Niezależnie od ustroju, jaki panuje w Rosji, jest ona wciąż zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej - podkreślił w niedzielę w Wilnie prezydent Karol Nawrocki podczas wspólnej konferencji prasowej z przywódcami Litwy i Ukrainy, Gitanasem Nausedą i Wołodymyrem Zełenskim.
Trzej prezydenci w Wilnie wzięli udział w posiedzeniu Trójkąta Lubelskiego, formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. Uczestniczyli też - wraz z małżonkami - w wileńskich uroczystościach upamiętniających 163. rocznicą wybuchu Powstania Styczniowego.
Prezydenci @NawrockiKn, @GitanasNauseda i @ZelenskyyUa w #Wilno podczas wspólnych obchodów 163 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. pic.twitter.com/lnIbrSZwAh
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 25 stycznia 2026
Podczas konferencji prasowej Nawrocki zwrócił uwagę, że choć od Powstania Styczniowego minęły 163 lata, to Rosja wciąż jest zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej. - Polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia niezależnie od tego czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje, dziś już niepodległe, wciąż mierzą się z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, do których jako prezydent Polski przywiązuję szczególne znaczenie - powiedział.
Prezydent Polski zaznaczył, że "warto, aby głos Europy Środkowej i Wschodniej i takich formatów, jak Lubelski (Trójkąt Lubelski - PAP), był także słyszalny na całym świecie".
Nawrocki oświadczył, że solidarnie z prezydentem Zełenskim i z prezydentem Nausedą ma przekonanie, że relacje transatlantyckie, współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza z USA jest dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej "oczywiście jednym z kierunków działań". - To także nas (prezydentów) ze sobą łączy - powiedział.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Wilno: pic.twitter.com/KTxU3RNcHv
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 25 stycznia 2026
Natomiast prezydent Zełenski, nawiązując do rozmów z negocjatorami z Rosji i wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, prowadzonych w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone nie zmniejszą presji na Rosję i będą nadal naciskać na nią poprzez sankcje.
- Trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji. Również rosyjska propaganda powinna być blokowana i to jest zadanie dla nas wszystkich - powiedział Zełenski.
Z kolei prezydent Litwy podkreślił, że porozumienie pokojowe powinno gwarantować niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Dodał, że rozmieszenie europejskich sił zbrojnych na Ukrainie przy wsparciu USA stanowiłoby kluczowy czynnik odstraszający Rosję.
Nauseda zaznaczył, że Rosja prowadzi brutalną agresję przeciw Ukrainie i że stanowi to wyzwanie dla bezpieczeństwa całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Dodał, że Litwa i Polska konsekwentnie udzielają Ukrainie wsparcia wojskowego, finansowego oraz politycznego.
Według litewskiego prezydenta rosyjska agresja była jednym z głównych tematów trójstronnych rozmów w Wilnie. Przekazał również, że prezydent Ukrainy przedstawił aktualne informacje o postępach w rozmowach pokojowych zainicjowanych przez prezydenta Trumpa.
Nawrocki poinformował, że podczas wizyty w Wilnie omówił też kwestie inwestycji infrastrukturalnych takich jak Via Baltica i Rail Baltica, które - jak zaznaczył - mają także znaczenie dla bezpieczeństwa w regionie. Prezydent przypomniał, że Polska otrzymała zaproszenie na szczyt G20 i będzie w tej grupie jako "reprezentant całego regionu () głosem naszych osiągnieć, naszej transformacji".
Z kolei Zełenski poinformował, że Ukraina będzie w pełni technicznie gotowa w 2027 roku, aby stać się członkiem UE. Prezydenci Nawrocki i Nauseda zauważyli, że będzie to trudne.
Prezydentów zapytano, czy do zaakceptowania jest dialog z przywódcą Białorusi Alaksandrem Łukaszenką, jeżeli miałby pomóc w uwolnieniu więźniów politycznych oraz wyzwoleniu Białorusi spod rosyjskich wpływów.
Nawrocki podkreślił, że Białoruś jest "junior partnerem Federacji Rosyjskiej", odpowiedzialnym także za wojnę hybrydową na wschodniej granicy Polski i w różnych miejscach w Europie. - Białoruś jest dzisiaj reżimem. To jest reżim Alaksandra Łukaszenki. Odległy od wszystkich mechanizmów demokracji. Polska więc w sposób oczywisty stoi za wolnym narodem białoruskim - zaznaczył.
- (...) Z jednej strony oczywiście bardzo krytycznie oceniam reżim białoruski, dostrzegam, co złego robi. Z drugiej strony w kontekście więźniów, którzy są tam więzieni, także reprezentantów mniejszości polskiej, w tym Andrzeja Poczobuta, musimy się ubiegać różnymi kanałami - powiedział polski prezydent.
Prezydent Litwy podkreślił z kolei, że uwolnienie więźniów politycznych to konieczny warunek, jeżeli reżim białoruski chciałby wyjść z izolacji. Dodał, że Białoruś powinna wrócić do standardów demokratycznych i przestać być wspólniczką Rosji. Nauseda ocenił, że działania Łukaszenki w kwestii uwalniania więźniów wskazują, że chciałby on ocieplić swoje relacje z USA. Zaznaczył jednak, że na Białorusi wciąż do więzień trafiają kolejne osoby i jest to jeden z elementów, przez które trudno jest utrzymywać relacje z tym reżimem.
Prezydent Zełenski podkreślił natomiast, że Ukraina wspiera działania USA w kwestii uwalniania więźniów politycznych na Białorusi. Dodał, że Rosja utrzymuje w niewoli tysiące Ukraińców i wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone również będą pomagać w procesie ich uwalniania.
Spotkanie Trójkąta Lubelskiego poprzedziły wileńskie obchody upamiętniające 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, w których udział pary prezydenckie Polski, Litwy i Ukrainy. W Katedrze Wileńskiej odbyła się msza święta, a na cmentarzu na Rossie w Kaplicy Powstańców Styczniowych złożono wieńce. W obu wydarzeniach uczestniczyła liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Wilno: pic.twitter.com/MtLrN19GBw
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 25 stycznia 2026
Nawrocki w wystąpieniu w Katedrze Wileńskiej podkreślił, że powstanie styczniowe - choć militarnie przegrane - było zwycięstwem w wymiarze moralnym i duchowym. - Obudziło sumienie narodów. Zachowało ich tożsamość. Przekazało kolejnym pokoleniom przesłanie, że poddać się nie wolno - powiedział.
Zaznaczył, że dzięki temu przekonaniu możliwe było odzyskanie niepodległości przez Polskę i Litwę w 1918 roku. - I dzięki niemu dziś potrafimy nazywać rzeczy po imieniu: agresję - agresją, a wolność - wolnością - podkreślił Nawrocki.
Nauseda oświadczył, że pragnienie wolności towarzyszyło poprzednim pokoleniom i pomogło przetrwać nowe fale represji, przymusowej indoktrynacji i niszczenia tożsamości narodowej. - Przykład Ukrainy pokazuje, iż pragnienia wolności nie da się pokonać - podkreślił.
Zełenski stwierdził, że już Powstanie Styczniowe pokazało, że przeznaczeniem Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów jest "być razem".
- Dzisiaj wszyscy jesteśmy tutaj, w Wilnie, aby uczcić pamięć i podziękować za odwagę uczestnikom styczniowego powstania. Powstania, które potwierdziło, że naszym przeznaczeniem jest być razem. A nasz sukces - Ukraińców, Polaków, Litwinów, Białorusinów - może być tylko wspólnym sukcesem - powiedział w Katedrze Wileńskiej Zełenski.
Powstanie Styczniowe, które rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r., było najdłużej trwającym zbrojnym wystąpieniem polskim przeciw zaborcom. Z militarnego punktu widzenia nie miało szans, zaś z politycznego opierało się przede wszystkim na niespełnionych nadziejach pokładanych w rządach różnych państw europejskich. W odróżnieniu od poprzednich powstań - kościuszkowskiego i listopadowego, w których z Rosją starły się polskie regularne oddziały wojskowe, powstanie styczniowe miało charakter wojny partyzanckiej.
Wybór Modżtaby Chameneia jest sygnalem, że Iran stał się wojskową dyktaturą.