Recenzje

KSIĄŻKI

Odkupienie

Jim Townsend dokonał straszliwej zbrodni. Został skazany na dożywocie. Wydawało się, że nie ma dla niego nadziei, był przekonany, że jego życie się skończyło. Bóg dał mu jednak szansę, którą wykorzystał. W więzieniu, dzięki Bożej miłości i przebaczeniu, przeżył niezwykłą duchową transformację. Ostatecznie zaowocowała ona zwolnieniem z więzienia. Był to długi proces, który doprowadził go do klasztoru kapucynów. Teraz wracał do więzienia, niosąc więźniom nadzieję, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i nikt nie jest stracony. I każdy, nawet największy przestępca ma szansę na odkupienie. Sam był tego najlepszym przykładem.

Edward Kabiesz

Jedzenie z sumieniem

Ta książka to nie zmasowany atak „nawróconego na wegetarianizm” Hołowni, który nagle postanowił potępić wszystkich mięsożerców. To raczej arsenał argumentów za życiem w każdej postaci. Autor dowodzi, że każde stworzenie jest dobre (niekoniecznie do jedzenia). Piętnuje raczej fakt, że w pogoni za zyskiem człowiek kompletnie zaburzył podział dóbr i spotęgował cierpienie głodujących ludzi i ubijanych masowo potwornymi metodami zwierząt, niż to, że ktoś ma czasem ochotę na schabowego czy tatara. Apeluje też o rozsądne kupowanie jedzenia. Wystarczy zacząć od wybierania… jaj „jedynek” zamiast „trójek”.

Barbara JAWORSKA

PŁYTY

Bardzo cicha noc

Hirundo Maris wrócił z wycieczki po morzach i oceanach („Wszystko płynie” – to najkrótszy opis ich płyty „The wind rose”), usiadł wygodnie pod choinką, rozłożył instrumenty i zaczął nucić pełne tęsknoty pieśni zimy, Adwentu i Bożego Narodzenia. „Śpiew niebiańskiej świątecznej muzyki przynosi nam pokój i nadzieję dla wszystkich i jest jednym z najlepszych sposobów na zbliżenie ludzi” – nie ma wątpliwości Arianna Savall. Urodzona w Bazylei harfistka, sopranistka i kompozytorka nie pozostaje w cieniu wielkiego ojca (albumy Katalończyka Jordiego Savalla nie schodzą z list bestsellerów muzyki klasycznej) i choć nieuchronnie będzie porównywana do matki śp. Montserrat Figueras, od lat śpiewa własnym głosem i pracuje na własny rachunek. Z urodzonym w Oslo Petterem Udlandem Johannesem (tenor, który opanował również sztukę gry na tradycyjnych skrzypcach hardingfele i mandolinie) stworzyli przed laty świetny projekt Hirundo Maris. Zespół inspirowany muzyką dawną oraz folkiem gra mnóstwo koncertów, łącząc muzyczne tradycje Północy i Południa (album „Silent night” promowali niedawno w Gliwicach). Odkurzyli przepiękne stare hymny o narodzeniu Mesjasza. Album nagrali z prawdziwym rozmachem. Choć sama Arianna nie rozstaje się z harfą, na płycie usłyszymy również dudy, skrzypce, flety, norweskie hardingfele, kontrabas, dobro, harfy i instrumenty perkusyjne.

Marcin Jakimowicz

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
28°C Niedziela
wieczór
25°C Poniedziałek
noc
21°C Poniedziałek
rano
28°C Poniedziałek
dzień
wiecej »