wiara.pl

info

Bp Budzik: Nie krytykujemy projektu ustawy tylko niektóre jego zapisy

dodane 2010-03-02 19:14

KAI |

Nie krytykujemy projektu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie a tylko niektóre jego zapisy - powiedział 2 marca w rozmowie z dziennikarzami bp Stanisław Budzik.

Bp Budzik: Nie krytykujemy projektu ustawy tylko niektóre jego zapisy   Henryk Przondziono/Agencja GN Abp Stanisław Budzik

Nawiązując do kontrowersji wokół nowego prawa sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski wyraził przekonanie, że negatywne opinie nt. projektu spowodują, że nastąpi złagodzenie kontrowersyjnych przepisów.

Jak przypomniał bp Budzik, Konferencja Episkopatu Polski poprzez Radę ds. Rodziny wyraziła już protest przeciwko elementom projektu ustawy. Proponowane przepisy narażają słuszną autonomię rodziny, jej wolność i prawo rodziców do wychowania swoich dzieci. - Jestem zdziwiony, że parlamentarzyści, którzy chętnie słuchają głosu swoich wyborców, w tym wypadku nie uwzględnili głosu zarówno wielu środowisk katolickich, jak i specjalnie powołanej przez KEP grupy, która dyskutuje ze stroną rządową w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu na tematy rodziny. Sądzę, że ten głos, który rozlega się już ze wszystkich stron, wpłynie jednak na złagodzenie tych przepisów, które godzą w pewne wartości i budzą uzasadniony niepokój o przyszłość polskiej rodziny - powiedział bp Budzik.

Jak podkreślił, walka z przemocą jest potrzebna, bo przemoc ma także miejsce w rodzinie. - Tego typu wypadki się zdarzają, ale trzeba do nich podchodzić z wielką delikatnością i ostrożnością - stwierdził. Przypomniał przy tym opisywane ostatnio przez media przypadki, gdy zabierano rodzinom dzieci na podstawie wyroku sądowego, a następnie po mobilizacji opinii społecznej, po udzielonej pomocy, dzieci były przywracane rodzicom. - Jeżeli decyzja, zgodnie z projektem ustawy, będzie zależała od urzędnika to tego typu wypadków będziemy mieli jeszcze więcej - przestrzegał bp Budzik.

Biskup podkreślił, że krytyka projektu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie dotyczy całego dokumentu a jedynie niektórych jego zapisów. - Nie krytykujemy ustawy jako takiej, jesteśmy za walką z przemocą, w tym przemocą w rodzinie, jednak przepisy nie mogą być tak arbitralne a tym samym niebezpiecznie podważające władzę rodziców. Niektóre projektowane przepisy są tak absurdalne, że nie pozostawiają rodzicom praktycznie żadnego wpływu na wychowanie dzieci - zauważył.

Bp Budzik uczestniczył w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w promocji najnowszego wydania „Dziennika” bł. Edmunda Bojanowskiego.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | BP BUDZIK, RODZINA, USTAWA O PRZECIWDZIAŁANIU PRZEMOCY W RODZINIE

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 2 Głosów: 2 Stanisław Miłosz 2010-03-03 13:03
Niezalogowany użytkownik

Nie chodzi o "kontrowersyjność" przepisów, ani ich "złagodzenie", lecz o to by ich w ogóle nie było. A żeby nie było, to trzeba odrzucić całą "filozofię", której emanacją te przepisy są.

Nie o gusta bowiem tu idzie, takie że jeden ma upodobanie brunetkach, a inny w blondynkach i jest z tego pubie "kontrowersja", ale o poważne zagrożenia ingerowania w życie rodzin.
Dalej, o jakim to "łagodzeniu" może być tu mowa? Chyba nie o takim by zapis przepisu był "lekkostrawny" i lepiej kamuflował intencje?
Na koniec "filozofia". Przecież nie ze złego powietrza się te przepisy nie wzięły, ani tym bardziej nieuwagi autorów skoro nad "projektem" pracują od roku, lecz takiej filozofii która wydawane przez niemieckie Jugendamty zakazy mówienia po polsku  uzasadnia "ochroną interesów dzieci". Żeby było ciekawiej, Jugendamty nie są w Niemczech organami władzy, tylko "ciałem społecznym".
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100303&typ=sw&id=sw12.txt

 

Dobra ustawa to nie zbiór pomysłów, lecz pewna całość. Spójna całość. Jeśli złe są jej elementy, to cała nadaje się do kosza. I tak być powinno w tym przypadku. Należy jasno i jawnie sformułować założenia, zidentyfikować braki w obecnym prawie, i na tej podstawie zrobić dobrą ustawę, nie wykraczającą poza to co rzeczywiście niezbędne. Bez robienia wszystkich potencjalnymi przestępcami: jesteś winny, dopóki nie udowodnisz, że jest inaczej.

Ocena: 0 Głosów: 0 dawid 2010-03-02 23:04
Niezalogowany użytkownik zapis to nie przepis....nie wolno tak mówić. przepis prawny to przepis prawny a zapis prawny to co najwyżej może być na akcje albo w testamencie;) aaa...tak sapią o czystość języka...to niech się nim dobrze posługują!
Ocena: 0 Głosów: 0 zawstydzony 2010-03-02 21:55
Niezalogowany użytkownik Czyli: "Jestesmy za a nawet przeciw"!Szkoda ,ze w seminariach nie ucza logiki to byc moze we wczesnej fazie ksztaltowania kapłańskiego wielu potecjalnych <<prawdziwych kaplanów >>bylo by kaplanami z powolania a nie zrozsadku! wtedy takich niestrawnosci nielogicznych(w odniesieniu do komunikatu KEP )ni musielibysmy my katolicy czytac,ani się wstydzic za wypowiedzi takie jak sekretarza KEP.Albo sie cos ocenia negatywnie albo pozytywnie! TU MAMY DOCZYNIENIA Z ROZSTRZYGNIĘCIEM MANICHEJSKIM!!!JAk W całej nauce pozostawionej przez ZBAWICIELA! To ks.bp. o tym nie wie!!!???
Ocena: 0 Głosów: 0 zawstydzony 2010-03-02 21:10
Niezalogowany użytkownik Czyli: "Jestesmy za a nawet przeciw"!Szkoda ,ze w seminariach nie ucza logiki to byc moze we wczesnej fazie ksztaltowania kapłańskiego wielu potecjalnych <<prawdziwych kaplanów >>bylo by kaplanami z powolania a nie zrozsadku! wtedy takich niestrawnosci nielogicznych(w odniesieniu do komunikatu KEP )ni musielibysmy my katolicy czytac,ani się wstydzic za wypowiedzi takie jak sekretarza KEP.Albo sie cos ocenia negatywnie albo pozytywnie! TU MAMY DOCZYNIENIA Z ROZSTRZYGNIĘCIEM MANICHEJSKIM!!!JAk W całej nauce pozostawionej przez ZBAWICIELA! To ks.bp. o tym nie wie!!!???

wszystkie komentarze >

Pobieranie...