Nie ma jak u Mamy

Na Jasnej Górze gwarno jak w ulu, więc by odsapnąć, ruszyliśmy do… klasztornych pszczół. A potem wróciliśmy do sanktuarium, by poznać jego największą tajemnicę.

Kto wziął ścierki od Matki Boskiej? – do dolnej zakrystii wpada jedna z sióstr. – Ja nie! Trzeba poszukać na górze – odpowiada ukryta w gąszczu ponad 1500 ornatów siostra Miriam. „Ścierki od Matki Boskiej”? Przecież to kwintesencja Jasnej Góry! To gigantyczny dwór Królowej ze świtą ponad setki mężczyzn w białych habitach. Tyle że ta Królowa sama nazywa się… Służebnicą, więc zamiast dworskiej etykiety znajdziemy tu rodzinną atmosferę.

Lojalnie uprzedzam: największej tajemnicy Jasnej Góry wam nie wyjawię. Nie usłyszycie o niej również od paulinów. Nie mogą o niej opowiedzieć, bo to tajemnica związana z… tajemnicą. Słowa bezradne są wobec tego, co dzieje się w obleganych przez tłumy konfesjonałach. Kamienie, które spadają ludziom z serc, mogłyby utworzyć ośmiotysięczniki. W ubiegłym roku paulini (w konfesjonałach siedzą po 3 godziny dziennie) słuchali spowiedzi przez 33 tys. godzin.

Przeładna

Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    23°C Czwartek
    dzień
    23°C Czwartek
    wieczór
    20°C Piątek
    noc
    15°C Piątek
    rano
    wiecej »