Domniemani sprawcy ataku terrorystycznego na społeczność żydowską w Sydney inspirowali się ideologią dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS), a nie religią - oświadczyła komisarka australijskiej policji Krissi Barrett na konferencji prasowej we wtorek.
- Było to działanie ludzi, którzy związali się z terrorystyczną organizacją, a nie religią - podkreśliła Barrett. Dodała, że w listopadzie domniemani sprawcy, ojciec i syn, odwiedzili Filipiny, a cel ich podróży jest przedmiotem śledztwa.
Na Filipinach działają islamistyczne organizacje powiązane z IS, choć zostały osłabione i działają głównie na południu wysypy Mindanao - przypomniała policjantka, cytowana przez Reutersa.
Napastnicy zaatakowali osoby uczestniczące w obchodach żydowskiego święta Chanuka na plaży Bondi Bondi w Sydney. Byli uzbrojeni w broń długą, a w ich samochodzie znaleziono improwizowane urządzenie wybuchowe i flagę IS. Napastnicy zabili 15 osób w wieku od 10 do 87 lat, zginął też jeden ze sprawców. W szpitalach nadal przebywa ok. 25 rannych, wśród nich pochodzący z Syrii uchodźca Ahmed al-Ahmed, który obezwładnił jednego z napastników, odnosząc przy tym obrażenia. Okrzyknięto go bohaterem, a na jego rzecz uruchomiono zbiórkę pieniędzy.
- Tylko australijscy Żydzi są zmuszeni do zbierania się na modlitwę za zamkniętymi drzwiami, chronieni przez straż i monitoring - zauważył ambasador Izrael w Australii Amir Majmon.
- Rząd nie zrobił dość, by wykorzenić nienawiść do Żydów. Po (ataku palestyńskiego ruchu Hamas na Izrael - PAP) 7 października (2023 roku) pozwalano jej nabrzmiewać - powiedziała Reutersowi córka jednego z rannych Victoria Teplitsky. - Problemem nie jest to, że (napastnicy - PAP) mieli broń. Istotniejsze jest, że pozwolono na rozprzestrzenianie się nienawiści do żydowskiej mniejszości - dodała.
W miejscu ataku politycy i inni ludzie składali kwiaty w hołdzie ofiarom.
W następstwie ataku rekordowa liczba Australijczyków zapisała się jako ochotnicy do stacji krwiodawstwa. W poniedziałek zarejestrowało się ok. 50 tys. chętnych, które zajęły terminy do końca roku - przekazała agencji AP krajowa organizacja krwiodawstwa Lifeblood. Niektórzy stali w kolejkach do stacji przez kilka godzin.(PAP)
os/ akl/
19-latek po raz kolejny sprawił sensację na igrzyskach we Włoszech.
Putin mówi, że chce pokoju. Każdy dyktator mówi, że chce pokoju... o ile druga strona się podda.
Wywiad ostrzega, że do nowych zmasowanych uderzeń dojdzie w najbliższych dniach.
Jak dodał, USA nie wie, czy Rosja na poważnie chce zakończenia wojny przeciwko Ukrainie.