Heklowany obraz duszy

O tym, że z wakacji w Beskidzie Śląskim trzeba przywieźć z Koniakowa obowiązkowo piękną koronkową pamiątkę, wiadomo od dawna. Warto wiedzieć i to, że na naszych oczach w świecie koniakowskiej koronki dokonuje się właśnie prawdziwa rewolucja.

Reklama

Misterne wzory koniakowskich szydełkowych arcydzieł to wyjątkowy skarb kultury mieszkańców beskidzkiej Trójwsi. Świadczy o tym fakt, że w tym roku trafiły na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Z Koniakowa koronkowe skarby rozchodziły się po całym świecie i trafiały nawet na królewskie dwory. Stały się synonimem wyszukanej elegancji i odświętności. W tutejszym Muzeum Koronki wciąż można oglądać niezwykle misterną serwetę, tworzoną przez wybitną twórczynię Marię Gwarek na zamówienie królowej Elżbiety.

Są tu prawdziwe mistrzynie heklowania, a wśród nich autorki największej koronki świata o średnicy 5 metrów. Są i twórczynie kontrowersyjnych stringów. Jest też Beata Legierska, która jako pierwsza z koronką z Koniakowa wchodzi na salony sztuki...

Małgorzata Kiereś, etnograf z Istebnej, od lat z fascynacją obserwuje tę, jak ją nazywa, żywą nić tradycji. – Ona dziś biegnie na styku dwóch światów. Z jednej strony to świat wierności dziedzictwu pokoleń i tej jedynej, koniakowskiej stylistyce, której strzegą pilnie same koronczarki, mistrzynie komponowania niezwykłych dzieł z zastosowaniem starego kanonu wzorów i motywów. Ta tradycja jest ich wspólną, anonimową własnością. Z drugiej pojawia się współczesne poszukiwanie nowych form zastosowania, związane z modą. Powstają koronkowe suknie ślubne, bluzki, rękawiczki. Tradycja wprawdzie podlega pewnym przemianom, ale wciąż jest to ta sama koniakowska koronka ­– tłumaczy Kiereś.

Takie piękne koronki z cienkiej nici tworzy też Beata Legierska. Co jednak sprawia, że przed oprawionymi w ramy koronkami Beaty Legierskiej widz wpada w zadumę, a etnograf ­– zamiast badać zgodność z tradycją – pisze... wiersz? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba bliżej przyjrzeć się właśnie tradycji.

Słupki i żywa nić

Od pokoleń tajniki tego wyjątkowego kunsztu i niezliczonych wzorów koronczarki z Koniakowa przekazują sobie jak najcenniejsze dziedzictwo rodzinnego domu: z matki na córkę, z rąk do rąk. Warsztat koniakowskich koronczarek to całe bogactwo słupków, oczek, warkoczyków, a z nich cała masa motywów zdobniczych i niepowtarzalnych wzorów. Inspiracją dla nich był najczęściej świat otaczającej przyrody, a powstawały z nich najcenniejsze czepce dla mężatek, kołnierzyki, rękawiczki, bluzki, serwetki, bieżniki. Liczyła się staranność wykonania i matematyczna precyzja wiernie stosowanych tradycyjnych wzorów. Tak swoją koronkową twórczość rozumie jeszcze Marta Legierska, koronczarka po osiemdziesiątce, która szydełkowania uczyła się od mamy Jadwigi, laureatki nagrody im. Oskara Kolberga. Dopiero kiedy opanowała należycie podstawowe motywy zdobnicze, zaczęła tworzyć własne koronki, sięgając po ulubione kwiatki, talarki, młynki i tworząc własne nazwy dla nowych kompozycji. Żeby powstały, trzeba w skupieniu przez długie godziny liczyć słupki, oczka, warkoczyki, przekładać nitkę do przodu, do tyłu, zaginać... – Posiadła wielkie bogactwo wzorów i motywów. Potrafi je wspaniale wykonać i jest prawdziwą skarbnicą znajomości tradycji koronki – uważa Małgorzata Kiereś.

O połowę młodsza od pani Marty Beata Legierska też uczyła się od mamy. Z uśmiechem wspomina swoje początki. Uśmiech bierze się stąd, że jako dziecko do szydełka wcale specjalnie się nie garnęła. A mama naukę zaczęła bez pytania, czy tego chce. – Dziewczyna z Koniakowa przecież musiała i już! Pierwszy krok to elementarna umiejętność: łańcuszek. Zrobiłam taki na sześć metrów i pomyślałam, że teraz już będę mieć spokój, a jak dorosnę, to nigdy nie będę heklować. A mama tylko pokręciła głową: – Taki nierówny? Pruj i zrób na nowo! – wspomina początki.

Tajemnicza śliwka

Potem poznała przyszłego męża, który przyniósł jej bardzo stary koronkowy kołnierzyk po babci, w którym powypadały już dziurki. Zaczepnie zapytał, czy będzie potrafiła go uratować. – Oczywiście od razu ambitnie zapewniłam, że naprawię, choć nie wiedziałam, jak to zrobić. Żadna ze znajomych koronczarek nie znała już tego wzoru, a była to śliwka z bardzo cienkich nici. Nigdy wcześniej takiej koronki nie robiłam. No i nie było znikąd pomocy. Honor nie pozwolił się poddać. Wprawdzie przypłaciłam to zapaleniem spojówek, ale dwa tygodnie oczko po oczku prułam kawałek, żeby podejrzeć i odtworzyć wzór. Tak naprawiłam kołnierzyk, a potem już robiłam własne – śmieje się pani Beata. Dziś tajniki szydełkowania przekazuje córce Karolinie...

Małe cuda

Najwyższe uznanie miłośników koronki budziły zawsze te z cienkiej nici. Po dłuższej przerwie w Koniakowie po taką właśnie sięgnęła Beata Legierska, choć tworzenie koronki wymaga znacznie większej cierpliwości, a oczy wytrzymują najwyżej dwie godziny dziennie takiego szydełkowania. Na jeden element wykonany tradycyjną nicią trzeba przeznaczyć 45 minut, ale ten sam z cienkiej nitki wymaga nawet 2, 3 godzin. Potem elementy trzeba połączyć w całość, mając w głowie zaplanowany wzór gotowej koronki. – To bardzo trudne. Tu się musi zgadzać każde oczko, bo koronkę robię bez urywania nici – przyznaje mistrzyni szydełka.

– Kiedy przynosi koronkę z nici o połowę cieńszej niż nić chirurgiczna, to trzeba patrzeć w okularach, żeby tę nitkę zobaczyć. A jakiej trzeba wyobraźni, żeby tworzyć z niej wzory! – podkreśla istebniańska etnograf Małgorzata Kiereś. I zastrzega, że to nie warsztatowa perfekcja świadczy o wyjątkowości jej prac.

Przy całkowitej wierności tradycji, konsekwentnej inspiracji czerpanej z otaczającej przyrody, pani Beata tworzy dzieła oryginalne, które niczego nie powielają. – Opieram się na starych wzorach, ale tworzę też nowe motywy i poszukuję wciąż nowej formy. Nie lubię powtarzania i staram się, żeby za każdym razem była nowa.

Przenikanie światów

Nowością są u niej koronki po raz pierwszy traktowane jako bardzo osobiste dzieła autorskie, podpisane szydełkowaną sygnaturą, a nawet opatrzone tytułami. Koronki: „Jestem”, „Myślę”, „Więc”, „Pory roku”, „Kasjopeja”, „Wiosenność”, „Babie lato”, „Kuszenie” nie są już tylko zachwycającymi oko kompozycjami, ale trafiły do galerii i stały się, jak obrazy tworzone innymi technikami artystycznymi, formą wyrażenia stanów duszy. Koronka stała się językiem artystycznej wypowiedzi. O tym Małgorzata Kiereś pisze w swojej najnowszej książce: „Beata Legierska. Narracja pisana nicią”. Samo dziedzictwo koronki koniakowskiej zostało już wielokrotnie opisane, jednak żadna koronczarka przed nią nie doczekała się własnej monografii. To pierwsze takie opracowanie w historii. Album z pięknymi zdjęciami Jacka Kubieny został wydany przez istebniańską Galerię Kukuczka, w której Beata Legierska zaprezentowała swoje koronkowe obrazy. – Nowe jest pragnienie dzielenia się tymi obrazami i tajnikami koronkowej sztuki we własnej galerii, o której marzy – dodaje Kiereś. Dlatego zdecydowała się zamieścić w albumie najważniejsze sploty, reguły ich komponowania. Pierwsza w historii twórczyni koronki odważyła się pokazać tajniki swego warsztatu, tworząc rodzaj koronkowego abecadła szydełkowych splotów i jej autorskich motywów zdobniczych, z których tworzy swoje dzieła.

Beata Legierska jako dziecko od sąsiada artysty Jana Krężeloka uczyła się szkicowania i malowania obrazów. Dziś z szydełkowanych elementów klejonych na szarym płótnie „maluje” – tworzy nowatorskie dzieła. Pierwsze wystawy pokazała już w Polsce i za granicą, m.in. w Czechach, a także w Szwajcarii, gdzie w Rapperswil poprowadziła warsztaty koronkarskie. Jej koronkowe ptaki, kwiaty, fantastyczne kompozycje wzbudziły wielki zachwyt, a ich autorka zdobyła za nie sporo nagród w konkursach w Polsce i w Europie. – Ta moja nadzieja, że kiedyś będę malować, spełnia się dzisiaj w takiej postaci – mówi artystka. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -1°C Środa
    dzień
    0°C Środa
    wieczór
    -1°C Czwartek
    noc
    -2°C Czwartek
    rano
    wiecej »

    Reklama