Komentarze 3
  • walentyna
    25.04.2012 19:35
    święte słowa
  • trup
    26.04.2012 08:11
    tak to jest dobre słowo i chyba tutaj też jest niejako odpowiedż na naszą wspólnotę cyt(w więzi z Bogiem, w wyborze Jego Słowa, w dialogu z Bogiem, także wtedy, gdy znajdujemy się w ciszy kościoła lub naszego pokoju, jesteśmy zjednoczeni w Panu z licznymi braćmi i siostrami w wierze niczym zespół instrumentów, które – mimo swej indywidualności – wznoszą ku Bogu jedną wielką symfonię wstawiennictwa, dziękczynienia i chwały.) mimo iż każdy indywidualnie oddaje się modlitwie - to ta indywidualność zostaje zjednoczona we wspólną jedną modlitwę - modlitwę prośby , uwielbienia i dziękczynienia .natomiast jest to też istotny fakt dla kapłanów - aby w pierwszej kolejności oddawali sie modlitwie i nauczali modlitwy a jako organizatorzy spełniali siebie w drugiej kolejności nigdy odwrotnie. słowa benedytka ukazują go ciągle jako człowieka głębokiej modlitwy .
  • JDuqnpSMnRobA
    22.06.2012 22:35
    Zulus mf3wi:A oto ten lis:Szanowny Obywatelu Generale!Zwracam się do Obywatela Generała z serdeczną prośbą o doompożenie mi w sytuacji, w jakiej się znalazłem, a jednocześnie rozważenie, czy moja osoba nie byłaby przydatna dla celf3w i działalności organf3w podległych Obywatelowi Generałowi. To motto, ktf3re zacytowałem na wstępie, ( ) stanowi wyraz mojej skruchy i głębokiego żalu z powodu tego, co zrobiłem. Jest to żal i skrucha prawdziwa, a tym prawdziwsza, że nie bierna, tylko czynna. Nie biernym siedzeniem w więzieniu, ale czynną działalnością za pośrednictwem MSW chcę odpokutować swoje czyny. I właśnie dlatego zwracam się do Obywatela Generała, aby stworzył mi taką szansę : serdecznie proszę nie kierować mej sprawy do sądu. Chcę powstać dokładnie tam, gdzie upadłem. Chcę działać, a myślę, że potrafię przeciwko Radiu Wolna Europa, jeśli to będzie możliwe w Monachium lub jeśli nie, to w kraju. A jeśli i to jest niemożliwe, to chcę wspf3łpracować z MSW przeciwko wrogom Polski Ludowej, w tym zwłaszcza przeciwko wywiadowi amerykańskiemu i opozycji wewnętrznej. Obywatelu Generale, pragnę zapewnić, że to co piszę, nie jest li tylko wynikiem tego, że siedzę w więzieniu, że nie jest to podanie swoistą bezczelnością z mojej strony, tylko świadomą, ideową decyzją. ( ) Tuż przed tzw. wydarzeniami marcowymi w 1968 roku sam i z własnej inicjatywy zgłosiłem się do mojego znajomego mjr. Płatka z KD MO Warszawa Mokotf3w, aby mu zrelacjonować f3wczesną sytuację w środowisku studenckim na UW. Następnie powtf3rzyłem to samo dwu pracownikom SB, ktf3rych major zaprosił specjalnie na drugi dzień. Nie muszę dodawać, że byłem oczywiście przeciwnikiem tworzącej się jużwtedy opozycji KOR-owskiej właśnie na Wydziale Historii UW. Szanowny Obywatelu GeneraleBiorę na siebie odpowiedzialność za to, co rzeczywiście zrobiłem. Niczemu nie zaprzeczam, ale w historii zdarzało się, że winnym zamieniano karę na pokutę (nie religijną oczywiście tylko polityczną, wojskową itp.). O to proszę. Postaram się zasłużyć na wyrozumiałość, wspaniałomyślność i także na zaufanie, o ktf3re proszę. To w kwestii moralnej. Natomiast w kwestii politycznej: kto w 1985 r. w dającej się przewidzieć przyszłości jest wrogiem PRL, socjalizmu. Ja?Może to władze z. R 1968, 1973, a także obecnie w 1985 nie potrafiły wykorzystać mnie jako ideowego wspf3łpracownika. Może to nie tylko ja zrobiłem błąd, ale i władze (w tym MSW), ktf3re wypuściły z Polski Najdera, Kalabińskiego i innych, przez lata nie poznając się na ich rzeczywistych poglądach i działalności. ( )Chciałem podkreślić raz jeszcze, że nigdy nie byłem i nie jestem wrogiem Polski Ludowej, ustroju socjalistycznego, sojuszu PRL-ZSRR. Wręcz odwrotnie. Dawałem temu wyraz zarf3wno jako działacz młodzieżowy, nastudiach na UW, jak w okresie mojej działalności zawodowej i społecznej w PAP, PA Interpress, TPPR, Centrum Kształcenia Ustawicznego. Nawet w moich kontaktach z redaktorami RWE: Trościanką i Ptaczkiem. ( ) Chciałem ujawnić władzom moją wspf3łpracę z RWE już właściwie w 1981 r., kiedy zrozumiałem bezsens swej działalności, ale nie miałem odwagi ( ). Chciałem ujawnić swoją wspf3łpracę z RWE zarf3wno dlatego, że uważałem to za swf3j błąd życiowy i chciałem się od tego uwolnić, jak i ze względu na swoją działalność po 1980 r. z pobudek ideowo-politycznych. Wreszcie wchodziły w grę względy rodzinne, gdyż obawiałem się o karierę artystyczną mojej żony (Halina Frąckowiak), ktf3ra nie orientowała się w mych kontaktach z RWE, ale za to znała moje negatywne poglądy na temat KOR, KPN i opozycji, i poparcie dla generała Jaruzelskiego (nawet nasz 5-letni syn Filip je znał). ( ) Potrafiłem przekonywać na rzecz Polski Ludowej, socjalizmu i sojuszu z ZSRR całe grupy dorosłych i młodzieży. Czyniłem to sam z własnej inicjatywy, własnych przekonań polityczno-ideowych. Nikt mi tego nie kazał robić i nie udzielał instrukcji ( ). Już po wprowadzeniu stanu wojennego (około 20 XII 1981) zgłosiłem się do sekretarza generalnego ZG TPPR sam z własnej inicjatywy, by omf3wić z nim, jak w zmienionych warunkach propagować przyjaźń polsko-radziecką. ( ) Wpłynąłem na moją żonę (Halinę Frąckowiak), aby nie ulegała presji większości środowiska artystycznego i nie brała udziału w bojkocie TV. Odwrotnie, uczestniczyła Ona w wielu ważnych dla władz w tym czasie imprezach polityczno-artystycznych. Proszę przyjąć moje zapewnienie, że tak szczerze żałuję mojej wspf3łpracy z RWE, tak samo szczerze chcę się teraz zrehabilitować, jeśli tylko Obywatel Generał znajdzie dla mnie taką możliwość i szansę. Proszę o wnikliwe rozpatrzenie wszystkich za i przeciw, pozostaję z wyrazami szacunku.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Zobacz

    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    5°C Niedziela
    dzień
    6°C Niedziela
    wieczór
    4°C Poniedziałek
    noc
    3°C Poniedziałek
    rano
    wiecej »

    Reklama