wiara.pl

info

"La Repubblica": Wałęsa plecami do Solidarności

dodane 2010-08-30 11:15

PAP |

"Wałęsa odwraca się plecami do Solidarności" - pisze w poniedziałek "La Repubblica" w artykule o obchodach 30-lecia związku i nieobecności na nich byłego prezydenta. Włoska gazeta uznała, że to "gest protestu" ze strony "ojca polskiej i wschodnioeuropejskiej rewolucji".

"La Repubblica": Wałęsa plecami do Solidarności   Jakub Szymczuk/Agencja GN Lech Wałęsa

"Dzisiejsza Solidarność, dał do zrozumienia Wałęsa, to tylko mały związek narodowo-konserwatywny, za bardzo zbliżony do Jarosława Kaczyńskiego" - wskazano w artykule.

Zauważając, że sam były prezydent nie wypowiedział się na ten temat osobiście, "La Repubblica" przytacza słowa jego otoczenia o tym, że nie utożsamia się on już z obecnym związkiem zawodowym.

Autor tekstu w rzymskim dzienniku przypomina, że w 1980 roku Solidarność jako pierwsza niezależna organizacja w całym świecie komunistycznym, obierając pokojową strategię "w stylu Gandhiego", dała "decydujący impuls" przyspieszający koniec imperium sowieckiego.

"Chlubna przeszłość, według nacjonalistycznej prawicy będącej w opozycji, była, minęła" - uważa "La Repubblica", przypominając spory między braćmi Kaczyńskimi a Lechem Wałęsą, którego oskarżali o pójście na "kompromisy z komunistami".

Tymczasem - dodaje gazeta - rząd Donalda Tuska "przy każdej okazji wychwala pokojowe przejście od komunizmu do demokracji, którym Warszawa otworzyła przełom 1989 roku".

"Gest Wałęsy nie jest więc przypadkowy. Opowiada się on za nowoczesną wizją Polski, przeciwko tej Kaczyńskiego" - ocenia włoski dziennik.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | LA REPUBBLICA, LECH WAŁĘSA, PRZEGLĄD PRASY, ROCZNICA, SOLIDARNOŚĆ

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 0 Głosów: 0 sokrates 2010-08-30 11:58
Niezalogowany użytkownik Jaki z niego ojciec polskiej demokracji. Każdy myślący człowiek wie, że wylansował go układ polityczny. Nie było żadnego skoku przez mur - co stwierdziła Pani Walentynowicz. Pomyślmy, jak zwykły chłop robotnik mógłby obalić system polityczny. Jest to niemożliwe. Komuniści widząc upadek swego systemu posłużyli się robotnikami aby przemianować swój dotychczasowy ustrój. Zauważmy nie było dekomunizacji. dlaczego? Bo to nadal ten sam system, ci sami ludzie tylko, że centrum nie jest w Moskwie ale w Brukseli. Zastanawia mnie, która centrala była gorsza?! Ta w Moskwie chociaż interesowała się zapewnieniem ludziom bytu, ta w Brukseli ma wszystkich gdzieś. Szkoda, że w tym przypadku Kościół był i jest krótkowzroczny i też ma ludzi gdzieś.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...