Bezgotówkowy strzał w dziesiątkę

Rozmowa z ks. proboszczem Maciejem Kucharzykiem MS, który opiekuje się sanktuarium pw. Matki Boskiej Saletyńskiej w Gdańsku Wyspa Sobieszowska. W tym pięknie położonym kościele od ubiegłorocznych wakacji można składać ofiary bezgotówkowo za pośrednictwem terminalu Nayax obsługiwanym przez Elavon.

Gdzie po raz pierwszy zetknął się Ksiądz z datkomatem?

Pamiętam, że kiedy pięć lat temu głosiłem rekolekcje w Norwegii, widziałem podobny sprzęt w kościele w Oslo, gdzie się gromadziła Polonia. Wtedy nawet nie pomyślałem, że w naszej przestrzeni sakralnej w Polsce też się pojawi takie urządzenie.

Dlaczego Ksiądz wybrał akurat terminal Nayax od Elavon?

Konferencja wyższych przełożonych zakonnych wskazała nasze sanktuarium jako jeden z kościołów na północy Polski – twórcami terminalu są gdańszczanie – do zamontowania tego urządzenia na próbę.

Czyli Księdza parafia była pilotażowa.

Można tak powiedzieć. Producenci dają trzy miesiące na wypróbowanie go, zapoznanie się z nim i zdecydowanie, czy zostaje w parafii, czy jednak nie.

Czy miał Ksiądz jakieś porównanie z innymi ofiaromatami?

Wcześniej widziałem terminale w różnych kościołach i sanktuariach. Nie podobały mi się jednak gabaryty tych urządzeń, jak również to, że nie pasowały do przestrzeni sakralnej – wyglądały zbyt nowocześnie. Natomiast terminal, który u nas jest, prezentuje się bardzo dyskretnie.

Bezgotówkowy strzał w dziesiątkę

Czy dlatego Ksiądz się zdecydował właśnie na ten terminal?

Zaproponowano mi ten ofiaromat jako coś nowego i innego od tych, które mogłem do tej pory zobaczyć. W naszym kościele, powiedziałbym, jest wręcz niewidoczny i pięknie wkomponowany. Sam datkomat wygląda jak krążek hokejowy, który pewnie każdy widział. Umieszczony jest na specjalnym stojaku wysokim na 1,20 m, a jego popielatosrebrny kolor pasuje do nowoczesnego wystroju sanktuarium. W kościołach, w których jest dużo drewnianych elementów, można postawić drewniane pulpity. Tak też zaproponowałem proboszczowi w Zakopanem. Powiedział, że jego górale taki zrobią. Tylko krążek będzie widoczny, a cały pulpit nie będzie rzucał się w oczy.

Czy miał Ksiądz jakieś sygnały od wiernych, że nie noszą przy sobie gotówki i przez to mają problem ze złożeniem ofiary podczas Mszy św.?

Parafianie i goście wielokrotnie pytali, kiedy będzie możliwość korzystania z ofiar bezgotówkowych. Pamiętam, że trzy lata temu jeden z moich parafian, który jest też mężem i ojcem, powiedział, że wszystkie płatności dokonuje internetowo lub używając karty, telefonu, czy też zegarka. Mówił, że zawsze w niedzielę rano ma problem. Dzieci proszą go o pieniądze, żeby mogły wrzucić coś na tacę podczas Mszy św., a on nie ma nawet złotówki, czy dwóch złotych. Przyznał, że ma za zadanie taką ofiarę w ciągu tygodnia przygotować dla dzieci. Ale on też chciałby przekazać datki, a nie używa już fizycznie pieniędzy. I jako pierwszy zapytał się o możliwość składania ofiar bezgotówkowo w kościele. Odpowiedziałem wtedy, że pewno taki czas przyjdzie, ale to jeszcze nie jest ten moment. No i faktycznie przyszedł na to czas…

Bezgotówkowy strzał w dziesiątkę

Jak wierni zareagowali na ofiaromat w kościele?

Parafia, w której pracuję, znajduje się nad samym morzem. Ma więc usytuowanie typowo turystyczne – plaża jest 15 minut od naszego kościoła. Ludzie przyjeżdżający tutaj na wypoczynek, często odwiedzają nasze sanktuarium. Półtora roku temu, w czasie montowania datkomatu, weszły do kościoła dwie rodziny. Zaciekawione zapytały, co to jest. Odpowiedziałem, że to takie urządzenie, dzięki któremu będzie można bezgotówkowo złożyć ofiarę. Próbowaliśmy przy nich to zrobić pierwszy raz. Na co jedna z pań powiedziała: „Jesteśmy turystami z Warszawy, przyjechaliśmy tutaj na wakacje i cieszę się, że coś takiego będzie w kościele, bo mój mąż w ogóle nie używa gotówki”. Uśmiechnęła się i dodała: „Chwała Panu!”. To było pierwsze potwierdzenie, że chyba to się sprawdzi.

Zdaje się, że rzeczywiście tak się stało. Wygląda na to, że jest Ksiądz zadowolony z datkomatu. Jaka jest opinia parafian o takiej formie składania ofiary?

Jestem bardzo zadowolony, a przede wszystkim zadowoleni są moi parafianie, którzy się bardzo uśmiechają. To był strzał w dziesiątkę. Mam tylko pozytywny odzew. Nie spotkałem ani jednego narzekającego głosu albo wręcz przeciwko ofiaromatowi w naszym kościele. Zupełnie nie. Kiedy parafianie dowiedzieli się, że mamy coś takiego w naszym kościele, i w dodatku jako pierwsi, odebrali to bardzo pozytywnie. Wiem, że namawiali inne osoby do korzystania z datkomatu.

Jaka jest według Księdza – na zasadzie pierwszego skojarzenia – główna zaleta terminalu Nayax obsługiwanego przez Elavon?

Przede wszystkim przemawia za nim to, że jest bezpieczny. Nie potrzeba żadnego kodu PIN. Wystarczy wybrać jedną z czterech podanych kwot – 5, 10, 20 lub 50 zł – przyłożyć kartę, zegarek, albo telefon i transakcja jest zaakceptowana. Cała akcja trwa kilka sekund.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| SPONSOROWANE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
2°C Piątek
rano
1°C Piątek
dzień
1°C Piątek
wieczór
1°C Sobota
noc
wiecej »