wiara.pl

info

Efektowny zjazd?

Efektowny zjazd?

ks. Włodzimierz Lewandowski

W Kościele nikt nie wymyślił niczego skuteczniejszego niż sakramenty ustanowione przez Jezusa.

Adwent w pełni. Każdego dnia dowiadujemy się o nowych inicjatywach. Rekolekcje na serwisach społecznościowych, wideo konferencje, reanimacja studentów, smoki i drabiny do nieba. Pomysłów na dobre wykorzystanie czasu nie brakuje. Jednym wychodzi lepiej, innym gorzej. Ale wszyscy się starają.

Mimo to odczuwam pewien niepokój. Jego źródłem są topniejące kolejki przy konfesjonałach. Z roku na rok coraz mniej. Uczestników adwentowych rekolekcji i skupień też. Owszem, być może ktoś zachwyci się przed świętami kolejką czekających w Bazylice Mariackiej, czy w innym znanym kościele, w centrum wielkiego miasta. Z dala od tego tłoku i gwaru widać coś zupełnie innego.

Wracałem przed kilkoma dniami do domu, rozmyślając o tym wszystkim i przypomniałem sobie jedną historię. Był lipiec. Schodziłem z Rysów. W pewnym momencie zauważyłem, że trzech młodych ludzi postanowiło skrócić sobie drogę i wypróbować na śniegu nowe adidasy. Znając trochę szlak wiedziałem, co jest w miejscu, gdzie śnieg się kończy. W ułamku sekundy musiałem podjąć decyzję, jak zareagować. Zdecydowane „stój!” poskutkowało. Udało się im wyhamować. Zapytałem, czy wiedzą co jest na końcu śniegu. Nie. Zeszliśmy niżej. Pokazałem. Po krótkiej rozmowie okazało się, że byli po raz pierwszy w Tatrach. Przyjechali poprzedniego dnia. Do schroniska w Morskim Oku nie byli w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa. Nie dziwię się.

Więc myślę o tych wszystkich adwentowych inicjatywach i o tych topniejących kolejkach, i zastanawiam się. Mozolne wspinanie się do góry, czy efektowny zjazd, grożący upadkiem i rozbiciem? A może to moja kapłańska nadwrażliwość?

Podczas nagłośnionej medialnie adwentowej reanimacji studentów w Bielsku ksiądz Burzyk powiedział coś ciekawego. Omawiając warunki spowiedzi stwierdził, że w Kościele nikt nie wymyślił niczego skuteczniejszego niż sakramenty ustanowione przez Jezusa. „Powinnością kapłanów jest udzielanie sakramentów, a wiernych ich przyjmowanie, przede wszystkim sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Podczas Adwentu powinniśmy docenić tradycyjne, sprawdzone od wieków formy duszpasterstwa.”  

Czasem zarzuca się Kościołowi, że jest mało atrakcyjny, że forma przekazu nie dociera do współczesnego człowieka. Może jednak problemem nie jest forma przekazu. Jak widać wiele parafii ciągle szuka formy i stara się uczynić ją coraz bardziej atrakcyjną. Może problem jest po stronie tych, którzy wybrali efektowny zjazd i nie reagują na wołanie „stój!”, a słysząc przypomnienie o powinnościach wiernych odpowiadają jak Izraelici na pustyni, że znudził się im ten mizerny pokarm.

Wnikliwy czytelnik odnajdzie w tekście sprzeczność i zapyta po której stronie jest problem. Owa sprzeczność jest pozorna. Analizując symptomy kryzysu trzeba uważnie przyglądać się jednej i drugiej stronie. Jeśli mówienie o stronach jest na miejscu.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | ADWENT, DUSZPASTERSTWO, REKOLEKCJE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 3 Głosów: 5 Jerzy 2010-12-09 15:56
Niezalogowany użytkownik Kościół jest bardzo atrakcyjny ale dla osoby wierzącej, natomiast jeśli jest brak wiary w Boga, to nie dziwmy sie sie, że coraz mniej jest wiernych do spowiedzi i eucharystii. Współcześni ludzie, bazjąc na swoim świeckim wykształceniu wierzą przede wszystkim w materializm a nie duchową sferę Kościoła. Dla młodych ludzi perspektywa zbawienia ich duszy po śmierci jest tak odległa w czasie, że zapominaja o niej zupełnie. Wniosek jest taki, iż ubywa nam wierzących w Boga, bo świat się intelektualnie i technologicznie zmienia. Obecna atrakcyjność życia na ziemi usypia ludzką czujność i świadomość, że szczęście i życie na ziemi nie trwa wiecznie. Znam ludzi młodych w wyższym wykształceniem i oni aczkolwiek określaja sie katolikami - to faktycznie nie wierzą w Boga, ponieważ studjując na wyższych uczelniach nie znaleźli naukowego potwierdzenia w istnienie Boga. Jak również ich wierzący rodzice - nie stanowia wystarczającego autorytetu do naśladowania, tym bardziej, że obecnie młodzi ludzie szybko opuszczaja rodzinny dom i żyją w nowym bardzo oddalonym środowisku, często wśród osób niewierzących. No cóż, wiara jest darem od Boga i nie wszyscy mają szczęście go otrzymać.
Ocena: 1 Głosów: 1 Jerzy 2010-12-09 15:49
Niezalogowany użytkownik Kościół jest bardzo atrakcyjny ale dla osoby wierzącej, natomiast jeśli jest brak wiary w Boga, to nie dziwmy sie sie, że coraz mniej jest wiernych do spowiedzi i eucharystii. Współcześni ludzie, bazjąc na swoim świeckim wykształceniu wierzą przede wszystkim w materializm a nie duchową sferę Kościoła. Dla młodych ludzi perspektywa zbawienia ich duszy po śmierci jest tak odległa w czasie, że zapominaja o niej zupełnie. Wniosek jest taki, iż ubywa nam wierzących w Boga, bo świat się intelektualnie i technologicznie zmienia. Obecna atrakcyjność życia na ziemi usypia ludzką czujność i świadomość, że szczęście i życie na ziemi nie trwa wiecznie. Znam ludzi młodych w wyższym wykształceniem i oni aczkolwiek określaja sie katolikami - to faktycznie nie wierzą w Boga, ponieważ studjując na wyższych uczelniach nie znaleźli naukowego potwierdzenia w istnienie Boga. Jak również ich wierzący rodzice - nie stanowia wystarczającego autorytetu do naśladowania, tym bardziej, że obecnie młodzi ludzie szybko opuszczaja rodzinny dom i żyją w nowym bardzo oddalonym środowisku, często wśród osób niewierzących. No cóż, wiara jest darem od Boga i nie wszyscy mają szczęście go otrzymać.
Ocena: 0 Głosów: 4 Maciej 2010-12-09 22:01
Niezalogowany użytkownik Kolejki do konfesjonału zaczną się w ostatni tydzień przed Bożym Narodzeniem.
Wtedy spowiedź to dla tych którzy 2 razy do roku potrzebują "szybko i bez problemów
pozbyć się grzechów". Czy o to chodzi w Sakramencie Pojednania? A gdzie pozostałe warunki dobrej spowiedzi? Kapłan dla nich to "maszynka mielenia grzechów".
Ocena: 0 Głosów: 6 new 2010-12-09 18:54
Niezalogowany użytkownik Dwa lub trzy komentarze katechetek lub tym podobnych osób nie odzwierciedla problemu. Ciekawa jestem czemu mój poprzedni komentarz nie został umieszczony? Udawanie , ze czegoś nie ma i nie ma, czy troska o czytających? Bo prawda jest taka, że osoby które jeszcze kilka lata temu do kościoła chodziły i w jakiś sposósb się z nim liczyły dzisiaj już nie chodzą, i nie jest dla nich żadnym drogowskazem ani wyrocznią. Osoby już dorosłe i ukształtowane. Nieliczni jeszcze chodzą, ale jest to bardzo powierzchowne. Nie przeszkadza im to żyć w sposób z zasadami chrześcijańskimi nie mający nic wspólnego. To co słyszymy, widzimy , ogladamy na codzień jest dalekie od zasad etyki chcrześcijańskiej i ludzie tak żyją i tak postepują. Katolicy. Dziwię, że nikomu taka rzeczywistość nie przeszkadza i ludzie tworzacy ją, mówią o sobie katolicy. Bo chrzczą dzieci, posyłają do komunii jednocześnie tworząc sferę publiczną która z katolicyzmem nie ma nic wspólnego. Hipokryzja czy udawanie? Prawda na pewno nie.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...

Znajdź informacje z dnia

N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9