Będzie ponad 700 tys. podpisów pod projektem "Zatrzymaj aborcję"

Na pewno ponad 700 tys. podpisów pod obywatelskim projektem zakazującym aborcji eugenicznej zebrał Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję" - dowiedziała się KAI. W czwartek podpisy zostaną złożone w Sejmie. Od tego dnia parlament ma trzy miesiące na rozpoczęcie procedowania nad projektem, zatem powinno to nastąpić do końca lutego przyszłego roku.

Reklama

Dokładnej liczby zebranych inicjatorzy akcji nie chcą zdradzić. Podkreślają natomiast, że będzie ona rekordowa, największa spośród wszystkich dotychczasowych antyaborcyjnych akcji obywatelskich. Zostanie podana w chwili złożenia podpisów w biurze podawczym Sejmu RP w czwartek 30 listopada, prawdopodobnie około południa.

Podpisy popierające inicjatywę spływają na adres Fundacji "Życie i Rodzina" jeszcze tylko do wtorku 28 listopada. Od chwili ich złożenia w Sejmie parlament ma trzy miesiące na wyznaczenie terminu pierwszego czytania projektu ustawy, zatem powinno to nastąpić do końca lutego przyszłego roku.

Inicjatywa "Zatrzymaj aborcję" ma na celu wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny wyjątku pozwalającego na aborcję ze względu na stwierdzoną prenatalnie niepełnosprawność lub chorobę. W 2016 r. na podstawie tego przepisu zginęło 1042 dzieci. Większość z nich cierpiała na choroby genetyczne, najczęściej zespół Downa.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • mee...
    28.11.2017 14:23
    To by znaczylo, ze ci ktorym bylo dane sie urodzic z ta choroba...to niektorzy z nich wybili wlasne potomstwo...tu nie trzeba adolfa ani czarnych marszy.
  • Matylda
    28.11.2017 14:56
    Mam tylko pytanie do tych "podpisywaczy"? Co zrobiłeś dla niepełnosprawnych, chorych ile godzin poświęcasz na odciążenie opiekunów tych dzieci, czy pomagasz w codziennej egzystencji, ile procent ludzi którzy tak chętnie i łatwo bez żadnej refleksji podpisują takie listy pomaga? Większość z nas nawet sobie nie wyobraża z czym na co dzień muszą zmagać się Ci ludzie, łatwo się wymądrzać, potępiać ale pozostaje pytanie: co naprawdę zrobiłem dla tych ludzi; jak im pomogłem? Ja szczerze i bez bicia mówię: nic nie zrobiłam, dlatego też nie podpiszę się pod czymś takim, zwalić ciężar na cudze plecy, tak to jest proste zwłaszcza jak samemu się tego nie doświadcza, w życiu tak już jest jak już opadnie kurz to człowiek z problemami zawsze i tak zostanie sam.
  • Matylda
    28.11.2017 17:47
    Mam Tomaszu rozumieć, że nie ma co walczyć o jakość ich życia i pomoc dla ich rodzin, one mają się po prostu urodzić a z całą resztą niech bujają się zainteresowani?
  • Katarzyna
    28.11.2017 17:49
    A moze nie warto byc aż tak krytycznym wobec "podpisywaczy", którzy " nic" więcej nie robią? Czy każdy z nas powinien/jest powołany do konkretnej opieki (rozumianej jako pomoc w codziennej egzystencji)? Przecież tyle jest różnych ludzi i każdy z nas może w swoim powołaniu robić wiele szlachetnych rzeczy dla innych i dla świata. I czy to znaczy, że jeśli robi inne rzeczy niż opieka nad niepełnosprawnymi, to nie może wyrazić swojego zdania na temat wartości życia? Ja zupełnie się z takim podejściem nie zgadzam.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    0°C Wtorek
    dzień
    1°C Wtorek
    wieczór
    0°C Środa
    noc
    1°C Środa
    rano
    wiecej »

    Reklama