Rówieśnica Niepodległej

Rodziła się razem z wolną Polską. Ochrzcił ją ks. Ignacy Skorupka, który poległ dwa lata później na polach Cudu nad Wisłą. Ale i ona była gotowa oddać życie za ojczyznę. Bóg jednak przydzielił jej inne zadania.

Na stole rozkłada cudną ażurową bluzeczkę. Udziergana nitką ze sprutej halki, wystruganym drewnianym szydełkiem, powstała w więziennej celi w Nowogródku. O tym etapie życia s. Regina Mizgier opowiada niechętnie, półsłówkami. 

– Może przynajmniej siostra powie, jaki ma stopień? – Nie pamiętam – mówi, chociaż w oku widać błysk. Modliła się, żeby zapomnieć, co widziała. A pamięć wciąż ma świetną. Mimo że 18 kwietnia skończy 100 lat. – Jest porucznikiem – szepczą siostry franciszkanki Rodziny Maryi za plecami.

Królowa się rozpłynęła

W zakonie znają ją jako s. Beatę. Imię zmieniono jej tuż po wojnie, po ślubach w klasztorze w Studzienicznej, gdy Urząd Bezpieczeństwa poszukiwał AK-owców z Wileńszczyzny. Przyjechali po Reginę, a zastali Beatę. Odjechali z kwitkiem. – Rozpłynęłam się im jak woda – śmieje się.

Siostra działała pod rozkazami Stanisława Jerzego Sędziaka, cichociemnego, który na początku grudnia 1942 r. objął w Lidzie funkcję szefa sztabu Okręgu Nowogródzkiego Armii Krajowej. To dzięki niemu Okręg Nowogródzki dysponował dobrze uzbrojonymi oddziałami partyzanckimi, które wykonały wiele akcji zarówno przeciw okupantowi niemieckiemu, jak i radzieckim partyzantom. W 1946 r. ppłk Sędziak poślubił potajemnie młodszą siostrę Reginy, Wandę. 4 miesiące później został aresztowany i po śledztwie mokotowskim skazany na śmierć za przynależność do AK i WiN-u. Ostatecznie kara została zamieniona w 1956 r. na dożywocie, a rok później na 12 lat więzienia.

Regina i Wanda były łączniczkami w AK. Siostry śmieją się, że s. Beata do dziś jeździ wszędzie z teczką. Zawsze pod ręką miała pieczątki, potrafiła wyrobić bezpieczne dokumenty, które niejednemu ocaliły życie. – Ten okres mam już rozliczony z ludźmi i z Panem Bogiem – powtarza s. Regina.

Było, minęło, nie pamiętam!

Przeżyła dwukrotne więzienie. Najpierw w Lidzie, potem w Nowogródku. Raz w paczce dostała buty z grubą zelówką. W podeszwie ukryte były tajne dokumenty. Rosyjscy strażnicy bardzo chcieli jej te wygodne buty zabrać. Powiedziała, że chętnie by oddała, ale ma egzemę na stopach. Przestraszyli się.

Cela była tak ciasna, że 24 więźniarki przewracały się na drugi bok w nocy na komendę. Siostra Beata pamięta, że 10 marca rozstrzelano grupę księży. Ją skazano na 10 lat więzienia. – Było, minęło, nie pamiętam. To ostatnie z wykrzyknikiem – kwituje s. Beata. Na szczęście z innymi więźniami została odbita przez oddział Stanisława Jerzego Sędziaka. To on pierwszy dowiedział się od niej o ślubie, jaki za ocalenie życia złożyła Bogu. Czekając na niechybną śmierć, obiecała, że wstąpi do zakonu.

Jako harcerka włączyła się w działalność podziemia niepodległościowego. Ale gdy ją dziś spytać o cokolwiek z tego czasu, odpowiada: „Nie pamiętam”. Tak nauczono ją w domu, a potem w konspiracji. Ojciec był w AK, ona prowadziła tajne nauczanie. – Dzieci miałam uczyć po białorusku. A jeśli się kaleczy polski i rosyjski, wychodzi bardzo dobrze. Więc uczyłam. W razie wsypy dzieci miały udawać, że przyszły tylko chrustu nazbierać. Ale pod gałązkami ukryte były książki.

Dzięki rosyjskiemu generałowi

Potem, już w zakonie, też pracowała z dziećmi. Wciąż garną się na stuletnie kolana. A ona z radością przytula przedszkolaki i pierwszaki z podstawówki prowadzonej w Markach, gdzie przebywa od 1982 roku. Wielu dzieciom była matką, dla wielu może być babcią. – Jeszcze bym popracowała, gdyby mi dali – zapewnia.

Swoje dzieciństwo, spędzone w Lidzie niedaleko Wilna, wspomina jak piękny sen. Biegała po łące albo po torach kolejowych, na wyścigi z chłopakami. Do szkoły miała 2,5 kilometra. Chciała się nauczyć żąć sierpem. Do dziś ma ślad na palcu.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    27°C Poniedziałek
    wieczór
    23°C Wtorek
    noc
    19°C Wtorek
    rano
    26°C Wtorek
    dzień
    wiecej »