Jedyne takie muzeum papieża

W Wadowicach powstało Pierwsze na świecie multimedialne muzeum Jana Pawła II.

Zegarek z apartamentów papieskich, który został zatrzymany 2 kwietnia 2005 r. o godz. 21.37, w godzinie śmierci Jana Pawła II. Pistolet, z którego Ali Agca 13 maja 1981 r. strzelał do papieża. Replika Drzwi Świętych z bazyliki św. Piotra w Watykanie. Replika łodzi rybackiej sprzed 2000 lat, odnalezionej w jeziorze Genezaret... Te eksponaty będą cieszyć się zapewne największym zainteresowaniem zwiedzających Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach. Jest ono nową i nowoczesną odsłoną wystawy, istniejącej w mieszkaniu Wojtyłów od 1984 r. Otwarcie nowego muzeum, po trwającej ponad trzy lata przebudowie, nastąpi 9 kwietnia. – Zwiedzający będą mogli nie tylko oglądać eksponaty, ale niejako przechodzić przez całe życie papieża. Jest to jedyna placówka muzealna w taki sposób ukazująca życie jednego z największych Polaków w historii – mówi dyrektor muzeum ks. Dariusz Raś. Wadowickie muzeum nie ma typowego charakteru wystawienniczego, gdzie ogląda się eksponaty ułożone za szybą, ale jest to tzw. muzeum narracyjne, w którym historię opowiada się różnymi środkami wyrazu i różnymi technikami: przez obraz, dźwięk, światło, kolor. Obok więc cennych pamiątek po papieżu – zdjęć, dokumentów, listów, rękopisów papieskich tekstów, osobistych przedmiotów – ważną rolę odgrywają multimedia. Z głośników płyną fragmenty przemówień Jana Pawła II i jego tekstów czytanych przez narratora. Na ekranach monitorów wyświetlają się fragmenty filmów z papieskich pielgrzymek, spotkań i wystąpień. Różne natężenie światła i barwy ścian, np. czarna w sali zamachu i cierpienia Jana Pawła II, czerwona w sali z repliką ewangeliarza, który leżał na papieskiej trumnie w czasie pogrzebu 8 kwietnia 2005 r., przypominają atmosferę tamtych wydarzeń. Tę nowoczesną multimedialną wystawę przygotowali Barbara i Janusz Kłaputowie, autorzy wystawy w Muzeum Powstania Warszawskiego. – Naszym celem było, aby każdy zwiedzający wystawę w Wadowicach mógł osobiście spotkać się z papieżem – mówi Barbara Kłaput. – Aby papież nie był oglądany jak figura woskowa, ale jak zwyczajny człowiek, który przez całe życie walczył o swoją świętość. I aby każdy, kto walczy i stara się o to w swoim życiu, mógł czerpać z wzoru papieża. Barbara Kłaput, która wspólnie z mężem przygotowuje także wystawę w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Stefana Wyszyńskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, zapewnia, że to nie będą takie same muzea. – Muzeum w Wilanowie będzie pokazywać postaci Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego w kontekście historii Kościoła i historii Polski – mówi.

Od narodzin do pogrzebu

Sercem nowego muzeum w Wadowicach, podobnie jak w jego „starej” odsłonie, jest dwupokojowe mieszkanie Wojtyłów na pierwszym piętrze kamienicy przy wadowickim rynku. Zostało ono umeblowane sprzętami z epoki z rejonu Wadowic. Oryginalnych elementów wyposażenia jest niewiele – drzwiczki kaflowych pieców i zlew w kuchni. Muzeum udało się natomiast pozyskać kilka cennych pamiątek: rodzinny album Wojtyłów, zdjęcia członków rodziny, torebkę Emilii Wojtyłowej, serwetki przez nią haftowane i ręcznik z monogramem „Lolek”. To wszystko, co z rzeczy materialnych pozostało po Wojtyłach. Ważniejsza jest pamięć mieszkańców miasteczka i wdzięczność, jaką im okazywał Karol Wojtyła, który wracał tu często; jako papież trzykrotnie. Za każdym razem podkreślał, jak ważne dla jego przyszłego życia było to wszystko, co w Wadowicach przeżył i czego się nauczył. Spędził tu przecież kilkanaście lat, najważniejszych dla rozwoju i kształcenia charakteru każdego człowieka. W Wadowicach są korzenie jego powołania, duchowości maryjnej, zainteresowań literackich i aktorskich, stosunku do dialogu katolicko-żydowskiego, miłości do gór. Pokazują to autorzy wystawy. Jednak muzeum, podzielone na strefy tematyczno-chronologiczne, opowiada nie tylko o wadowickim okresie Karola Wojtyły, ale o całym jego życiu. W sali poświęconej Kościołowi krakowskiemu zainstalowano replikę romańskiej krypty św. Leonarda na Wawelu, w której 1 listopada 1946 r. ks. Karol Wojtyła odprawił Mszę prymicyjną. Pontyfikat otwiera replika kadłubu łodzi rybackiej z czasów Jezusa, a zaraz za nią znajduje się sala zamachu z pistoletem Alego Agcy. Włoskie muzeum kryminalistyki wypożyczyło go do Wadowic na trzy lata. – Jest to pamiątka po papieżu wyznawcy, który przelał krew – mówi ks. Dariusz Raś.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    13°C Piątek
    rano
    16°C Piątek
    dzień
    16°C Piątek
    wieczór
    14°C Sobota
    noc
    wiecej »