Dlaczego Polska płonie?

Nie poradzimy sobie z tonami odpadów, jeśli nie stworzymy kompleksowego systemu ich zagospodarowania. Trzeba także poskromić apetyty przedsiębiorców, którzy w imporcie śmieci z zagranicy wyczuli dobry interes.

Piątek 25 maja. W mediach społecznościowych mieszkańcy Zgierza udostępniają zdjęcia przedstawiające kłęby gęstego, czarnego dymu unoszącego się nad miastem. Na powierzchni 15 tys. m kw. płonie ponad 50 tys. ton zanieczyszczonych odpadów. Prezydent apeluje, aby wszyscy szczelnie pozamykali okna i nie zbliżali się do byłych zakładów „Boruta”. Chociaż już po kilkunastu godzinach władze uspokajają, że pożar nie zagraża zdrowiu i życiu mieszkańców, niektórzy decydują się na kilkudniowy wyjazd.

Z pożarem w Zgierzu zmagało się łącznie ponad 1000 strażaków, do pomocy zaangażowano także wojsko. W ostatnich miesiącach służby nie mogą narzekać na brak pracy: w kwietniu płonęły śmieci w Siemianowicach Śląskich, Zabrzu i Piotrkowie Trybunalskim, a w maju w Łubiszynie, Warszawie i Trzebini. Ministerstwo Środowiska odnotowało znaczący wzrost liczby pożarów w miejscach, w których przechowuje się odpady (w całym ubiegłym roku 37, a w bieżącym – już 63). Według jednej z hipotez przyczyną tego zjawiska są umyślne podpalenia. Taką opinię w swoim komunikacie wyraził m.in. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska: „Zachodzi obawa, że przyczyną pożarów są podpalenia, mające na celu pozbywanie się odpadów”. – Różnorodność tych pożarów nie uprawnia nas do wyciągnięcia wniosku, że ich spowodowanie było celowe. Spłonęły zarówno instalacje publiczne, jak i prywatne, małe i duże, z pozwoleniami i bez pozwoleń. Faktem jest jednak, że wszystkim magazynującym odpady ich spalenie finansowo po prostu się opłacało – mówi GN Hanna Marliere z Green Management Group, firmy zajmującej się doradztwem środowiskowym.

Wystarczy kawałek placu

Śmieci, które spłonęły w Zgierzu i w innych miejscowościach, w części pochodziły z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował nas, że w 2017 r. wydał 150 zezwoleń na przywóz do Polski 657,5 tys. ton odpadów z zagranicy. W porównaniu z 10 mln ton produkowanymi na miejscu to stosunkowo niewiele, ale to właśnie śmieci z Zachodu sprawiają nam obecnie wiele problemów.

Państwa tzw. starej Unii Europejskiej od dawna nie radzą sobie z magazynowaniem i przetwarzaniem niskiej jakości surowców wtórnych. Jeszcze kilka lat temu eksportowały je do Chin, ale tamtejsze Ministerstwo Ekologii i Środowiska postanowiło zaostrzyć przepisy, zakazując importu 24 kategorii odpadów. Kraje UE postanowiły poszukać nowych „rynków zbytu”, oferując za przyjęcie tony swoich śmieci 50 euro (ok. 215 zł). Polscy przedsiębiorcy szybko wyczuli w tym dobry interes: do zarobienia dużej sumy pieniędzy (w przypadku odpadów zgromadzonych w Zgierzu to ok. 11 mln zł) wystarczyła ciężarówka i kawałek placu. – Do otrzymania zgody na sprowadzenie tzw. instalacji do recyklingu wystarczy odwodniona działka – mówi Hanna Marliere. Nasza rozmówczyni dodaje, że organy samorządowe powinny oceniać zdolność przedsiębiorcy do przetwarzania odpadów, ale w praktyce tego nie robią. Zanieczyszczone surowce wtórne trafiają do miejsc, których właściciele nie mają środków technicznych do ich zagospodarowania. Latami zalegają na placach.

Za mało spalarni

Władze próbowały rozwiązać opisany powyżej problem, ale zrobiły to w nieefektywny sposób. W 2015 r. ówczesne Ministerstwo Gospodarki w drodze rozporządzenia wprowadziło zakaz składowania wysokokalorycznych odpadów (powyżej 6 MJ). Słusznie zauważono, że to właśnie tego rodzaju śmieci sprawiają najwięcej kłopotów. Decyzja rządzących miała zmusić przedsiębiorców do przetworzenia odpadów. Jedynym legalnym sposobem na pozbycie się problemu jest jednak spalenie śmieci w cementowniach lub spalarniach odpadów. – Takich miejsc jest w Polsce jak na lekarstwo. W praktyce przedsiębiorcy nie mają gdzie przetworzyć śmieci. Wprowadzenie zakazu nie pociągnęło za sobą żadnych inwestycji, które pozwoliłyby stworzyć potrzebną infrastrukturę – mówi Hanna Marliere. Jeśli rzeczywiście doszło do celowych podpaleń, właścicielami przedsiębiorstw mogła kierować nie tylko chęć zysku (nie musieli wydawać pieniędzy na recykling, mogli też liczyć na wysokie odszkodowania od ubezpieczycieli), ale także brak innej możliwości pozbycia się odpadów.

Dlaczego tzw. instalacje do recyklingu zaczęły płonąć dopiero teraz, a nie już w 2015 roku? Przyczyn można szukać w ustawie o odpadach, która pozostawiła przedsiębiorcom trzy lata na magazynowanie śmieci. Przedsiębiorca zarządzający zgierską instalacją już od 28 kwietnia nie miał prawa przetrzymywać tam odpadów. – Trudno uwierzyć w przypadek, ale udowodnienie celowych podpaleń graniczy z cudem – uważa specjalistka GMG.

Mafia śmieciowa

– Sądzę, że mamy do czynienia z mafią śmieciową. Na pewno w Zgierzu był to proceder przemyślany i zaplanowany wcześniej. Tu nie mam żadnych wątpliwości – stwierdził minister środowiska Henryk Kowalczyk. Czy w Polsce rzeczywiście działa zorganizowana grupa przestępcza na wzór włoskiej Camorry? Wydaje się, że jest za wcześnie, żeby stawiać takie tezy, ale przypadki nielegalnego prowadzenia podobnej działalności już zanotowano. Na początku maja „Głos Wielkopolski” pisał o firmie Jendrus, która za grosze wynajmowała stare magazyny i wypełniała je toksycznymi substancjami. Szef grupy Jakub P. stanął przed sądem.

Walką z mafią śmieciową zajmują się służby, rolą rządzących powinno być natomiast zaostrzenie prawa, które do tej pory pozwalało firmom na przetrzymywanie odpadów w dowolnym miejscu. Ministerstwo przedstawiło wstępne propozycje zmian w przepisach, m.in. zaostrzenie rygoru, jeśli chodzi o uzyskanie zezwoleń przez firmy, które zajmują się gospodarką odpadami, ograniczenie jednorazowej pojemności składowiska, monitoring wizyjny, kary za naruszenie przepisów przy gospodarowaniu odpadami proporcjonalne do wielkości obrotów firmy oraz skrócenie okresu pozwalającego na zagospodarowanie odpadów z trzech lat do jednego roku. Zdaniem ekspertki GMG zmiana prawa w tych aspektach jest niewystarczająca. – Minister mówi o monitoringu składowisk, a przecież płoną miejsca magazynowania odpadów, to brak zrozumienia podstawowych pojęć. Poza tym warto zauważyć, że skrócenie czasu przetrzymywania śmieci nie rozwiązuje problemu ich przetwarzania – ocenia Hanna Marliere.

Odpady zmieszane

– System przetwarzania odpadów w Polsce praktycznie nie istnieje, trzeba go stworzyć od podstaw. To, co zrobiono do tej pory, to jedynie nieudolne próby łatania dziur – uważa specjalistka GMG. Jej zdaniem problemem jest nie tylko brak wystarczającej liczby spalarni, ale przede wszystkim niewłaściwa gospodarka odpadami komunalnymi. Każdy Polak rocznie produkuje ok. 303 kg śmieci, których selekcja jest fikcją: w praktyce wszystkie są wrzucane do jednego pojemnika. Zmieszane odpady, pomimo posortowania przez instalacje, które kosztowały nasz kraj dziesiątki milionów złotych, nie nadają się do recyklingu. – Nie radzimy sobie nie tylko z odpadami, które przyjeżdżają do nas z Zachodu, ale przede wszystkim z tymi produkowanymi na miejscu – mówi Hanna Marliere.

Stworzenie efektywnego systemu przetwarzania odpadów należy zacząć od kształtowania postaw społecznych. Niestety, dla wielu z nas mycie kubków po jogurtach nadal pozostaje zadaniem niewykonalnym.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 31 1 2 3 4 5
    0°C Piątek
    wieczór
    -1°C Sobota
    noc
    -1°C Sobota
    rano
    -1°C Sobota
    dzień
    wiecej »