Mamy prawo do prawdy

Im więcej czasu upływa od katastrofy smoleńskiej, tym dalej jesteśmy od poznania prawdy o jej okolicznościach.

Druga rocznica skłania do podsumowania stanu wiedzy na temat uwarunkowań tej tragedii. To podsumowanie nie napawa optymizmem. Kolejne raporty i analizy unieważniają ustalenia poprzednich, a brak podstawowych dowodów sprawia, że nawet zbliżenie się do prawdy jest niemożliwe.

W cieniu polityki

Katastrofy smoleńskiej i skandalicznego sposobu jej wyjaśniania nie da się zrozumieć bez polityki, a dokładniej bez wojny między PO a PiS.

U źródeł tragedii leży rozdzielenie wizyt premiera i prezydenta, do czego dążył Donald Tusk i co potwierdzają dokumenty opublikowane w oficjalnych raportach. Celem premiera Tuska było ułożenie dobrych relacji z premierem Rosji Władimirem Putinem, a obecność w Katyniu. 7 kwietnia Lecha Kaczyńskiego przeszkadzałaby mu w tym, bowiem polski prezydent, m.in. za wsparcie Gruzji, był postrzegany przez Rosjan jako wróg. Tyle że polityczna decyzja rozdzielenia wizyt nie daje podstaw do tezy, że Donald Tusk dążył do śmierci prezydenta Kaczyńskiego, a takie oskarżenia pojawiają się w środowiskach związanych z PiS.

Jednak decyzja o rozdzieleniu wizyt miała fatalne skutki dla bezpieczeństwa lotu prezydenta. Lot premiera był zsynchronizowany z lotem premiera Putina i zabezpieczany w najwyższym stopniu, natomiast lot 10 kwietnia w stopniu znacznie mniejszym, co pokazuje raport NIK, który skontrolował sposób organizacji wyjazdów osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. Jaskrawym

tego przykładem była rezygnacja przez stronę polską z rosyjskiego nawigatora 10 kwietnia, co z kolei, jak pokazuje raport komisji Millera, uniemożliwiało prawidłowy kontakt pilotów z rosyjskimi kontrolerami wieży lotniska i było jednym z elementów ciągu przyczyn, które doprowadziły do katastrofy.

Pierwsze godziny po katastrofie pokazały brak kompetencji polskiego rządu, który m.in. nie wiedział, na podstawie jakich przepisów powinno być prowadzone śledztwo i pozwolił sobie narzucić przez stronę rosyjską konwencję chicagowską. Prowadzenie rzetelnego śledztwa przez stronę polską uniemożliwiła polityczna decyzja premiera, który oddał śledztwo Rosjanom, aby nie narażać na szwank relacji ze wschodnim sąsiadem. W efekcie Rosjanie już po kilku dniach przestali współpracować z polskimi śledczymi, nie zabezpieczyli wraku i miejsca katastrofy, a sposób przeprowadzenia przez nich sekcji zwłok jest niewiarygodny. Dziś dokonywane są w Polsce ekshumacje i ponowne sekcje.

Instrumentalizacja tragedii

PO zarzuca PiS wykorzystywanie tragedii smoleńskiej do politycznej walki z nią. To prawda, tyle że Platforma zrobiła to pierwsza. Łamiąc załącznik 13. konwencji chicagowskiej, premier Tusk trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi upublicznił fragmenty stenogramów rozmów z kokpitu samolotu, które miały potwierdzać tezę o naciskach na pilotów przez prezydenta Kaczyńskiego, co było wyraźną sugestią, że to on ponosi winę za tragedię.

Warto zwrócić uwagę, że do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w lipcu PiS bardzo powściągliwie oceniało tragedię i śledztwo. Dopiero po wyborach Jarosław Kaczyński zaczął ostro wytykać błędy polskiemu rządowi i domagać się większego zaangażowania w wyjaśnianie okoliczności tragedii. Gdy nie było żadnych reakcji, podjął działania, które upolityczniały katastrofę. Między innymi zakwestionował wybór prezydenta, a na organizowanych przez PiS marszach, domagających się odkrycia prawdy o tragedii, zaczęły dominować postulaty polityczne o odsunięciu PO od władzy i transparenty oskarżające premiera oraz prezydenta o spisek z Rosjanami i zamach na L. Kaczyńskiego. Postawienie na czele sejmowej komisji ds. katastrofy smoleńskiej Antoniego Macierewicza nie pozostawiło wątpliwości, że katastrofa znalazła się w centrum politycznego sporu. Z drugiej strony nieupolitycznienie katastrofy przez PiS niczego by nie zmieniło, bo rząd PO już wcześniej pokazał brak zaangażowania w odkrywanie prawdy, m.in. nie wspierając prokuratury w domaganiu się od Rosjan wydania dowodów, czy nie reagując dostatecznie mocno na rosyjski raport MAK. Wobec takiej postawy rządu w środowisku PiS coraz głośniej artykułowane są tezy o zamachu, a argumentem są opinie naukowców z USA, Kanady czy Australii. Jednak brak dostępu do dowodów, przede wszystkim do wraku samolotu, nie pozwala na ich weryfikację.

Fałszywe tezy

Opublikowany na początku stycznia 2011 r. raport MAK zrzucał odpowiedzialność za katastrofę na stronę polską, a przede wszystkim na gen. Andrzeja Błasika, który miał naciskać na załogę, aby lądowała. Rosjanie ogłosili, że w jego krwi wykryto 0,6 promila alkoholu, a w świat poszedł przekaz o pijanym polskim generale, który doprowadził do katastrofy. Raport MAK oznaczał fiasko polityki Tuska, który liczył na dobrą wolę Rosjan. Wielu Polaków, niezależnie od sympatii politycznych, odebrało rosyjski raport jako policzek.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • amico
    07.04.2012 13:25
    Prawo do prawdy, jak najbardziej! Ale wykorzystywanie ogromnego ludzkiego nieszczęścia do celów politycznych to po prostu hańba! A niestety tak się dzieje!
  • Jarek
    10.04.2012 20:56
    Gdy czytam artykuły pana BOGUMIŁA ŁOZIŃSKIEGO w tle zawsze słysze Płatowe;"Cóż to jest prawda?" Jego artykuły to nic innego jak wariacje na temat tego co podają w głównych mediach, a co dalekie jest od prawdy. Z jego dorobkiem artykułów w GN spokojnie może przejść do Gazety Wyborczej, albo TVNu. Dziwie sie tylko że nikt na to nie reaguje. Od gazety katolickiej oczekuję PRAWDY, a nie tzw "obiektywizmu dziennikarskiego" na rowni stawiającego kłamstwo i prawdę, a w przypadku naszych głównych mediów liberalno lewackich tylko "ich prawdę". Przerażające jest to że dotyka to również radia eM. LUDZIE DLACZEGO NIE SZUKACIE PRAWDY !!!! TYLKO ZADOWALACIE SIE TYM CO WAM PODPOWIADAJĄ MEDIA LIBERALNO LEWACKIE, KTÓRE Z ZAŁOŻENIA IDEOWEGO MAJĄ PRAWDĘ ZA NIC !!!!!!!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    21°C Wtorek
    noc
    17°C Wtorek
    rano
    20°C Wtorek
    dzień
    20°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »