Nie wypędzajcie chrześcijan z Egiptu

Przed „wypędzeniem chrześcijan" z Egiptu przestrzega katolickie dzieło pomocy „Kościół w potrzebie". „Obecnie chrześcijanie w Egipcie przeżywają najgorszy czas od ostatnich stuleci” – uważa bp Estaphanos (Moussa El Mohharrak) z Beby

Reklama

Natomiast patriarcha katolickiego Kościoła koptyjskiego, kard. Antonios Naguib powiedział: „Niedobrze, że przemoc wobec chrześcijan pozostaje bez komentarza ze strony władz a jej sprawcy są bezkarni. Akty przemocy i liczne ofiary śmiertelne otworzyły przepaść między muzułmanami a chrześcijanami, która jeszcze bardziej się pogłębia pod wpływem fanatycznych przywódców”.

Bp Stephanos podkreślił, że na oczach światowych mediów chrześcijanie są zabijani a ich kościoły palone. „Do tego egipskie media starają się te ataki tuszować, aby międzynarodowe media nie informowały o prawdziwej sytuacji w kraju i tym samym nie było nacisków z zewnątrz“ – dodał biskup.

Koptyjski hierarcha w rozmowie z „Kościołem w Potrzebie“ wskazał na codzienne szykany wobec wyznawców Chrystusa. Często słychać wezwania, aby nie kupować w chrześcijańskich sklepach. W ogłoszeniach można przeczytać, że poszukiwane są pracownice, ale z „chustami na głowie“. „Wszędzie dochodzi do prób wypędzania chrześcijan“ – podkreślił bp Stephanos i dodał: „Dlatego tak bardzo potrzebujemy solidarności wewnątrzchrześcijańskiej”

Równocześnie biskup zaznaczył, że nie ma wątpliwości, że koptyjscy chrześcijanie są gotowi, tak jak to było w początkach chrześcijaństwa, ponieść śmierć za swoją wiarę. „Od dzieciństwa są oni ściśle związani ze swoim Kościołem i patrzą na niego, jak na swoją matkę. Stąd będą bronić kraju i Kościoła bez zastanowienia“ – zaznaczył.

„Piękny sen `rewolucji 25 stycznia` nie trwał długo” – powiedział kard. Naguib i wyraził obawy, że w wyborach parlamentarnych, które mają się odbyć pod koniec listopada wiele głosów zdobędą fundamentaliści z ruchu salafitów i Bractwa Muzułmańskiego.

Patriarcha katolickiego Kościoła koptyjskiego zaznaczył, że sytuacja nie jest jednak beznadziejna. „Są iskierki nadziei“ – powiedział i wskazał na młodych ludzi, którym rewolucja dodała odwagi do budowania demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego. Jego zdaniem „chrześcijanie pokazali nową twarz, pełną energii, odwagi i zdolności przetrwania”. Także muzułmańscy intelektualiści opowiadają się oficjalnie za demokratycznym państwem prawa, które będzie gwarantowało równość wszystkich.

„Mamy wielkie możliwości dialogu, które musimy wykorzystać“ – powiedział kard. Naguib, który wziął udział w 5. Narodowym Dniu Pamięci i Modlitwy za Prześladowanych Chrześcijan zorganizowanym przez „Kościół w Potrzebie”. Podczas Mszy św. we fryburskiej katedrze wezwał do modlitwy za dziesiątki chrześcijan zabitych w tym roku w Egipcie.

Patriarcha wskazał na liczne objawy dyskryminacji chrześcijan. Muzułmanin nie może poślubić chrześcijanki i odwrotnie. Niemuzułmanin nie może dziedziczyć po wyznawcy islamu. Jeśli ojciec rodziny chrześcijańskiej przejdzie na islam, to jego żona i dzieci są wykluczone z dziedziczenia majątku, chyba, że sami też dokonają konwersji. Niepełnoletnie dzieci automatycznie stają się muzułmanami jeśli ich ojciec przejdzie na islam. Wyznawca Allacha jeśli odejdzie od swej religii traci automatycznie wszystkie prawa własności. Podręczniki szkolne i uniwersyteckie zawierają treści, które obrażają oraz atakują chrześcijan i ich wiarę. Również w mediach, religijnych relacjach i meczetach można wielokrotnie spotkać podobne ataki. W mediach publicznych, poza transmisjami nabożeństw z okazji Wielkanocy i Bożego Narodzenia, chrześcijanie nie mają żadnego głosu, podczas gdy muzułmańskie programy religijne są emitowane dzień i noc.

Zdaniem patriarchy na początku roku, gdy wybuchła „rewolucja“ doszło do zbratania, które wzmocniło więzi między chrześcijanami i muzułmanami. "Niestety ten sen nie trwał długo. Islamscy fundamentaliści pokazali prawdziwą twarz. Zaczęły się ataki na chrześcijan. Zaistniałe wypadki pokazały, że były one sterowane“ – powiedział kardynał.

Wśród ok. 76 mln Egipcjan ok. 12 mln wyznaje chrześcijaństwo. Większość z nich należy do Kościoła koptyjskiego, na czele którego stoi papież Aleksandrii i patriarcha Stolicy św. Marka - 87-letni Szenuda III. Natomiast katolicki Kościół koptyjski liczy 200 tys. wiernych i przewodzi mu 75-letni kard. Antonios Naguib.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Antoni
    01.11.2011 16:25
    Ale dolary chrześciańskich turystów im nie przeszkadzają! A turystom chrześcijańskim nie przeszkadza wypoczywać w Egipcie! Gdyby na znak protestu wszyscy nie wyjechali przez miesiąc,może by ich fundamentalizm ostygł?
  • jaskier
    01.11.2011 16:40

    W ogóle nie jestem zaskoczony informacją o większych prześladowaniach chrześcijan po rewolucji arabskiej w Egipcie. Jestem zaniepokojony zwycięstwem rewolucji islamskiej. Obserwuję prześladowania kościołów asyryjskiego, chaldejskiego i ormiańskiego w "demokratycznym" Iraku, gdy jeszcze są tam wojska amerykańskie, gdzie obecnie obowiązuje nowa konstytucja według której islam jest urzędową religią. No, więc w Iraku chrześcijanie są mordowani i pouciekali do Syrii!, Jordanii i Kurdystanu. Gdy rządził Husajn chrześcijanie byli pod ochroną /minister Amin/. Boję się zwycięstwa rewolucji arabskiej w Syrii, gdzie mieszka dużo chrześcijan dotychczas nie prześladowanych, także uciekinierów z Iraku którzy otrzymali schronienie/ w większości w obozach dla uchodźców/. Perspektywa życia chrześcijan w Egicie jest przerażająca. Módlmy się w intencji prześladowanych chrześcijan.

  • Adam
    01.11.2011 21:58
    Wszystko to dzieje się przy absolutnym braku reakcji świata,organizacji międzynarodowych,państw.
    Z chrześcijanami, a ściślej z katolicyzmem, walczy się również w Europie.W Polsce też.
    Jest to walka od wieków z Bogiem.Musimy podnieść głowy.Aby pomóc braciom i siostrom w Egipcie,Pakistanie i w wielu innych krajach.
  • czytelnik
    02.11.2011 13:46
    Podobnie było i jest w Iraku. Po pokonaniu Saddama rozpoczęło się krwawe prześladowanie chrześcijan. Z Iraku większość chrześcijan już wygnano, czy tak samo musi teraz być w Egipcie i pozostałych państwach Magrebu? To strasznie smutne, że tylko bezwzględni dyktatorzy potrafili zapewnić chrześcijanom jaki taki spokój w krajach islamskich. Samo nasuwa się pytanie, czy w takim razie NATO powinno było pomagać tym narodom w obaleniu dyktatorów? W ten sposób, wydaje się, zaci8skamy pętlę na szyjach naszych braci w wierze...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    4°C Środa
    wieczór
    1°C Czwartek
    noc
    2°C Czwartek
    rano
    6°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama