Jacek Czaputowicz: prezydent Karol Nawrocki powinien wziąć udział w powołaniu Rady Pokoju

Jeśli rząd nie zajmie negatywnego stanowiska, prezydent Karol Nawrocki powinien wziąć udział w spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju - powiedział PAP były szef MSZ Jacek Czaputowicz. W czwartek, podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, ma zostać podpisany dokument założycielski inicjatywy Donalda Trumpa.

Były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz ocenił w środę w rozmowie z PAP, że kancelaria prezydenta postąpiła słusznie, zwracając się w sprawie Rady Pokoju o opinię do rządu, ponieważ to właśnie rząd odpowiada za prowadzenie polityki zagranicznej. - Obawiam się jednak, że tej opinii szybko nie poznamy, bo rząd nie wie, jaka powinna ona być. A jeśli nawet wie, to boi się ją artykułować. Świadczy to o słabości politycznego przywództwa w naszym kraju - stwierdził Czaputowicz. Jak dodał, władze nie chcą narażać się różnym środowiskom w kraju i w Europie.

Rzecznik MSZ Marcin Wewiór poinformował w środę wieczorem, że MSZ we wtorek przekazało do Kancelarii Prezydenta RP odpowiedź na prośbę o opinię ws. zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego do dołączenia do Rady Pokoju.

Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez przywódcę USA Donalda Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo. Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach.

Inicjatywa ta budzi kontrowersje wśród dyplomatów, z których część obawia się, że Rada Pokoju zaszkodzi pracom ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom; wśród kilkudziesięciu przywódców znajdują się m.in. lider Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Do udziału w Radzie został też zaproszony m.in. prezydent Karol Nawrocki - o czym w poniedziałek informował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz. Dodał, że list zapraszający będzie w najbliższym czasie przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską.

Jacek Czaputowicz, były szef polskiego MSZ, pytany przez PAP o to, dlaczego rząd "boi się wyrazić opinię", powiedział, że Polska prowadzi politykę proamerykańską, bo USA są traktowane jako główny gwarant bezpieczeństwa. - W momencie gdy mają miejsce zawirowania wokół Grenlandii czy Rady Pokoju, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz po raz kolejny publicznie wychwala współpracę polsko-amerykańską, mówi o budowie Fortu Trump w Bolesławcu i chce większej amerykańskiej obecności w Polsce - powiedział Czaputowicz.

Z drugiej strony - przyznał były szef polskiego MSZ - taka polityka rządu jest źle traktowana przez naszych partnerów w UE i, zwłaszcza w erze Donalda Trumpa, postrzegana jest jako zdrada unijnej solidarności. Dlatego - dodał - pojawiają się medialne przecieki, że np. Donald Tusk chciałby wysłać wojska na Grenlandię, jednak uniemożliwił mu to wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Również z tego powodu - w opinii Czaputowicza - rząd nie wydaje decyzji w sprawie udziału w Radzie Pokoju.

Jeśli rząd lub MSZ nie zajmą jednoznacznie negatywnego stanowiska, prezydent Karol Nawrocki powinien wziąć udział w czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju. Uchylenie się od uczestnictwa mogłoby przynieść Polsce negatywne skutki - ocenił były szef dyplomacji. Jak dodał, mimo kontrowersji, takich jak zaproszenie przywódców Rosji i Białorusi, bojkot amerykańskiej inicjatywy dotyczącej Gazy mógłby mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje. - Uczestnictwo od początku daje realny wpływ na dalszy kształt inicjatywy. Nie oznacza to jednak konieczności deklarowania już teraz wpłaty miliarda euro; decyzje zapadną po ocenie jej funkcjonowania - podkreślił.

Zdaniem Czaputowicza na Radę Pokoju należy spojrzeć jak na inicjatywę rozwiązania konkretnego problemu, jakim jest stabilizacja Strefy Gazy, choć może ona mieć także globalne implikacje.

Były szef MSZ przypomina, że Polska ma duże tradycje zaangażowania na Bliskim Wschodzie - w 2019 roku zorganizowała razem ze Stanami Zjednoczonymi konferencję bliskowschodnią w Warszawie, a powołany na niej Proces Warszawski przyczynił się do przyjęcia Porozumień Abrahamowych. Mamy też dobre relacje zarówno z Izraelem, jak i Palestyną, której państwowość uznaliśmy jeszcze pod koniec lat 1980. W 2019 r. nasi żołnierze powrócili do operacji pokojowej UNIFIL w Libanie. Jest to nasz dyplomatyczny kapitał, który powinniśmy wykorzystywać dla umocnienia pozycji międzynarodowej Polski - podkreślił były szef MSZ.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
1 2 3 4 5 6 7
0°C Poniedziałek
dzień
1°C Poniedziałek
wieczór
0°C Wtorek
noc
0°C Wtorek
rano
wiecej »