| $ | USD | 3,1643 | |
| € | EUR | 4,1948 | |
| Fr | CHF | 3,4692 | |
| £ | GBP | 4,9968 |
dodane 2010-03-10 12:44
PAP |
Trzy szwedzkie gazety opublikowały w środę karykaturę Mahometa, przedstawiającą psa z głową proroka. Rysunek ukazał się w sztokholmskich dziennikach "Dagens Nyheter" i "Expressen" oraz w wychodzącym w Malmoe "Sydsvenska Dagbladet".
"Expressen" twierdzi, że zamieścił rysunek ze względu na wartość informacyjną oraz by zająć stanowisko w sprawie wolności słowa.
W "Sydsvenska Dagbladet" napisano, że kontrowersyjny rysunek jest elementem informacji dotyczącej rzekomego spisku, mającego na celu zabicie twórcy karykatury, szwedzkiego plastyka Larsa Vilksa.
Irlandzka policja zatrzymała we wtorek czterech mężczyzn i trzy kobiety w związku z domniemanym spiskiem w sprawie zabójstwa Szweda. Vilks otrzymywał groźby od islamskich radykałów, kiedy jego rysunek po raz pierwszy ukazał się w 2007 roku.
Szwedzki plastyk narysował karykaturę na fali protestów po podobnej publikacji w duńskiej prasie w 2006 roku.
Dla muzułmanów tworzenie wizerunków ludzi i innych istot żywych jest zabronione, a sportretowanie proroka Mahometa, zwłaszcza w szyderczej formie, stanowi szczególne bluźnierstwo.
Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Viator. O różne defekty można posądzić tych wydawców, ale nie o głupotę. Tym bardziej trzech w tej samej sprawie na raz. Między bajki też włożyć należy ich walkę o wolność słowa, czym uzasadniają publikację tych karykatur.
Jeśli zatem to nie z głupoty i dla szczytnych celów to po co?
Odpowiedź jest prosta - dla sprowokowania obrażonych do gwałtownych reakcji.
Gdzieś tam bowiem w islamskim Pakistanie, Malezji czy jakimś Sudanie przeciętny człowiek - często analfabeta mający dostęp tylko do informacji pośrednich, przeinaczonych - nie ma zielonego pojęcia, że ani te wydawnictwa, ani sami autorzy rysunków, nie mają nic, ale to nic wspólnego z chrześcijaństwem. Przeciwnie, wiedzą że Europa to chrześcijaństwo, że to krzyżowcy. A tuż obok mają jakąś gminę chrześcijan, którzy są Inni. Inni, więc podejrzani. Wystarcza zatem byle pretekst, byle pogłoska, by winą za karykatury obwinić właśnie ich. I wymierzyć im sprawiedliwość.
Skoro zatem ci wydawcy nie są głupi i skutki swoich działań w stosunku do chrześcijan są w stanie przewidzieć, to po co to robią? I to jest pytanie za 10 punktów. Wielka Polityka? Jakieś antychrześcijańskie fobie? Danie pretekstu dla terrorystów?
wszystkie komentarze >