Ks. Boniecki: Przy współpracy z ITI chcemy zachować niezależność

Chcemy zachować niezależność i autonomię pracy redakcyjnej, kwestię rozwoju technicznego i promocji pozostawiamy twórcom kanału religijnego ITI - powiedział w rozmowie z KAI ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego". Informacje o zakupie przez koncern ITI 49 proc. udziałów w krakowskim czasopiśmie ujawnił "Newsweek".

"Newsweek" poinformował, że koncern ITI, właściciel m.in. Grupy TVN i portalu Onet.pl kupił pakiet mniejszościowy 49 proc. udziałów w "Tygodniku Powszechnym". Sugerowano, że Tygodnik doskonale pasowałby do kanału religijnego, który jeszcze w tym tygodniu zamierza uruchomić ITI. Jego twórcami są ks. Kazimierz Sowa oraz publicysta Szymon Hołownia, który ma odpowiadać za ofertę programową kanału. Ks. Boniecki potwierdził w rozmowie z KAI, że w powstającym projekcie kanału religijnego TVN będzie wykorzystany opiniotwórczy potencjał "Tygodnika Powszechnego". - Prawdopodobnie tak będzie, ale o współpracy z tym kanałem rozmawialiśmy dużo wcześniej, niezależnie od zakupionego teraz udziału - powiedział. - Kanał religijny to jest rzecz, która interesuje "Tygodnik", a "Tygodnik" interesował twórców kanału. To jest bardzo starannie przygotowana przez obie strony umowa. Jeśli chodzi o linię pisma, treść publikowanych materiałów, osoby, które decydują o linii pisma - to pozostawione jest redakcji. Natomiast w sprawę rozwoju technicznego, promocyjnego i tego, co się wiąże z realizacją projektu włącza się ITI, mniejszościowy wspólnik tygodnika - dodał ks. Boniecki. Ks. Boniecki stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić, na jakiej zasadzie będzie przebiegała współpraca dziennikarzy tworzących kanał i pracowników redakcji "Tygodnika Powszechnego". - Sprawy naszej współpracy z kanałem religijnym TVN szczegółowo jeszcze nie omawialiśmy ani programowo, ani technicznie - powiedział. - Nie wchodziło to w zakres rozmów związanych z nabyciem 49 proc. Wiadomo, że w strukturach kanału religijnego "Tygodnik" nie ma żadnego udziału. Są tam ludzie, którzy to wszystko kompletują. Poza kwestią finansową i techniczną chodziło o to, jakie wartości oferuje ITI "Tygodnikowi" i jakich elementów naszej pracy redakcyjnej nie chcemy zmieniać, by zachować autonomię pracy - dodał ks. Boniecki. Redaktor naczelny "TP" dodał, że ITI chce docelowo kupić 100 proc. udziałów i "kładzie duży nacisk na obsadzanie stanowisk redakcyjnych". - Na tym na ogół polegają inwestycje w środki masowego przekazu. To były zawsze trudne kwestie w tego rodzaju próbach, żeby zachować charakter niezależności - powiedział. Zdaniem ks. Bonieckiego to, że strony internetowe "Tygodnika Powszechnego" od kilku lat umieszczone były w serwisie prasowym portalu Onet.pl należącego do ITI, nie znaczy, że koncern ten już od dawna planował przejęcie udziałów w krakowskim czasopiśmie. - To był przypadek - powiedział. - Onet się zgodził, a dla nas było bardzo ważne, bo portal dysponował dużymi środkami na promocję, których my nie mieliśmy. Dlatego nasza propozycja wejścia na ich strony spotkała się z bardzo życzliwym przyjęciem. Być może pośrednio ta sytuacja wpłynęła na nasze rozmowy, ale nie ma tu związku przyczynowo-skutkowego - tłumaczył szef "Tygodnika". Ks. Boniecki zapowiedział, że w najbliższych dniach rozpoczną się rozmowy między twórcami kanału religijnego TVN, a redakcją "Tygodnika Powszechnego" na temat współpracy merytorycznej. - ITI jest potężną obecnością na rynku medialnym. Zobaczymy, na ile im się nasza współpraca przyda i na ile my będziemy mogli się w to włączyć - powiedział. - Tygodnik jest dość niewielką grupą ludzi, która musi robić pismo. Nasze możliwości są ograniczone - dodał redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego".

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
21°C Sobota
wieczór
18°C Niedziela
noc
14°C Niedziela
rano
22°C Niedziela
dzień
wiecej »