Przecieranie ścieżek

– Byłem tym manuskryptem bardzo poruszony – mówi Marcel Pérès.

Krzysztof Błażyca: Kodeks Occo to dość młoda historia...

Marcel Pérès: Odkryto go dopiero w latach 70. XX w. Został zlecony przez przedsiębiorcę z Amsterdamu Pompejusa Occo. W czasie reformacji rodzina Occo ukryła manuskrypt. Przechowywała go aż do XX w. Nie był więc znany muzykologom do czasu, gdy został sprzedany królewskiej bibliotece w Brukseli. Kilka lat później sporządzono reprodukcje. Tak trafiłem na manuskrypt. Jest bardzo piękny, z dużą ilością miniatur i kompozycji.

Pracuje Pan na oryginalnych zapisach?

Oryginalny zapis to bardzo ważny klucz do tej muzyki. Każda notacja jest znakiem mentalności epoki i kompozytora, stosunku do muzyki i nośnikiem pamięci muzycznej. Oryginalny zapis zachowuje nas w łączności z tymi, którzy tę muzykę tworzyli. To ważne, zarówno w odkrywaniu muzyki, jak i w budowaniu polifonii, z którą w przypadku Kodeksu Occo mamy do czynienia. Bo polifonia jest czymś, co musisz budować, tworzyć. Jeśli masz transkrypcję na wszystkie głosy, rozpisane jeden obok drugiego, nie musisz „przecierać ścieżki”. Gdy to czynisz, krok po kroku – a to właśnie praca z oryginalną notacją – to naprawdę udziela ci się energia tej muzyki. I to też jest cel: byś żywo doświadczał tej muzyki. To intymna relacja...

Czasy wielkiej muzyki liturgicznej dawno już mamy za sobą.

Tak. Sakralność, zmysł świętości zanika w tym świecie. Ale jesteśmy szczęściarzami, mając Polskę. (śmiech) Gdy tu bywam, a odwiedzam Polskę od 20 lat, współpracując z muzykami, to zawsze widzę ludzi, którzy nie tylko są dobrymi muzykami, ale też praktykują swoją religię, znają liturgię. To ukazuje wymiar, jakiego nie znajdzie się już w innych krajach. Projekt z Kodeksem Occo to wielkie wyzwanie. I myślę, że mógłby zająć lata. Aby dotykać tej duchowości sprzed wieków, gdy pobożność była silniejsza i cała zachodnia kultura nią żyła.

Dziś pozostało nam tylko odkrywanie przeszłości?

André Malraux stwierdził kiedyś, że cywilizacja, która nie jest już zdolna budować świątyń, jest skazana na zagładę. A dziś? Czy jesteśmy jeszcze zdolni budować katedry, które przetrwają wieki? Nie, bo stosunek do religii jest już inny. Z muzyką jest podobnie. Kiedyś była silna relacja pomiędzy muzyką a religią. Obecnie liturgia, poza niektórymi miejscami, jest bardzo uboga. Zmiany dziejowe przyniosły zmiany w sercu katolicyzmu. Dziś w liturgii jesteśmy odcięci od przeszłości na skutek przemian z XIX i XX w. Próbuję dawać świadectwo o tym, czym liturgia była w przeszłości. Koncentruję się na średniowieczu. Bardzo mocno promuję VI i VII wiek, kiedy świat łaciński i Kościoły wschodnie były jedną ziemią muzyki. Dziś te Kościoły, choć doświadczane przez wojny, są też świadectwem starożytnej wiary. Myślę, że warto, aby katolicyzm dzisiejszy zwrócił więcej uwagi na wschodnie ryty. Nie traktując ich jak muzeum, ale jak wspólnoty żyjące modlitwą naszych ojców. Muzyka też tu jest. Musimy wiedzieć, jak ją odkryć. Tak jak Kodeks Occo, uśpiony i nieznany przez wieki. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31
    1 2 3 4 5 6 7
    28°C Niedziela
    wieczór
    25°C Poniedziałek
    noc
    21°C Poniedziałek
    rano
    28°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »