GPC: Bomby na pokładzie tupolewa

Nie ma żadnych wątpliwości, że w rządowym samolocie TU-154M, lecącym 10 kwietnia 2010 r. z Warszawy do Smoleńska, doszło do kilku eksplozji. Brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła - do takich wniosków doszedł Frank Taylor, międzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadków lotniczych - czytamy w sobotniej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Reklama

"Lewe skrzydło samolotu Tu-154M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, istniało kilka źródeł eksplozji, a brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła" - tak brzmi zacytowany w gazecie fragment raportu technicznego, przygotowanego przez członków podkomisji smoleńskiej.

Jednym z autorów powyższego stanowiska jest Frank Taylor, międzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadków lotniczych, który po zapoznaniu się z materiałem dowodowym jednoznacznie stwierdził, że na pokładzie samolotu Tupolew doszło do kilku eksplozji. Według specjalisty najbardziej prawdopodobną hipotezą jest to, że ktoś na pokładzie samolotu podłożył bomby - czytamy w "GPC".

«« | « | 1 | » | »»
  • bodo
    21.01.2018 23:14
    I tak oto z wielkiej narodowej tragedii Maciarewicz do spółki z PiSem zrobili... no, przez szacunek dla ofiar nie można powiedzieć, co zrobili. Fakt jest jeden: PiS zapowiadał międzynarodwoą Komisję, niezależne ośrodki zagraniczne do badania przyczyn katastrofy. I co? I NIC! Ktoś śmie mówić że katastrofa smoleńska jest przez PiS w ogóle BADANA? Za postępowaniem PiS w tej sprawie kryje się nic, tylko pogarda: pogarda wobec społeczeństwa, traktowanego jak głupia sfora, pogarda w ogóle wobec wszystkich zainteresowanych wyjasnieniem przyczyn. I nade wszystko: pogarda dla faktów. Cały ten PiS to jedno wielkie zbiorowisko niedokształconych mitomanów. To akurat sprawa smoleńska - i nie tylko ona - udowadnia znakomicie.
  • leh
    22.01.2018 21:00
    Mam pytanie do autora tego artykułu, po co piszecie takie rzeczy? Wiele osób czyta bez zrozumienia. Jedyny przekaz jaki zrozumieją to taki: w Gościu Niedzielnym napisali, że na pokładzie samolotu ktoś (w domyśle Tusk) podłożył bombę. A że pisze o tym GN to na pewno jest prawda. A może o to Wam chodziło?
  • Gosc
    23.01.2018 07:14
    A dlaczego nikt na nich nie czekal oficjalnie? Dlaczego Rosja wrogi nam historycznie kraj do tej pory nie oddal wraku?Dlaczego Komorowski wiedzial o katastrofie przed jej wydarzeniem?Dlaczego na niektorych elementach sa slady materialow wybuchowych?I najwazniejsze pytanie komu zalezalo na zmianie wladzy w Polsce?
  • Gosc
    23.01.2018 11:11
    Jest bardzo wiele dowodów na to ze był to spisek. Począwszy od tego że dzień przed odlotem z Okęcia nie działały tam systemy zabezpieczeń i niepowołane osoby mogły tam wchodzić a skończywszy na tym że samolot rozpadł się na dziesiątki tysięcy elementów, zwłoki były w kawałkach ofertę z ubrań, a ruscy skrupulatnie starali się zacierac ślady po materialach wybuchowych wybijając szyby we wraku. Nie oddali nawet czarnych skrzynek a świadek rozmowy między kontrolerem lotu a załoga tupolewa R.Mus został zamordowany. Dobrze też jest prześledzić raporty z Konf Smoleńskich zamiast wypisywać bzdury...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    2°C Niedziela
    wieczór
    -1°C Poniedziałek
    noc
    -2°C Poniedziałek
    rano
    1°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »

    Reklama