Niech wyjdą z domu

– Rodziłaś upośledzone dziecko i od razu rozumiałaś, że zostajesz z nim sama. Nie pomogą ci otoczenie, państwo, nawet Kościół – wspomina Zofia Łomnicka. – Miałam szczęście, że mąż był silniejszy ode mnie.

Spotkali się, bo w latach 80., kiedy rodziły się ich dzieci, nikt się nimi nie przejmował. Maluchy i ich rodziny były wstydliwym problemem. A oni potrzebowali solidarności.

Obcy, bo inni

– Przyjście na świat chorego dziecka to dla każdej rodziny dramat. Łatwo kocha się mądre, zdolne i piękne, trudniej brzydkie, słabe czy inne – mówi Zofia Łomnicka, emerytowana nauczycielka z Bystrzycy Kłodzkiej. – W tamtych czasach władze nie były zainteresowane rehabilitacją osób upośledzonych umysłowo. Społeczeństwo spychało nas na margines. Sami szukaliśmy różnych sposobów usprawnienia fizycznego i umysłowego swoich dzieci. I tak powstało Koło Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski – wspomina. To jednak im nie wystarczało.

– Byliśmy wierzący, praktykujący i marzeniem naszym było pełne uczestnictwo we Mszy św. W czasie ogólnej liturgii nie zawsze byliśmy akceptowani – mówi. Jednak pierwsze jaskółki już się pojawiły – to dwójka dzieci, które mimo swej niepełnoprawności przystąpiły do Pierwszej Komunii św. Gdy rodzice zaczęli szukać, znaleźli.

Święto wspólnoty

Musiało jednak upłynąć jeszcze kilka lat. – Gdy usłyszeliśmy o wspólnocie, która spotyka niepełnoprawnych umysłowo i ich rodziny z pełnosprawnymi przyjaciółmi, zapytaliśmy proboszcza, ks. Stefana Smotera, czy zgodzi się na taką u nas, w Bystrzycy – Zofia wraca do wydarzeń z początku lat 90. Wikariuszami wtedy byli: ks. Marek Mundziakiewicz (dzisiaj proboszcz w Boboszowie), ks. Marian Kowalski (notariusz w sądzie biskupim we Wrocławiu) i ks. Paweł Cembrowicz (proboszcz katedry wrocławskiej) – oni zaczęli. Nie było jednak ram organizacyjnych. Księża zapraszali młodzież, która przychodziła na spotkania z rodzicami, upośledzonymi dziećmi i ich rodzeństwem. Było mnóstwo zabawy, wycieczek, Msza św., taka, na której nie było obaw, że zachowanie niepełnosprawnych kogoś rozdrażni, czy będzie komuś przeszkadzać.

– Wtedy było nas pewnie z 50 (w tym 27 niepełnoprawnych). Każde spotkanie było świętem dobroci, serdeczności i solidarności właśnie. Było też umocnieniem wiary i dzieleniem się życiem. Dzieci z niecierpliwością oczekiwały każdego kolejnego spotkania – zaznacza Zofia.

Prosto z Francji

W 1993 r. do parafii przyszedł ks. Piotr Frankowski. On wprowadził całą grupę na drogę Wspólnoty „Wiara i Światło”. Jej korzenie sięgają bolesnej historii małych Francuzów, Loïca i Tadeusza, bardzo głęboko upośledzonych. Ich rodzice, Kamila i Gérard chcieli wziąć udział w diecezjalnej pielgrzymce do Lourdes. Nie przyjęto ich jednak. Usłyszeli: „Są zbyt upośledzeni. Nic nie zrozumieją. Będą przeszkadzać”. Pojechali sami. W hotelu jednak spotkali się z wrogością: „Posiłki będziecie państwo spożywać w swoim pokoju” – zakomunikowano. Nie lepiej było na ulicy i przed grotą, gdy Kamila i Gérard słyszeli: „Kiedy się ma takie dzieci, zostawia się je w domu”, a ludzie odwracali wzrok, przechodzili na drugą stronę ulicy. Upośledzenie budziło lęk.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    28°C Sobota
    dzień
    29°C Sobota
    wieczór
    26°C Niedziela
    noc
    21°C Niedziela
    rano
    wiecej »