wiara.pl

info

Jak zwalczać przemoc?

dodane 2010-02-10 11:34

KAI |

Kościelna strona Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski ma zastrzeżenia do nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ponieważ nie odbyło się zaplanowane na 9 lutego spotkanie Zespołu, członkowie strony kościelnej wysłali swoje uwagi pisemnie do ministra Michała Boni.

Posiedzenie Komisji Polityki Społecznej Sejmu RP w sprawie nowelizacji zaplanowano na jutro 11 lutego.

Sygnatariusze listu, Joanna Krupska, Antoni Szymański i Paweł Wosicki, krytycznie odnoszą się do obowiązku powoływania w gminach zespołów interdyscyplinarnych, które miałyby się zajmować problemami przemocy w rodzinie. „Doceniając znaczenie współpracy różnych podmiotów w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie proponujemy, aby ustawa stwarzała możliwość - ale nie obowiązek - powoływania zespołów interdyscyplinarnych. Ich zakres zadań powinien być naszym zdaniem zdecydowanie ograniczony” – piszą sygnatariusze.

Zdaniem autorów pisma, zastrzeżenia budzi zamiar kierowania wszystkich, zarówno niezwykle poważnych spraw przemocowych dotyczących zagrożenia zdrowia lub życia i spraw o nieporównywalnym charakterze jak np.: krytykowanie, kontrolowanie czy zawstydzanie do rozpatrzenia i monitorowania przez zespół interdyscyplinarny.

Sygnatariusze zwracają też uwagę na zapis dający możliwość „gromadzenia wrażliwych danych przez zespoły interdyscyplinarne, nawet wbrew woli dorosłej osoby poszkodowanej dotyczące: stanu zdrowia, nałogów, skazań, orzeczeń o ukaraniu, a także innych orzeczeń”. „Wydaje się, że mamy tutaj do czynienia ze sprzecznością tego zapisu z art. 47 Konstytucji RP" – podkreślają.

Zaniepokojenie kościelnej strony Zespołu budzi też zapis mówiący o możliwości zabierania dzieci rodzinom biologicznym przez pracowników socjalnych. W dzisiejszym stanie prawnym i praktyce rolę tą pełnią szczególnie policja i kuratorzy sądowi, którzy są do niej przygotowani. „Wprowadzanie tego przepisu spowoduje, że pracownicy socjalni będą najsilniej umocowani prawnie do realizacji tego zadania, choć lepiej przygotowane są do tego wymienione inne grupy zawodowe. Jednym z efektów powierzania tego zadania coraz większej liczbie służb będzie naszym zdaniem zwiększenie liczby dzieci odbieranych z rodzin biologicznych” - czytamy w piśmie przesłanym do wiadomości KAI.

Rozszerzenie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o nowy przepis 91.1 dotyczący karcenia dzieci jest – zdaniem sygnatariuszy - bezzasadne, ponieważ powiela istniejący stan prawny. Zaproponowany zapis stawia też ich zdaniem w podejrzanym świetle władzę rodzicielską, której z pewnością nie należy osłabiać.

Kościelna strona Zespołu ma też wątpliwości wobec zmian w prawie karnym - wprowadzenie obligatoryjności wykonania kary (zmiana 6 dot. art. 75 KK) lub odwołania warunkowego zwolnienia (dot.art.160 KKW) gdy osoba skazana za przestępstwo popełnione z użyciem przemocy lub groźby w okresie próby rażąco narusza porządek prawny ponownie używając przemocy lub groźby - zdaniem sygnatariuszy zapisy te są rozwiązaniami nadmiernie restrykcyjnymi, uniemożliwiającymi sądowi wnikliwą ocenę czynu i proporcjonalnej na ten czyn reakcję. "Uważamy zatem, że w obu przypadkach należy dać sądowi możliwość, a nie obligować do umieszczenia w zakładzie karnym".

"Zmiana 7 w Kodeksie karnym dot.art.157 świadczy, że takie sam rodzaj przestępstwa jest inaczej traktowany w zależności od tego czy dotyczy osoby najbliższej czy osoby nie mającej tego przymiotu, co uważamy za błędne".

Wątpliwości zgodności z konstytucją ochroną własności, budzi - zdaniem kościelnej strony Zespołu - przepis dający możliwość zastosowania środka zapobiegawczego w postaci nakazania oskarżonemu o przestępstwo popełnione z użyciem przemocy na szkodę osoby wspólnie zamieszkującej, opuszczenia lokalu mieszkalnego zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym, jeżeli zachodzi obawa ponownego popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy. Środek ten miałby być stosowany nie tylko przez niezawisły sad, ale też przez prokuratora.

Oszacowane koszty wprowadzenia w życie projektowanej nowelizacji są zapewne wyższe niż wskazane w uzasadnieniu 3000 000 złotych (praca w zespołach interdyscyplinarnych, zapewnienie im siedzib i możliwości gromadzenia danych i.t.d.) tymczasem art.176 ust 1 Konstytucji zobowiązuje do zapewnienia jednostkom samorządowym odpowiednich środków finansowych na realizację takich zadań.

Strona kościelna Zespołu ma wątpliwości także wobec tytułu ustawy, który jej zdaniem jest nieadekwatny do treści, gdyż dotyczy osób wspólnie zamieszkujących, nawet przez bardzo krótki okres i osoby te nie muszą być w jakichkolwiek stosunkach rodzinnych. "Dlatego uważamy, że powinien być zmieniony np.: na ustawę o przemocy domowej" - napisali. - "Podsumowując stwierdzamy, że szereg projektowanych przepisów, zupełnie niepotrzebnie z punktu widzenia potrzeby przeciwdziałania przemocy w rodzinie, narusza wolność jednostki, autonomię rodziny i prawo rodziców do kierowania wychowaniem swoich dzieci".

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | PRZEMOC, RODZINA, USTAWA

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 4 Głosów: 6 Stanisław Miłosz 2010-02-10 14:13
Niezalogowany użytkownik

Polecam odsłuchanie wypowiedzi p. Ewy Kowalewskiej, prezesa Human Life International Polska:
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=20246

Włos się na głowie jeży. Takiego prawnego gniota jak ten o przeciwdziałaniu przemocy chyba jeszcze III RP nie spłodziła. Nie o sztukę prawodawstwa tu jednak idzie, a o przyświecającą pomysłowi na tę ustawę ideologię.
Podobno nie jest w dobrym tonie w netowych wypowiedziach porównywać do Hitlera i Stalina, ale co tam - takich pomysłów na "zdrową rodzinę" nawet oni nie mieli. Taką ustawę można nazwać tylko jednym słowem: zbrodnicza.

Gdy spojrzeć na inne pomysły naszych prawodawców: legalizację upraw GMO, "ucywilizowanie" in vitro, zakamuflowaną cenzurę itd., to wnioski nasuwają się same - ktoś chce stworzyć piekło na Ziemi, Polska jest pólkiem doświadczalnym, my zaś przeznaczonymi na rzeź królikami.

Ocena: 1 Głosów: 1 Agusia 2010-02-23 08:57
Niezalogowany użytkownik Czytam i nie wierzą, Kościół jawnie mówi, że poniżanie, krytykowanie i traktowanie dzieci jak rzecz jest w porządku?! Bardzo dobrze, że ta ustawa wejdzie, w końcu zmieni się to wiejskie podejście, że "dzieci i ryby głosu nie mają" w końcu może rodzice zrozumieją, że ich dzieci, to ludzie, nie są ich własnością i mają swoje prawa, które trzeba respektować. To na razie jest w powijakach, ale myślę,że za 20-30 zmieni się podejście w tej kwestii i ludzie dorośli przestaną być bezkarni, tylko dlatego, że zadają cierpienie swoim bliskim, a nie komuś obcemu. Poza tym wydaje mi się, że nie rozumiecie problemu, bo was nie dotkną, jeśli też całe życie słyszelibyście, że jesteście do niczego, to bylibyście inaczej nastawieni do tej ustawy. Chwała Panu za mądrych ludzi, którzy widzą problem wielu bezbronnych osób, którzy codziennie są ofiarami różnych form przemocy, wreszcie będą mogli otrzymać pomoc, a nie gadanie, że histeryzują i przesadzają, wreszcie jak ojciec bije, to matka z dwójką dzieci nie będzie musiała mieszkać w ośrodku w wieloosobowej sali, a tatuś sam w M3. Trzeba mieć tylko trochę wyobraźni, gromadzenie dokumentów w przypadku rodzin z podejrzeniem o przemoc daje później ofiarom możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem, ale do tego one same muszą dojrzeć, bo jest to bolesne i okupione wielkim poświęceniem. Trzeba tylko patrzeć na te problemy przez pryzmat miłości, a nie nienawiści...
Ocena: 1 Głosów: 1 marianna 2010-02-11 22:30
Niezalogowany użytkownik Mnie osobiście najbardziej niepokoi pojawiające się w ustawie pojęcie rodziny zagrożonej przemocą. Czy ktokolwiek z autorów ustawy potrafi zdefiniować to dziwne pojęcie? Można się spierać o definicję przemocy, o zakres tego pojęcia, rozumieć je tak szeroko jak autorzy ustawy albo bardziej wąsko. A na podstawie tego określić czy przemoc w danej rodzinie występuje czy nie. Na jakiej jednak podstawie określić, że dana rodzina jest przemocą zagrożona? Na podstawie tego, co się komu wydaje?
Ocena: 0 Głosów: 0 angela2010 2010-05-09 14:52
Niezalogowany użytkownik Agusia, czytając Twój wpis,czuję się trochę obrażona. Z Twojej wypowiedzi wynika, że tylko na wsi ludzie stosują przemoc, a powiedz czy w mieszkańców miasta ona nie dotyka. Mieszkam na wsi i uważam,że ustawa o przeciwdziałaniu przemocy już dawno powinna wejść w życie, a kościół nie powinien zabierać głosu. No ale cóż, niejednokrotnie księża na lekcji religii stosują przemoc zarówno fizyczną jak i emocjonalną, więc bronią swojego. Zresztą nie tylko oni, przecież zupełnie niedawno Pan Giertych chciał wprowadzić karę chłosty - żenada. Uważam, że oprawca powinien nie tylko być usunięty z domu, ale mieć zakaz zbliżania się do rodziny.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...