Co nas czeka w roku 2018?

Czy będziemy spać spokojnie, czy raczej będziemy łapać się za portfele?

W rok 2018 Polacy wchodzą raczej zadowoleni. Bezrobocie jest niewielkie, prognozy wzrostu pozwalają pozytywnie patrzeć w przyszłość. Doskwierają nam wzrosty cen niektórych produktów, ale nie są one powodem wyjścia na ulicę. Pewne zagrożenia, które spędzały jeszcze do niedawna sen z powiek, dzisiaj wydają się już trochę oddalone. Opadła fala imigracji do Europy i mało prawdopodobne, że dotrze ona do Polski. Konflikt na Ukrainie wydaje się zamrożony i wciąż ma miejsce prawie tysiąc kilometrów od naszych granic. Czy są więc jakieś wydarzenia, które mogą wpłynąć na nasz kraj?

Jeśli chodzi o zagranicę, to w 2018 r. powinniśmy oczekiwać pierwszych efektów reform Macrona we Francji i Trumpa w USA. Chociaż ci dwaj prezydenci wydają się pochodzić z przeciwnych biegunów politycznych, to ich działania były przeprowadzone w podobnym, wolnorynkowym duchu. Macron zliberalizował francuski rynek pracy, a Trump zderegulował amerykańską gospodarkę i obniżył podatki. Obu politykom udało się też uniknąć poważnych kryzysów politycznych, więc ich działania mogą doprowadzić do przyśpieszenia gospodarczego w ich krajach. A skorzystać z tego mogłaby reszta krajów Zachodu, w tym Polska.

Jednak koniunktury w Europie nie możemy być wcale pewni. W marcu będziemy mieli do czynienia z wyborami we Włoszech. A tam, w przeciwieństwie do Francji czy Niemiec, może dojść do prawdziwego armagedonu politycznego. Liderem sondaży jest „populistyczny” Ruch 5 Gwiazd z komikiem Beppe Grillo na czele, a wysokie poparcie notuje mniej lub bardziej eurosceptyczna prawica. Ruch zapowiadał rozpisanie referendum w sprawie obecności Włoch w strefie euro, a w nowym parlamencie na pewno znajdzie wystarczające poparcie w tej sprawie. Jeśli więc Włosi rzeczywiście pójdą na referendum i opowiedzą się za rezygnacją ze wspólnej waluty, Unię Europejską może czekać dużo większy problem niż kryzys grecki czy Brexit.

Niespokojnie jest, jak zawsze, na Bliskim Wschodzie. Jednak tym razem dochodzi nowy czynnik, jakim jest polityka Iranu. W kraju tym mamy do czynienia z dużymi protestami społecznymi. Tym razem jest o tyle ważne na świata, że Teheran stał się dużo poważniejszym aktorem w regionie. W najgorszym wypadku władze irańskie będą chciały uciec od problemów społecznych przez poważniejszy konflikt z Arabią Saudyjską. Jeśli nawet do tego nie dojdzie, napięta sytuacja w Iranie będzie wpływała na cały region, a to może wpłynąć na ceny ropy na światowych rynkach. Polskich kierowców nie czeka więc chyba dużo miłych chwil w 2018 r.

Jeśli chodzi o polską politykę, to nie możemy się spodziewać wielkich zawirowań. W 2017 r. udało się uspokoić inwestorów zagranicznych, teraz premier Morawiecki będzie się starał przekonać polskich przedsiębiorców do większych inwestycji. Można się więc spodziewać szeregu działań rządu w tej sprawie. Kij zawsze jednak ma dwa końce. Dobra koniunktura, wzrost zarobków, więcej pieniędzy z programów socjalnych a teraz zachęty inwestycyjne dla inwestorów mogą przynieść wzrost inflacji do poziomu nienotowanego od dłuższego czasu. Możemy się więc spodziewać , że w 2018 r. czekają nas spore podwyżki w sklepach.

Oczywiście, prognozy na przyszłość mają to do siebie, że nigdy nie spełniają się w 100 proc. Ale Polacy mogą być raczej spokojni o 2018 r. Przydałoby się tylko trochę więcej oszczędzania.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • MarianNowak
    02.01.2018 15:28
    Już się żle dzieje w gospodarce światowej. Baryłka "czarnego złota" - jak nazywa się ropę naftową, na giełdzie w USA kosztuje już ponad 60 dolarów. Tym samym nowy rok zaczynamy od podwyżek, które mogą wkrótce odbić się także na cenach paliw. Tak drogiego surowca jak obecnie nie było od połowy 2015 roku. Jeszcze droższa jest europejska odmiana ropy, którą handluje się na giełdzie w Londynie. Tzw. Brent chodził we wtorek po 67 dolarów. - Ropa nie zwalnia tempa także na początku 2018 roku. Wtorkowa sesja rozpoczyna się kontynuacją wzrostów. Za granicą zagrożeń należy upatrywać w procesie brexitu oraz ewentualnych problemach gospodarczych Chin. Nikt też nie wie jak rynki zareagują na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W przyszłym roku prawdopodobne jest niewielkie spowolnienie BKP w Polsce. Prywatne inwestycje kuleją, a zastój na rynku pracy będzie miał negatywne konsekwencje w postaci wyższego wzrostu płac, co ostatecznie zaszkodzi konkurencyjności Polski.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    14°C Poniedziałek
    rano
    25°C Poniedziałek
    dzień
    26°C Poniedziałek
    wieczór
    20°C Wtorek
    noc
    wiecej »