Europejski finał

Europa trzyma się mocno! Po raz pierwszy w historii Mundial rozgrywany poza Europą wygra drużyna ze Starego Kontynentu.

Reklama

W półfinałach grają już wyłącznie drużyny stawiające na atak. To wielki sukces futbolu. Odpadły zespoły potrafiące tylko przeszkadzać innym w grze. W pierwszym półfinale Holendrzy okazali się lepsi od Urugwajczyków, choć po znacznie bardziej wyrównanym meczu niż się spodziewano. Bardzo wysokiego poziomu można oczekiwać po drugim półfinale, który będzie rewanżem za finał Mistrzostw Europy z 2008 roku. Niemcy zmierzą się z Hiszpanią.

Holandia – Urugwaj 3:2

Obie drużyny grają w bardzo podobnym stylu. Preferują szybki kontratak i mają bardzo solidną obronę, ale nie grają defensywnie. Lekceważą rozgrywanie piłki w środkowej strefie boiska i dysponują wieloma piłkarzami strzelającymi z każdej pozycji. Więcej takich zawodników mają Holendrzy i nic dziwnego, że zwyciężyli. Urugwajczycy mogli liczyć przede wszystkim na Diego Forlana. Nie zawiódł, ale na Holandię to nie wystarczyło…

O zwycięstwie pomarańczowych zadecydowała druga linia, a zwłaszcza trójka ofensywnych „półnapastników”: Robben, Sneijder i van der Vaart. Urugwaj nie ma takich piłkarzy w pomocy. Wszyscy trzej potrafią niekonwencjonalnie rozegrać piłkę, mają bardzo dobrą technikę i znakomicie strzelają. Wejście van der Vaarta na boisko po przerwie przeważyło szalę na korzyść Europejczyków.

Urugwaj miał w tych mistrzostwach sporo szczęścia. Dotarł do półfinału bez konieczności pokonania jakiejkolwiek drużyny europejskiej czy południowoamerykańskiej (tylko w pierwszym meczu grupowym zremisował z Francją). Wykorzystał jednak swoją szansę i będzie jeszcze walczył o trzecie miejsce.

Na Holendrów przed mistrzostwami mało kto stawiał. To dziwne, bo przecież od lat spisują się bardzo dobrze, a na Euro 2008 pokazali piękną, efektowną piłkę. Mają też kilku gwiazdorów, którzy indywidualną akcją potrafią rozstrzygnąć mecz. Fachowcy zapewne zasugerowali się tym, że w holenderskiej ekipie zwykle dochodziło na wielkich imprezach do niesnasek między zawodnikami, które utrudniały piłkarzom pokazanie pełni umiejętności. Tym razem jednak atmosfera w zespole jest dobra, a pokonanie w ćwierćfinale Brazylii wyraźnie dodało pomarańczowym wiary we własne umiejętności.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -1°C Czwartek
    wieczór
    -2°C Piątek
    noc
    -4°C Piątek
    rano
    -1°C Piątek
    dzień
    wiecej »

    Reklama