| $ | USD | 3,1703 | |
| € | EUR | 4,2048 | |
| Fr | CHF | 3,4752 | |
| £ | GBP | 5,0216 |
Andrzej Macura
Rzeczpospolita Polska troszczy się o swoje dobre imię, przypominając, kto był sprawcą hekatomby zgotowanej Żydom w obozach koncentracyjnych. Czterech sędziów orzekających w imieniu Rzeczypospolitej ten problem bagatelizuje.
Piątkowy wyrok sądu apelacyjnego w Katowicach w procesie przeciwko Gościowi Niedzielnemu doczekał się już wielu komentarzy. Na dokładniejsze i wyważone analizy przyjdzie poczekać do opublikowania jego pisemnego uzasadnienia. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewien szczegół, który chyba do tej pory umykał komentatorom. Bo to naprawdę szczegół.
Otóż w myśl wyroku Gość Niedzielny ma przeprosić Alicję Tysiąc „za bezprawne porównanie jej do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za morderstwa w obozie Oświęcim-Brzezinka (…)”. Pomijam tu problem, że takiego porównania nie było. To wie każdy, kto przeczytał editorial ks. Marka Gancarczyka. Chodzi mi o coś innego.
Od kilku lat w polskich mediach co jakiś czas podnosi się, że ktoś w świecie napisał o „polskich obozach koncentracyjnych”. Sformułowanie to, będące w sumie tylko pewnym uproszczeniem, przyczyniło się do rozpowszechnienia się tezy, że to Polacy mordowali Żydów w obozach. Dlatego Polska naciskała, by w oficjalnych dokumentach wyraźnie zaznaczono tożsamość sprawców morderstw. W 2007 roku UNESCO, na prośbę Polski i Izraela, zmieniło oficjalną nazwę wpisanego na listę dziedzictwa kulturowego obiektu znajdującego się dziś w Oświecimiu. Wcześniej funkcjonowała nazwa „Obóz koncentracyjny Auschwitz”. Dziś brzmi ona Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945). W czasach gdy zbrodni dokonywano, nie było ani Oświęcimia, ani Brzezinki, ale Auschwitz i Birkenau. Dlaczego wyrokiem sądu Gość Niedzielny ma przepraszać za porównanie do zbrodniarzy z obozu „Oświecim-Brzezinka”? Przecież ks. Gancarczyk we wstępniaku, na który powoływali się skarżący też pisał o obozie Auschwitz. (zobacz TUTAJ)
Dziwne, że tego sformułowania nie wstydzi się prawnik reprezentujący Alicję Tysiąc w sądzie. Zwłaszcza że publicznie podczas procesu powoływał się na swój emocjonalny związek z ofiarami hitlerowskich zbrodniarzy. Tożsamość oprawców powinna mieć dla niego znaczenie. Jeszcze bardziej dziwi, że nie zwróciła na to uwagi pani sędzia w procesie w pierwszej instancji. Także dla trzech sędziów w procesie apelacyjnym nazwa „Oświęcim-Brzezinka” nie stanowi problemu. Rzeczpospolita Polska troszczy się o swoje dobre imię, przypominając, kto był sprawcą hekatomby zgotowanej Żydom w tych obozach koncentracyjnych. Czterech sędziów orzekających w imieniu Rzeczypospolitej ten problem bagatelizuje. Rozstrzygając w procesie o słowa należałoby jednak na słowa bardziej uważać.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Panie Redaktorze, teraz to już Pan się czepia Wysokiego Sądu. Przecież Wysoki Sąd (1. instancji i apelacyjny) nie wyrokował w sprawie pomówienia Polski i Polaków o holokaust, ale - jak ujawniła p. A. Tysiąc na konferencji prasowej po ogłoszeniu wyroku [wg PAP] - w sprawie poniżania kobiet przez Kościół. Rozumiem rozżalenie w zespole Redakcji, ale - bez przesady!
A poważnie, nie chcę się wymądrzać, ale się wymądrzę. Otóż uważam, że sam Gość, ani nikt w Kościele (np. archidiecezja), nie powinien się ubiegać o kasację tego wyroku. Mamy przecież tylu światłych katolików którzy pełnią funkcje uprawniające do wystąpienia o to - niech zatem pokażą na co ich stać i ile warte jest ich obnoszenie się z wiarą, z katolicyzmem, a nawet jak nie są wierzący to na czym polega ich troska o prawdę, sprawiedliwość, wolność słowa. A jeśli tego nie uczynią, to się wystąpi do MSW i MinFina o zgodę na zbiórkę publiczną i te 30 tys. zbierze. A jak zgody nie będzie, co też będzie o czymś mówiło, to i tak się zbierze. Z pewnością znajdzie się 3 tys. czytelników GN i użytkowników portalu Wiara, gotowych darować 10 złotych na słuszny cel.
Nakaz prawny przeprosin wykonać i nie dać się dalej poniżać skamlaniem o sprawiedliwość. Ten wyrok to jeszcze nie koniec świata.
wszystkie komentarze >