Postrzelony wiceszef GRU negocjował poddanie się ukraińskich wojsk w Mariupolu

...i nie dotrzymał złożonym obrońcom tego miasta obietnic.

Postrzelony w Moskwie wiceszef rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, generał Władimir Aleksiejew, był głównym negocjatorem Kremla w rozmowach o wyjściu ukraińskich wojsk z kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu w maju 2022 r. - podały w piątek media w Ukrainie.

"Nawet jeśli tym razem Aleksiejew przeżyje, spokojnie spać już nie będzie. I pewnego dnia sprawa zostanie doprowadzona do końca" - oświadczył dowódca 1. Korpusu "Azow" Gwardii Narodowej Ukrainy pułkownik Denys Prokopenko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.

Prokopenko to jeden z dowódców sił ukraińskich broniących Mariupola. Od maja do września 2022 r. przebywał w rosyjskiej niewoli, a następnie do lipca 2023 r. był internowany w Turcji, skąd powrócił na Ukrainę.

"Żaden zbrodniarz wojenny, który zabijał i torturował ukraińskich wojskowych i cywilów, niszczył ukraińskie miasta, porywał ukraińskie dzieci i popełniał inne zbrodnie przeciwko narodowi ukraińskiemu, nigdy nie będzie czuł się bezpiecznie. W żadnym miejscu na planecie nie znajdzie schronienia ani stuprocentowych gwarancji bezpieczeństwa. Nigdy" - zapewnił wojskowy.

Prokopenko napisał na Facebooku, że gdy Aleksiejew negocjował z broniącymi się w mariupolskim kombinacie Ukraińcami poddanie się, obiecywał im przestrzeganie konwencji genewskiej o traktowaniu jeńców wojennych i gwarantował "normalne warunki" ich przetrzymywania.

"I to właśnie jego podpis widniał pod odpowiednim dokumentem, podpisanym wówczas w Mariupolu. Wtedy również wykazaliśmy się humanitaryzmem i przekazaliśmy Aleksiejewowi trzech rosyjskich jeńców wojennych, którym udzielano pomocy medycznej oraz zapewniano jedzenie i wodę" - podkreślił Prokopenko.

"Słowo oficera, rodem z obwodu winnickiego, zdrajcy swojej Ojczyzny, okazało się nic niewarte. Regularne tortury wobec azowców, brak pomocy medycznej oraz głód są tego potwierdzeniem" - dodał pułkownik.

Prokopenko przypomniał także, że ukraiński wywiad wojskowy (HUR) informował, że Aleksiejew odpowiadał za przygotowywanie danych do uderzeń w cywilne obiekty w Ukrainie, a także za organizację tzw. referendum w obwodzie chersońskim.

Wcześniej w piątek szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oskarżył o zamach na Aleksiejewa Ukrainę i stwierdził, że jego celem było sabotowanie rozmów pokojowych. Minister nie przedstawił żadnych dowodów na twierdzenie, że to strona ukraińska jest odpowiedzialna za zamach na rosyjskiego generała.

Media rosyjskie, powołując się na świadków, napisały, że Aleksiejew miał zostać trafiony w plecy kilkoma strzałami w piątek o godz. 7 rano (godz. 5 w Polsce), gdy wyszedł z mieszkania w jednym z bloków w Moskwie i zmierzał przez korytarz w kierunku windy. Wiceszef GRU doznał poważnych obrażeń.

Aleksiejew był jednym z wysokich rangą oficjeli, którzy prowadzili także negocjacje z założycielem najemniczej Grupy Wagnera Jewgienijem Prigożynem, gdy ten dokonał próby puczu w Rosji w czerwcu 2023 r.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ ap/

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
10°C Poniedziałek
dzień
9°C Poniedziałek
wieczór
8°C Wtorek
noc
6°C Wtorek
rano
wiecej »