Przybywa kościelnych "rozwodów"

Za uznanie sakramentu małżeństwa za nieważne od samego początku trzeba zapłacić od 10 do 30 tys. zł. - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". I dodaje, że w minionym roku w 40 sądach diecezjalnych złożono 10 tys. wniosków.

Reklama

Boom na rozwody kościelne trwa od kilku lat. W samej archidiecezji warszawskiej liczba spraw w ciągu 10 lat wzrosła z 300 do 400 rocznie. Coraz większe jest w związku z tym zapotrzebowanie na usługi prawne. I tu zaczyna się problem.

Przed sądami kościelnymi nie mogą występować zwyczajni adwokaci, lecz tylko tacy, którzy mają przynajmniej licencjat z prawa kanonicznego oraz specjalną kościelną aplikację od sądu diecezjalnego. Na taką aplikację, przyznawaną kandydatowi indywidualnie przez biskupa, czeka się nawet kilka lat.

Uznanych przez sądy diecezjalne adwokatów jest w całej Polsce zaledwie około czterdziestu. I tylko oni mogą reprezentować strony podczas procesu, zadawać pytania, mieć wgląd do akt.

Tymczasem wiele kancelarii adwokackich ogłasza w mediach, że specjalizuje się w rozwodach kościelnych. Nic zatem dziwnego, że Sąd Biskupi w Kielcach na swojej stronie ostrzega: "W wielu przypadkach osoby takie nie dysponują wystarczającą wiedzą z zakresu procesowego prawa kanonicznego, żądając przy tym bezpodstawnie za swoje usługi wysokich opłat".

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • renata155
    02.09.2010 14:53
    a ja się tak zastanawiam..jeśli małżeństwo rzeczywiście zostało zawarte nieważnie..a jednak ono trwa..a małżonkowie,nie maja zamiaru się rozwieść i jest im dobrze ze sobą...i nie wiedzą,że ślub z kościelnego punktu widzenia,tak naprawdę jest nie ważny..czy to znaczy że przed Panem Bogiem,nadal żyją w konkubinacie?..czyli w grzechu?
    nie widzę najmniejszego powodu,dla którego takie unieważnienia..i wracanie po x latach wspólnego pożycia,do poszukiwań..czy być może jednak coś by się znalazło,żeby się tego człowieka z życia pozbyć...w kościele są dopuszczalne..uważam,że nierozerwalność małżeństwa powinna być konsekwentna--a jeśli kościół ślubu udzielił..to zrobił to w zgodzie ze wszystkimi sakramentami..i nie powinien pozwalać na odstępstwa----
  • renata155
    04.09.2010 13:11
    „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było” (Mt 19,8).
    Zastanawiam się,czy teraz też by tego nie powiedział?
  • nika
    04.09.2010 22:49
    Przeraża mnie ten pęd do stwierdzenia nieważności małżeństwa. Dla mnie skala zjawiska świadczy o często instrumentalnym traktowaniu sakramentu i przeroście legalizmu nad duchem, traktowaniu nullitas rzeczywiście jak "rozwodu kościelnego", metody na uspokojenie sumienia i na zezwolenie na kolejny związek. Ale czy tak naprawdę to stwierdzenie będzie zasadne w tylu przypadkach? Przecież małżeństwo to nie tylko sam ślub, ale cała droga, do małżeństwa, jak do świętości, dorasta się całe życie, "aż do śmierci". Miserere nobis, Domine...
  • Adwokat
    07.09.2010 10:58
    Profesjonalna pomoc w sprawach o nieważność małżeństwa.
    tel. 661 437 833
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Poniedziałek
    wieczór
    10°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    wiecej »

    Reklama