Problem na wieży

Express Ilustrowany/a.

publikacja 03.09.2005 08:58

Jan Kolasiński z Grotnik złożył do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie, popełnionym według niego przez proboszcza parafii Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej.

Mężczyzna twierdzi, że ksiądz wbrew prawu zamontował na dzwonnicy kościoła głośniki i zakłóca spokój. - To skandal, żebym w sądzie musiał walczyć o spokój na własnym podwórku, skoro prawo wyraźnie zabrania używania na co dzień instalacji nagłaśniających w miejscach publicznych - mówi Jan Kolasiński, mieszkający w pobliżu świątyni. - Tymczasem pięć razy dziennie od siódmej rano do wieczora muszę wysłuchiwać bardzo głośnych melodii pieśni religijnych. A w niedziele jeszcze częściej. W domu, gdy mam otwarte okno, trudno jest rozmawiać. Nie raz prosiłem proboszcza, żeby przyciszył urządzenie, ale nie chciał mnie słuchać. Dzwonnica z czterema ogromnymi głośnikami działa w Grotnikach od ponad roku. Specjaliści z Politechniki Łódzkiej, którzy na zlecenie Kolasińskiego wykonali ekspertyzy, oceniają, że nagłośnienie dwukrotnie przekracza dopuszczalne normy poziomu hałasu. Proboszcz Tomasz Ewertowski nie chciał rozmawiać z nami na temat doniesienia do prokuratury. Zapowiedział, jedynie, że nie przyciszy głośników. O konflikcie między parafianami i księdzem zrobiło się głośno w całej okolicy. Teraz wszystko w rękach prokuratury. - Zawiadomienie dotyczące hałasu w parafii w Grotnikach przekazałem do sprawdzenia policji w Aleksandrowie Łódzkim - mówi prokurator Janusz Hajduk. - Funkcjonariusze mają dowiedzieć się czego konkretnie domaga się pan Kolasiński i przesłuchać jeszcze inne osoby mieszkające w pobliżu kościoła. Dopiero wtedy podejmę decyzję czy zostanie wszczęte postępowanie prokuratorskie.