To jest młodzież Chrystusa

„To jest młodzież papieża” – takie hasło można było usłyszeć w czasie ŚDM w Panamie. Przede wszystkim jest to młodzież Chrystusa. Było to widoczne w jej skupieniu podczas Drogi Krzyżowej czy adoracji Najświętszego Sakramentu oraz w pełnej entuzjazmu reakcji na wezwanie papieża, by jak Maryja uwierzyli Bogu i powiedzieli Mu swoje „tak”.

Franciszek przybył do Panamy w ostatnim momencie przed katastrofą. Kraj, choć na zewnątrz będący gospodarczym siłaczem i przykładem demokracji w regionie, jak w soczewce skupia największe choroby toczące latynoską Amerykę. Panama 2019 to kolos na glinianych nogach – korupcja, wewnętrzne podziały społeczne, wykluczenie, elity, które okopały się w swoich wieżowcach i zza firanek patrzą w kierunku Oceanu Spokojnego. W bocznych ulicach za dzielnicą Cinta Costera, spełnieniem latynoskich i karaibskich marzeń o życiu w raju, zupełnie inna rzeczywistość: brutalna i patrząca na świat przez morze łez.

Panama dolorosa

W dzielnicy Puerto Balboa, tuż przy terminalu kontenerowym, skąd w świat płyną panamskie banany, spotykam się z kilkoma wolontariuszami ŚDM. Opiekuje się nimi Ewa Świderek de Abrego, mieszkająca w Panamie od ponad 30 lat. Działa przy parafii San Luca (św. Łukasza), gdzie w sobotni wieczór w czuwaniu wzięła udział prezydentowa Agata Kornhauser-Duda i uczestnicy Rejsu Niepodległości. Panamczycy i ich polska opiekunka opowiadają, w jakiej ojczyźnie przyszło im żyć. – Proszę potraktować te słowa jako świadectwo tego, co się tu dzieje, i jak dziś wygląda Panama. Tradycyjna rodzina panamska jest w rozpadzie. Matki obarczone opieką nad dziećmi nie mają żadnych szans na własny rozwój. Ojcowie to typowi latynoscy mężczyźni, dla nich zdobywanie kobiet i posiadanie kolejnych dzieci z innymi partnerkami to standard moralności. Nie interesują się wychowaniem potomków, od tego są przecież kobiety. Starsze osoby, jeśli nie mieszkają wspólnie z rodziną, muszą radzić sobie same, żyjąc na marginesie, w zapomnieniu i ubóstwie. Średnia pensja – 600 dolarów nie starcza na wiele, gdy wynajmuje się mieszkanie albo tonie się w 30-letnim kredycie, jak wielu młodych – mówi Ewa Świderek de Abrego.

W tym kontekście słowa papieża Franciszka z Drogi Krzyżowej w Cinta Costera brzmią jak dzwon na trwogę: – Chrystus dziś cierpi w wielu obliczach obojętności. Przede wszystkim naszego społeczeństwa, które konsumuje i zużywa się, które ignoruje innych w cierpieniu swoich braci.

W niektórych kwartałach dzielnicy Calidonia czas zatrzymał się 40 lat temu. Wtedy na ulice spadły amerykańskie bomby, niosąc wyzwolenie od Manuela Noriegi, latynoskiego dyktatora. Bloki rozsypały się w drobny mak i przez kolejne dwa pokolenia nikt ich nie odbudował. Wzniesiono natomiast wspaniałe wieżowce, piękne promenady, prywatne szkoły i uniwersytety.

W ruinach toczy się inne życie niż w sąsiadujących z nimi eleganckich wieżowcach: wodę grzeje się tam na butlach gazowych, nie ma klimatyzacji, która gdzie indziej jest standardem, dzieci taplają się w prowizorycznych basenach. Starsi ludzie siedzą na wiklinowych fotelach, kryjąc się przed słońcem. Są też młodzi, wytatuowani mężczyźni stojący przy krawężnikach ulic. Do tych rejonów Calidonii niewiele osób się zapuszcza, nikt nie interesuje się jej mieszkańcami, oni sami też się stąd nie ruszają. Nie mają ani siły, ani nadziei. Wielu już dawno straciło wiarę. Księży w całej Panamie jest za mało, obsługują wiele parafii, a w niedzielę odprawiają nawet sześć, siedem Eucharystii. W niektórych prowincjach Mszę św. celebruje się raz w miesiącu, bo trudno dotrzeć do wiernych po lichych drogach. Tu, w Panamie, tylko Franciszek pamiętał o wykluczonych i usilnie się o nich dopomniał. – Droga na Kalwarię trwa w stłumionym krzyku dzieci, którym uniemożliwia się narodziny, którym odmawia się prawa do posiadania dzieciństwa, rodziny, edukacji, które nie mogą się bawić, śpiewać ani marzyć; w maltretowanych kobietach, wyzyskiwanych i opuszczonych, pozbawionych godności; w smutnych oczach ludzi młodych, którzy widzą, że zabrano im nadzieję na przyszłość z powodu braku wykształcenia i przyzwoitej pracy; w sieciach wyzysku, przestępczości i przemocy, które zżerają życie młodych. Są wśród nich też ludzie, którzy twierdzą, że służą Tobie, Panie – mówił papież.

Panama victoriosa

Emmy, Panamka, która była wolontariuszką ŚDM, ma dopiero 10 lat. Pomaga starszej siostrze w opiece nad pielgrzymami, którym trzeba zorganizować wyżywienie i nocleg. Ale to, w jaki sposób ta mała dziewczynka wypowiada się, i z jakimi pytaniami mnie pozostawia, porusza do bólu. Mówi jak dojrzała kobieta. Wie też, czego chce: w przyszłości będzie lekarzem. Teraz z precyzją analizuje ostatnie dni w Panamie. – Cieszę się, że udało się nam przygotować kraj na to wydarzenie. Nie było to łatwe dla nas wszystkich. Było wiele wyrzeczeń, wyzwań, ale się udało. Staliśmy się gotowi i znów jesteśmy jednością. Wiem to. To tak samo, gdy oczekujesz gości w domu: sprzątasz, wyciągasz najlepsze obrusy i talerze, przygotowujesz pyszny posiłek. Goście przychodzą, cieszysz się razem z nimi, a potem odchodzą. I znów zostajesz sam. Czy dalej będziesz miał porządek w domu? Czy będziesz dalej sprzątać? Czy staniesz się „porządny”? Tak bardzo chciałabym, by taka stała się Panama po tej wizycie papieża i młodzieży z całego świata. My musimy ją teraz zmienić – mówi 10-latka.

Wtóruje jej 20-letni Marlon z tej samej parafii. – Pochodzę z katolickiej rodziny. Przyjąłem sakramenty zgodnie z wiekiem, a to rzadkość wśród moich rówieśników. Chodzę do kościoła i trwam przy nim głównie dzięki mojemu tacie. On był i nadal jest dla mnie przykładem, jak mężczyzna powinien funkcjonować w rodzinie, jakim trzeba być ojcem. Przetrwaliśmy jako rodzina w rzeczywistości, która nas otacza. Mój tata modlił się przez lata na kolanach, z różańcem w ręku – mówi chłopak.

Marlon jest przekonany, że Panama po wizycie Ojca Świętego zmieni się i nie będzie już taka sama. – My, młodzi, mamy już dość. Jesteśmy odrzuceni we własnym kraju, a chcemy działać, mieć wpływ na to, co się dzieje. Politycy muszą się zmienić. Dać nam miejsce, przestrzeń do działania. Czas na młodych – dodaje.

O ich panamskich siostrach, braciach, kolegach Franciszek mówi, że „niosą krzyż ludzi bez zdolność marzenia, tworzenia i wymyślania jutra, ulegających konformizmowi i apatii. Taka postawa to jeden z najczęściej zażywanych narkotyków naszych czasów” – powiedział papież na zakończenie Drogi Krzyżowej.

Panama polaca i Jan Paweł II

Wieczór przed Albrook Mall, największym centrum handlowym Panamy, który przygotowali Polacy (i olśnili nim gospodarzy), dał jasny przekaz: ŚDM nie tylko tworzą wspólnotę, ale też dają młodym znad Wisły impuls do działania. – Jestem harcerzem ZHR i wiem, co to ciężka służba. Dlatego tu przyjechałem. Czas teraźniejszy to czas, w którym jestem tu i teraz, w tym, co robię. Wiem, że „teraz” to moje życie – dzielił się Mateusz, ratownik HOPR, uprzedzając słowa Franciszka, które wybrzmiały w niedzielę.

Polonez, którego zatańczyli Polacy pod sceną na Albrook Mall, był wizytówką polskości, ale też wybuchem żywiołowości, który bardzo spodobał się Panamczykom. – Wiele nas łączy, jesteście do nas bardzo podobni. Mamy ważnego dla nas człowieka z Polski, św. Jana Pawła II. To papież, który w 1983 roku przypomniał, że jest taki kraj jak Panama i że tu też mieszkają katolicy. Sprawił, że poczuliśmy się ważni jako ludzie i obywatele swego państwa – mówi Juan, kierowca busa.

Strażnikami pamięci o polskim świętym jest Wspólnota Maryi i Jezusa, która zajmuje się kaplicą św. Jana Pawła II przy największym panamskim centrum handlowym. W kaplicy codziennie odbywa się adora­cja Najświętszego Sakramentu i spowiedź. Panamczycy dbają także o pomnik naszego papieża. W roku ŚDM wspólnota i Polonia postawiły na mocniejszy przekaz zza oceanu dla Panamy. Ewa Świderek de Abrego i ks. Francisco Verar, jeden z głównych organizatorów ŚDM i dyrektor telewizji FETV Canal 5, już w listopadzie 2018 r. sprowadzili ikonę Matki Bożej Częstochowskiej, by pielgrzymowała po kraju. W czasie ŚDM wizerunek Maryi z Częstochowy można było nawiedzać w kaplicy. – Wasza Matka ma wielką moc. Kiedy się na nią patrzy, ma się wrażenie, że do nas mówi. Myślę, że jej przesłanie dla Panamy jest skierowane głównie do tutejszych kobiet. Są zmęczone, z dziećmi na kolanach, w biegu albo uciekające przed zagrożeniami, ale posłuszne woli Boga i mówiące cicho: niech tak będzie, niech będzie Twoja wola – twierdzi Maria, jedna z modlących się miejscowych.

Panama de Francisco

Receptą papieża na trudne, obecne czasy ma być Kościół. Nie tylko dla młodych. Ale tu, w Panamie, przekaz Ojca Świętego był skierowany właśnie do nich. W Krakowie mówił o kanapie, w Panamie natomiast o „teraz” i byciu „Bożym teraz”. Przesłanie i rozesłanie papież ujawniał stopniowo. Już w trakcie Drogi Krzyżowej powiedział: – Kościół to ten, który wspiera i towarzyszy, który potrafi powiedzieć: oto jestem! Pojawić się w życiu i krzyżach wielu Chrystusów, którzy idą obok nas.

Na Mszy św. rozesłania, kończącej ŚDM, przekaz buchnął jak płomień: „Nie jutro! Teraz!” – Bo młodość – jak podkreślił Franciszek – to nie synonim poczekalni dla oczekujących na swój czas. A w tym czasie wymyślamy lub sami wymyślacie dla siebie przyszłość higienicznie dobrze opakowaną i bez konsekwencji, dobrze skonstruowaną i zagwarantowaną.

Papież, wciąż proszący uczestników ŚDM o modlitwę za niego, po raz kolejny przemawiał niezwykle trafnie. Chce, by młodzi znowu zakochali się w Jezusie, który daje moc rozbudzenia namiętności miłości. Bo tego potrzebują dziś młodzi. I w Panamie, i w Polsce, i na całym świecie.

Ahora! Teraz! •

Pan Bóg was wzywa

Wy, drodzy młodzi, nie jesteście przyszłością, lecz Bożym „teraz”. On was zwołuje i wzywa was w waszych wspólnotach i miastach, by pójść w poszukiwaniu dziadków, dorosłych, aby stanąć na nogi i razem z nimi zabrać głos i spełnić marzenie, jakie Pan ma wobec was. Nie jutro, ale teraz, bo tam, gdzie jest wasz skarb, tam będzie również wasze serce. A to, co rozbudza waszą miłość, podbije nie tylko waszą wyobraźnię, ale obejmie wszystko. Będzie tym, co wam każe wstać rankiem, i pobudzi was w chwilach zmęczenia, co złamie wam serce i napełni was zadziwieniem, radością i wdzięcznością. Poczujcie, że macie misję, i zakochajcie się w niej, a to zadecyduje o wszystkim. Możemy mieć wszystko, ale jeśli brakuje nam namiętności miłości, to zabraknie wszystkiego. Niech Pan sprawi, byśmy się zakochali! Dla Jezusa nie ma „w międzyczasie”, ale jest miłość miłosierdzia, która chce przeniknąć do serca i je zdobyć. Ona chce być naszym skarbem, ponieważ nie jest „międzyczasem” w życiu lub przemijającą chwilową modą, jest miłością daru z siebie, która zaprasza, by dawać siebie. (…) Przez wszystkie te dni w szczególny sposób towarzyszyły nam, jak muzyka w tle, słowa Maryi: „niech Mi się stanie”. Ona nie tylko wierzyła w Boga i obietnice jako coś możliwego, ale wierzyła Bogu i odważyła się powiedzieć „tak”, aby uczestniczyć w tym „teraz” Pana. Poczuła, że ma misję, rozmiłowała się i to zadecydowało o wszystkim. Obyście mogli poczuć, że macie misję, że dajecie się zakochać, a Pan zdecyduje o wszystkim. Czy chcecie żyć konkretnością Jego miłości? Niech wasze „tak” nadal będzie bramą wejściową, aby Duch Święty dał nową Pięćdziesiątnicę dla świata i dla Kościoła. Z homilii w czasie Mszy św. kończącej ŚDM w Panamie

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31
    1 2 3 4 5 6 7
    24°C Sobota
    dzień
    25°C Sobota
    wieczór
    22°C Niedziela
    noc
    19°C Niedziela
    rano
    wiecej »