Ludzkie życie pieskie

Potraktować kogoś jak psa. Hm. Dziś zaczyna znaczyć, że po królewsku.

Już luty. Zima nie odpuszcza. No ale co się dziwić. Sama nazwa miesiąca wskazuje, że mroźny, srogi. Na naszym Śląsku zresztą nie aż tak zimno. W porywach, nocą,  bywało ostatnio minus 10, dziś tylko minus 2...

Sporo się oczywiście dzieje. Także w Kościele. Choćby kwestia zapowiadanych w Bractwie Piusa X kolejnych święceń biskupich bez zgody papieża. Ale o tym, w szerszym kontekście, w następnym komentarzu. Dziś chciałbym zauważyć „psią sprawę”; nasilenie kontroli w schroniskach dla zwierząt. Mniej może w mediach, ale w agencjach było tego naprawdę dużo. Tu kontrola, tam kontrola... No i wielkie oburzenie. „Bydlaki” powiedziała o zaniedbujących psy,  bo to one głównie w tych schroniskach, pewna celebrytka... A ja? Hm. Nie żebym uważał, że człowiek może się nad psem czy koniem znęcać. Jak już ktoś ma swojego albo bierze pieniądze za opiekowanie się bezpańskimi, powinien to robić najlepiej jak się da. No ale właśnie: jak się da. A jak się nie da? Z pustego i Salomon nie naleje. Łatwo powiedzieć, że „trzeba zapewnić”... No trzeba, trzeba, ale wiadomo jak może być. Choć prawda, jedni mają za mało pieniędzy, inni za mało chęci do pracy...  Życie. Zaraz „bydlaki”?

To wylewające się w mediach oburzenie na zaniedbania w opiece nad psami konfrontuję z tym, co mogę zobaczyć rano przy moim parafialnym kościele. Biedni, często bezdomni, stojący w kolejce po porcję śniadaniową... Owszem, niedaleko – z kilometr, półtora od tego miejsca – jest noclegownia. Ale to właśnie noclegownia. W dzień... Czasem może i sami sobie winni. Czasem.... Jak sąd wyrzucił z jego własnego mieszkania, bo bił konkubinę... No, może sam sobie winny, ale...

Przypominam też sobie zasłyszane w szerokiej Polsce opowieści o ludziach starych i samotnych, nie radzących sobie z życiem... Kto zadba gdy dzieci daleko, a współmałżonek, jeśli żyje, to w takim samym stanie? „Utytłany w g... po szyję” – usłyszałem... Służba zdrowia, opieka społeczna? Właśnie ostatnio możemy zobaczyć jak to z tą pierwszą jest. Druga... Pewnie różnie w różnych miejscach to wygląda. Bo ludzie są różni. Ale wiadomo, najpierw papiery muszą być w porządku. A że trzeba pomocy już, teraz? Najpierw papiery....

Nie piszę tego, żeby oskarżać system o brak opieki nad znajdującymi się w potrzebie. Wiem, że w tych sprawach zderzają się nieraz różne problemy i racje. Chodzi mi raczej o tych płaczących nad losem piesków.... Nie że płakać nie wolno. To nawet dobrze, człowiek powinien umieć współczuć i zwierzętom. Ale czy ronią łzy nad trudnym losem ludzi? Nad tymi, którzy nie dostali się do szpitala, którym  z braku pieniędzy po raz któryś przesunięto termin operacji, nad tymi, którym nie przysługuje pomoc opiekunki, a na opłacenie jej ich nie stać. Albo nad tymi, którzy nie mają gdzie mieszkać...

Opiekować się psem łatwiej niż człowiekiem. Nawet jeśli ma mieć trzydziestopięciometrowy kojec. Można dać mu jeść, pić, a potem zająć się swoimi sprawami. Gdy zachoruje – uśpić. Pomóc potrzebującemu człowiekowi - w chorobie, w starości, w samotności -  choć nie ma takich lokalowych wymagań, znacznie trudniej. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
1 2 3 4 5 6 7
0°C Środa
rano
5°C Środa
dzień
6°C Środa
wieczór
6°C Czwartek
noc
wiecej »