Od stycznia do grudnia ub.r. z rąk brazylijskich policjantów zginęło 6519 osób.
Każdego dnia z rąk funkcjonariuszy policji ginęło w ub. r. w Brazylii prawie 18 osób - wynika ze statystyk przedstawionych we wtorek przez ministerstwo sprawiedliwości tego kraju.
Według danych resortu od stycznia do grudnia ub.r. z rąk brazylijskich policjantów zginęło 6519 osób, czyli o 4,5 proc. więcej w porównaniu z analogicznym okresem w 2024 r.
Analizująca statystyki resortu sprawiedliwości stacja telewizyjna Globo odnotowała, że w ciągu ostatniej dekady liczba osób zabitych przez funkcjonariuszy policji wzrosła o 170 proc.
Największa liczba zastrzelonych podczas policyjnych operacji w 2025 r. była w stanie Bahia, na północnym wschodzie kraju. Funkcjonariusze zabili tam 1569 osób.
Na kolejnych miejscach pod względem ofiar policyjnych interwencji okazały się położone na południowym wschodzie kraju stany Sao Paulo i Rio de Janeiro, gdzie policja zabiła odpowiednio 835 i 798 osób.
W Rio de Janeiro najwięcej osób zginęło w październiku ub.r. w policyjnej obławie na członków grupy przestępczej Czerwone Komando. Funkcjonariusze zabili podczas akcji 117 domniemanych członków tego gangu. Podczas obławy życie straciło też czterech policjantów.
Jednym z najpowszechniejszych przestępstw w Brazylii, jak wynika z raportu ministerstwa sprawiedliwości, były w 2025 r. gwałty. Resort szacuje, że średnio każdego dnia doświadczało ich 227 osób.
Decyzja wynika z zaniepokojenia NATO działaniami Rosji w Arktyce.
ABW musi wyjaśnić powiązania Swietłany Czestnych z rosyjskim reżimem.
Jednym ze znaków czasu jest wzrastająca liczba zaburzeń psychicznych.
To byłaby pierwsza papieska wizyta w tym księstwie w czasach nowożytnych.
Za ustanowieniem unijnej listy bezpiecznych krajów pochodzenia głosowało 408 europosłów.
Wróg wykorzystuje wrażliwość rodzin. Los Ukraińców jest im obojętny.