Wybiórcze przykłady „Wyborczej”

Wbrew twierdzeniom "GW", licealiści nadal licznie uczęszczają na religię.

„Gazeta Wyborcza” donosi: „Na lekcji religii - zaledwie kilka osób. Reszta na etyce? Nie, po prostu chcą mieć więcej wolnego. W liceach jest tak coraz częściej”. I przywołuje przykłady kilku szkół - w XXII LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jose Marti w Warszawie na religię nie uczęszcza 65 proc. z 579 uczniów. Z katechezy zrezygnowało aż 85 proc. maturzystów. W II LO w Poznaniu odsetek ten wynosi 25 proc. Socjolog religii z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza prof. Józef Baniak wysnuwa z tego następujący wniosek: - Nie rezygnują z wiary w Boga czy z religii, tylko z metod, które stosuje Kościół – mówi. A że cenią sobie autonomię, włączanie religii do szkoły traktują jak zamach na wolność osobistą.

Żeby wysnuwać wnioski, trzeba opierać je na rzetelnych danych, a takimi nie są z pewnością informacje na temat katechizacji w pojedynczych szkołach.

Dane zbiorcze na temat katechizacji opracowuje Biuro Programowania Katechezy Komisji Episkopatu ds. Wychowania. Niestety, odpowiednie raporty powstają co pięć lat (niedługo ma się to zmienić – będą powstawały co roku), ostatni pochodzi sprzed dwóch. Aktualne informacje na temat katechizacji w poszczególnych diecezjach posiadają szefowie ich Wydziałów Katechetycznych. Ci zaprzeczają, by tendencja opisywana przez „GW” rzeczywiście występowała. – W liceach na terenie archidiecezji katowickiej na katechezę uczęszcza 94-96 proc. uczniów – mówi serwisowi Gosc.pl szef tamtejszego Wydziału Katechetycznego, ks. prał. Marceli Cogiel. – Nawet maturzyści rzadko z niej rezygnują – dodaje. Z kolei w archidiecezji lubelskiej na lekcje religii uczęszcza 99 proc. uczniów liceów. Nieco gorzej wygląda sytuacja z technikami na Lubelszczyźnie, bo tam na katechezę chodzi „tylko” 96 proc. uczniów.

Inaczej sytuacja wygląda w archidiecezji warszawskiej, na terenie której znajduje się szkoła opisywana przez „GW”. – W samej Warszawie uczęszcza 70 proc. uczniów, w miejscowościach podwarszawskich 81 proc. Szkoła im. Jose Marti w żadnym stopniu nie jest reprezentatywna dla całej Warszawy – mówi serwisowi Gosc.pl dyrektor tamtejszego Wydziału Katechetycznego, ks. Marek Przybylski. – W ubiegłych latach była tendencja zwyżkowa, choć rzeczywiście w tym roku spadła frekwencja w liceach. Jednakże przyczyny tego są złożone: sytuacja społeczna, podejście ucznia i jego rodziców do nauczania religii i życia wiarą, umiejętności katechety, organizacja lekcji religii w siatce godzin. W katechezie licealnej zasadniczo uczestniczy młodzież, która już przyjęła wszystkie sakramenty inicjacji chrześcijańskiej. To ich świadomy wybór – tłumaczy.  – Dziś katecheci są magistrami teologii, mają przygotowanie pedagogiczne. Każda diecezja prowadzi permanentne dokształcanie, u nas w diecezji są cztery kursy w ciągu roku i trzydniowe rekolekcje zamknięte. Takiego wsparcia dla rozwoju nie mają nauczyciele innych przedmiotów – twierdzi ks. Przybylski. Warto dodać, że w przypadku szkół zawodowych odsetek uczęszczających na katechezę wzrósł.

Dyrektor Biura Programowania Katechezy ks. Piotr Tomasik nie zgadza się z tezą, postawioną przez prof. Baniaka, że należałoby zastąpić religię religioznawstwem. – To nie ma sensu. Religia w szkole ma charakter głęboko wychowawczy. Religioznawstwo tylko przekazywałoby wiedzę o religii, katecheza pokazuje, co z nią robić – mówi serwisowi Gosc.pl.

«« | « | 1 | » | »»
  • Scott
    02.03.2012 14:11
    Ja może powiem jako osoba która niedawno studia kończyła i wie jak mniej-więcej bo kilka lat temu wyglądała sprawa religii/etyki. W mojej klasie LO w B-B nikt nie chodził na etykę, były dwie protestantki i one nie uczęszczały na ani jedno ani drugie. Tyle z mojej praktyki.
  • koloźko
    02.03.2012 14:12
    dzieki za odtrutke.wiedzialem ze gw nie pokazuje obiektywnego stanu rzeczy ale nie mialem na to dowodow.teraz wsio jasne
  • zauważam
    02.03.2012 16:43
    Niestety p. Stefan Sękowski mija się z prawdą. Skrobnął artykuł bo napisała o tym GW. Od lat jest spadek zainteresowania religią w szkołach, o tym piszą nawet socjologowie kościelni. Oczywiście w katolickich jest przymus chodzenia, w pozostałych nie.
    Mam wnuki w wieku 14 i 17 lat i opowiadają, że na lekcjach religii jest mało uczniów, a jeśli to są znudzone, bo katecheci nie potrafią ich zainteresować.
    Młodzież i dzieci są pokoleniem internetu, komórek, mają inne zainteresowania od ich rodziców, inny sposób wypełniania czasu.
    Brak jest nauczycieli religii. Najlepiej jakby przedmiotem było religiznawstwo, ale na początku transformacji kolejne rządy szły na rękę Kościołowi, który wykorzystał religię do katechezy.
    Nie prawdą jest, że młodzież nie rezygnuje z Boga, ale z metod nauczania. Przecież te metody akceptuje Kościół. Jeśli tak, to nic dziwnego, że w ogóle 40% ochrzczonego społeczeństwa chodzi do kościoła.
    Przykład artykułu sprzed lat we "Wprost":
    "Dlaczego coraz więcej młodych ludzi sprzeciwia się lekcjom religii w szkole? Głównie dlatego, że nie uczy się ich historii, socjologii religii czy etyki. Lekcje religii wyglądają tak, jakby świat stanął w miejscu: mamy Internet, błyskawiczny obieg informacji, tysiące nowych odkryć naukowych rocznie, a na lekcjach religii rozważa się problemy niepokalanego poczęcia czy wykładnię tzw. tajemnic fatimskich. Jaką wiedzę zdobywają uczniowie na lekcjach religii? Najlepiej widać to po stosunku katechetów do teorii ewolucji. Już kilkadziesiąt lat temu Kościół przestał walczyć z teorią Darwina. Jan Paweł II uznał wręcz tę teorię za odpowiadającą wszelkim standardom nauki. - Spytaliśmy kiedyś księdza, co myśli o teorii ewolucji - wspomina Maciej Bednarski, gdański licealista. - Odparł, że od małpy być może pochodzi nasza pani od biologii, ale on na pewno nie. - Dzieci pytają, dlaczego pani od biologii mówi coś innego na ten temat, ale ja myślę, że jeśli się wierzy w Boga, to nie mówi się o Darwinie. Ewolucja to tylko przypuszczenia i cała ta sprawa to tylko kwestia wiary, a małe dzieci i tak nie byłyby w stanie tego pojąć - tłumaczy Halina Rutecka, katechetka."
  • Zaściankowy
    03.03.2012 22:06
    Ewolucjonizm.

    "Jan Paweł II uznał wręcz tę teorię za odpowiadającą wszelkim standardom nauki."

    W rzeczywistości Jan Paweł II powiedział tak: "Teoria okazuje się słuszna w takiej mierze w jakiej pozwala się zweryfikować. /.../ W rzeczywistości nalezy nie tyle o teorii co raczej o teoriach ewolucji"
    Zob. L,OSSERWATORE ROMANO nr 1.1997 s.19

    Wielka różnica, prawda?...

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    23°C Wtorek
    noc
    19°C Wtorek
    rano
    26°C Wtorek
    dzień
    27°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »