytecie należy nauczać, pielęgnować, wydoskonalać narzędzia bezinteresownego dociekania PRAWDY. Czy jest w tym miejsce na jakikolwiek dialog? Chyba tylko w tym sensie, że pożądamy rzeczowych dyskusji-sporów na argumenty w konkretnych dociekaniach. "powinno to być miejsce, w którym pracuje się uchem, czyli słucha się siebie nawzajem i głosów, które przychodzą ze świata" - ale tu nie powiedziano najważniejszego - po wsłuchiwać się w te "głosy przychodzące ze świata" i co z nimi zrobić dalej - tego tu nie ma, a właśnie to (w kontekście uniwersytetu) jest najistotniejsze. "powinno to być miejsce rozsiewania nadziei" - moim zdaniem uniwersytet nie po to powstał i nie po to jest. To jest zresztą niemożliwością. Wiara, nadzieja i miłość nie płynie z nauki - nauka takich celów sobie nie stawia i nigdy nie stawiała. Jak niby ma mi przywrócić/odebrać nadzieję, dajmy na to, zasada nieoznaczoności Heisenberga albo twierdzenie Banacha o punkcie stałym, no ludzie - to nie te światy!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    3°C Niedziela
    noc
    3°C Niedziela
    rano
    5°C Niedziela
    dzień
    6°C Niedziela
    wieczór
    wiecej »

    Reklama