Od stycznia do września 2025 r. w ramach procedur NFZ przeprowadzono 627 aborcji. Liczba legalnych aborcji zbliża się do poziomu sprzed października 2020 r. kiedy to wyrok Trybunału Konstytucyjnego zniósł tzw. przesłankę embriopatologiczną. Dlaczego tak się dzieje?
Z danych NFZ wynika, że od stycznia do końca września 2025 r. placówki medyczne zaraportowały 627 terminacji ciąży - czytamy w "Rzeczpospolitej". Liczba legalnych aborcji zbliża się do poziomu sprzed października 2020 r. kiedy to wyrok Trybunału Konstytucyjnego zniósł tzw. przesłankę embriopatologiczną, która umożliwiała legalne przerwanie ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Przed wyrokiem TK z 2020 r. 95-98 proc. procedur przerywania ciąży wykonywano w oparciu o przesłankę embriopatologiczną. Powoływanie się na to, że ciąża stanowi zagrożenie zdrowia lub życia kobiety ciężarnej było rzadkością.
Teraz to się zmieniło. Uznano, że przesłanka embriopatologiczna nie dotyczy wyłącznie zagrożenia życia matki, lecz także zdrowia - zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Taka interpretacja prawa pozwala - powołując się na zagrożenie zdrowia psychicznego, dokonywac aborcji w świetle prawa.
W niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prof. dr hab. n. med. Piotr Sieroszewski, kierownik Kliniki Medycyny Płodu i Ginekologii UM w Łodzi wskazał, że obecnie większość wskazań do przerwania ciąży ma podłoże psychiatryczne.
W październiku 2024 r. wytyczne w sprawie terminacji ciąży ze wskazań psychiatrycznych wydał zarząd główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii. "Ustawodawca nie wymaga, aby zagrożenie (zdrowia - red.) było bezpośrednie. Dla stwierdzenia stanu zagrożenia w kontekście omawianej przesłanki nie jest zatem konieczne, by zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety ciężarnej w najbliższym czasie się urzeczywistniło, ani też urzeczywistnienie to nie musi być nieuniknione choćby w dalszej perspektywie czasowej. Niebezpieczeństwo to wystąpi, gdy ciąża była przyczyną powstania danej jednostki chorobowej, bądź też, gdy kobieta ciężarna chorowała już wcześniej, ale wskutek ciąży stan chorobowy się pogłębił" - czytamy w "Rz".
W praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach, które przed 2020 r. kwalifikowano do aborcji ze względu na potencjalną lub potwierdzoną chorobę dziecka, dziś również dokonywana jest aborcja, tyle, że jest ona wykonywana jako aborcja z przesłanki zagrożenia zdrowia matki.
Kościół obchodzi 12. Światowy Dzień Modlitwy i Refleksji przeciwko Handlowi Ludźmi.