Żyć i świętować razem

Kościół zdeterminowany, by podążać drogą ekumenizmu, Kościół podejmujący działania mające przeciwdziałać poczuciu obcości i lękowi, bardzo mi się podoba.

Reklama

Abp Gądecki wyraził nadzieję, że świętowanie 100. rocznicy niepodległości będzie „wspólną sprawą wszystkich Polaków: chrześcijan, wyznawców innych religii, także niewierzących, którzy w wolnej Polsce mogą, dzięki Bogu, swobodnie wyznawać własną wiarę i pracować dla jej dobra” - czytam w informacji KAI z wczorajszego spotkania noworocznego Pary Prezydenckiej z przedstawicielami różnych religii. Tę samą wolę wyrażali wczoraj rano uczestnicy konferencji przed Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan. Chcemy świętować razem - zabrzmiało z ust biskupa katolickiego, luterańskiego i przedstawiciela Kościoła prawosławnego.

Razem, to znaczy nie tylko w gronie chrześcijan. W walkę o niepodległość włączali się wszyscy Polacy, niezależnie od przynależności wyznaniowej i religijnej - mówił bp Jerzy Samiec. A bp Krzysztof Nitkiewicz zauważył, że dobrze by było, by centralne władze państwa i Kościoła przewidziały jakieś formy ekumenicznych obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości.

Spotkanie poświęcone było nominalnie Tygodniowi Modlitw o Jedność Chrześcijan, ale można było odnieść wrażenie, że w tym roku jest to tylko wstęp. Początek znacznie ważniejszych obchodów, które będą miały miejsce na jesieni. Już wiadomo, że nietypowo - bo na wrzesień - zaplanowany jest XI Zjazd Gnieźnieński, którego hasło brzmi "Europa ludzi wolnych - inspirująca moc chrześcijaństwa". Zjazdy Gnieźnieńskie od dawna są także wydarzeniem ekumenicznym, obecni są na nich także przedstawiciele innych religii. Zapowiedziano także na 10 listopada 2018 roku nabożeństwo ekumeniczne. Planowane są ekumeniczne obchody jubileuszu także na Śląsku Cieszyńskim.

Podejmujemy wysiłek, by świętować wspólnie. Pozostaje mieć nadzieję, że - skoro na polskich cmentarzach - jak wczoraj przypomniał prezydent Andrzej Duda - "są groby z krzyżem łacińskim i z krzyżem prawosławnym, i z półksiężycem, i z gwiazdą Dawida" gdyż "ci żołnierze leżą obok siebie w jednej ziemi, tak jak walczyli ramię w ramię" także podczas obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę nie zostaną oni zapomniani.

Rozpoczynający się tydzień jest pełen wydarzeń. Prócz trwającej pielgrzymki papieskiej (relacjonujemy ją w serwisie papiez.wiara.pl) przed nami - jutro - Dzień Judaizmu, od czwartku 18 stycznia rozpocznie się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan (więcej informacji na jego temat w serwisie ekumenizm.wiara.pl), a po nich, 26 stycznia, będziemy już po raz 19. obchodzili Dzień Islamu. Dni Judaizmu i Islamu (zainteresowanych zapraszam na religie.wiara.pl), mimo że obchodzimy je co roku od lat, to jedne z mniej rozumianych inicjatyw w Kościele katolickim. Kojarzone są głównie z dialogiem międzyreligijnym, gdy tymczasem są to dni przede wszystkim dla nas - katolików. Chodzi o wzajemne poznanie, o możliwość zrozumienia jak ten drugi - inny - rozumie świat. Chodzi o to, by inność nie skutkowała poczuciem obcości i lękiem. Tylko tak w sercach ludzi może narodzić się pokój. Tylko wtedy, gdy pokój będzie w naszych sercach, zrodzi się z niego pokój społeczny i polityczny.

Dzień Judaizmu jest nam potrzebny także dlatego, byśmy rozumieli własne korzenie. Jan Paweł II mówił, że kto chce spotkać Chrystusa musi spotkać się z judaizmem. Ale - jak zauważył kard. Kazimierz Nycz - być może niedługo bardziej, niż Dzień Judaizmu, będzie nam potrzebny Dzień Islamu. Nie da się ukryć: coraz więcej jest lęku, coraz mniej rzetelnej wiedzy, prawie nie mamy okazji do spotkania.

Warto zauważyć w tym kontekście wymiar edukacyjny tegorocznych obchodów Dnia Judaizmu. Planowane są spotkania, sympozja i warsztaty. Po modlitwie trzeba postawić na edukację, bo ona buduje świadomość - mówił ks. Andrzej Tulej, delegat ds. dialogu z judaizmem w archidiecezji warszawskiej.

Bp Jerzy Samiec wspominał podczas spotkania, że jednym z owoców dialogu ekumenicznego jest odkłamanie historii, pełnej kłamstw i oszczerstw. Zauważył także, że obecnie pojawiają się ruchy ekumeniczne, które właśnie do tych rzeczy zmyślonych sięgają. Niestety, rzeczy zmyślone pojawiały się (pojawiają?) także w relacjach z innymi wyznaniami. Trzeba je odkłamać. To poważne i pilne zadanie.

Nie będę ukrywać: Kościół zdeterminowany, by podążać drogą ekumenizmu, Kościół podejmujący działania mające przeciwdziałać poczuciu obcości i lękowi, a więc także postawom zamknięcia i agresji wobec tych, którzy są inni bardzo mi się podoba.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    0°C Środa
    wieczór
    -1°C Czwartek
    noc
    -2°C Czwartek
    rano
    -1°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama